Artykuły i felietony

тише едешь, дальше будешь

Ciszej jedziesz, dalej dotrzesz – to rosyjskie powiedzenie kojarzy mi się bardzo życiowo, zwłaszcza w kontekście tegorocznych dokonań, oraz noworocznych wyzwań piłkarskich, które należy potraktować z mądrością wytrawnego trenera pięściarskiego.

To był rok mieszanych uczuć: wzniosłych chwil jakie zapewnili nam reprezentanci Adama Nawałki, którzy awansowali – po dwunastu latach przerwy – do światowej elity piłkarzy i w lecie zobaczymy ich na rosyjskich stadionach. Najedliśmy się też wstydu w minionym roku,  bo polskie drużyny jak jeden mąż kompromitująco odpadły z europejskich pucharów. Do najwyższej klasy rozgrywek piłkarskich nad Wisłą powrócił Górnik Zabrze, który nawiązuje do swojej pięknej historii z korzyścią dla ligowej  rywalizacji. Niespodziewanym zdobywcą PP została Arka Gdynia, która też najgodniej reprezentowała ligę w rozgrywkach pucharowych.

Był to też rok pożegnań: nie zobaczymy już na murawach takich geniuszy jak Francesco Totti, Kaka’ czy Andrea Pirlo. Z kadry – moim zdaniem pochopnie – zrezygnował Artur Boruc. W ostatnich dniach roku opuścił nas  Stanisław Terlecki, którego talent predestynował do osiągnięć większych niż zostały mu dane.

Image result for artur boruc pożegnanie



[fbcomments]

Góra