Artykuły i felietony

тише едешь, дальше будешь

Ciszej jedziesz, dalej dotrzesz – to rosyjskie powiedzenie kojarzy mi się bardzo życiowo, zwłaszcza w kontekście tegorocznych dokonań, oraz noworocznych wyzwań piłkarskich, które należy potraktować z mądrością wytrawnego trenera pięściarskiego.

Zbigniew Boniek wprowadził Polskę do czołówki rankingu FIFA, cicho, metodycznie bez rozgłosu. Eliminacje dwóch dużych imprez z rzędu nie wiązały się dla nas z bardzo wymagającymi rywalami, zrezygnowano zatem z meczów towarzyskich, i na zwycięskich eliminacjach nasza kadra zawędrowała tak wysoko jak nigdy jeszcze nie była, dzięki czemu na mistrzostwa jedziemy jako lider grupy.  Obyśmy z Rosji wracali z podobną pozycją i renomą jaką mieli nasi piłkarze w latach ’74-’82, kiedy ranking FIFA nie istniał, ale nasza piłka budziła podziw na całym świecie. Każdy kibic na świecie potrafił wymienić skład biało – czerwonej jedenastki, która przywoziła medale z największych imprez,  a 3-4 piłkarzy znad Wisły było gwiazdami pierwszej wielkości, których zazdrościł nam cały świat.

To będzie bardzo szybki rok: mecze towarzyskie kadry, finisz rozgrywek ligowych, finały europejskich pucharów, zgrupowania i wreszcie Mistrzostwa Świata. Czy przyniosą nam one sukces na miarę oczekiwań?Czy nasi znowu zachwycą?  Pażywiom – uwidim!

Samych wspaniałości Państwu życzę w Nowym Roku. #PolskaGola



[fbcomments]

Góra