UEFA Liga Mistrzów

8/8 CR7 i porażka projektu PSG!

Hitowe spotkanie rewanżowe 1/8 finału LM nie było wielce porywającym widowiskiem. W paryskim Parku Książąt dominowali obrońcy Realu Madryt, a ponieważ napastnicy PSG nie potrafili zrobić różnicy to do ćwierćfinału awansowali Królewscy, którzy mieli w swoich szeregach CR7.

Portugalczyk strzelił ósmego gola w ósmym kolejnym spotkaniu tegorocznej edycji Champions League. Była to druga klarowna sytuacja Blancos – poprzedniej nie wykorzystał Karim Benzema, który ładnie zabrał się z piłką, wyszedł na czystą pozycję, udało mu się zmieścić piłkę między nogami bramkarza PSG, ale nie na tyle by ta trafiła do siatki. Futbolówka odbiła się od łydki interweniującego bramkarza i wyszła na aut, a rzut rożny niczego nie zmienił.

Porażką nalezy nazwac tegoroczną kampanię paryżan w LM. W najważniejszym meczu sezonu wystąpili bez najdroższego piłkarza świata, gdyż Neymar z powodu kontuzji nie wybiegł na boisko. Jego koledzy w obronie spisywali się jeszcze bez zastrzeżeń, grali – do utraty gola – bardzo uważnie i skutecznie. Gorzej było z konstruowaniem akcji: gospodarze byli mało błyskotliwi, nie kreowali groźnych sytuacji, gra toczyła się od 3/4 gospodarzy do przedpola gości. Szarpał Mbappe, starał się Angel di Maria, ale Cavani był odcięty od podań, gdyż perfekcyjnie grała defensywa obrońcy tytułu – celowali w tym zwłaszcza Casemiro, Ramos i Marcelo oraz Varane, którzy byli nie do przejścia dla ofensywy gospodarzy.

Symbolem porażki paryżan był Marco Verratti, który – mi osobiście – udowodnił, że nie jest drugim Andreą Pirlo. Kiedy mógł strzelać – podawał, a kiedy nie powinien faulować – złapał drugą żółta kartkę i poszedł pod prysznic. Piłkarz ten nigdy nie grał w Serie A (do PSG wytransferowano go z drugoligowej Pescary) i wciąż nie jest graczem potrafiącym zrobić różnicę w meczach o dużą stawkę. Daleko mu do wzoru, do którego porównują go włoskie media. Jest wciąż bardzo młody i ma jeszcze szansę zrobić skok jakościowy, ale czy nastąpi to w Paryżu? Po odpadnięciu z rozgrywek, zawód właścicieli może spowodować transferowe trzęsienie ziemi. Posadą ryzykuje trener Emery, ale i kilku piłkarzy nie może być pewnych swojej przyszłości. Moimi kandydatami do odstrzału są Thiago Motta, Cavani, Di Maria i może właśnie młody Włoch, którym interesowały się niedawno Bayern i Barca, Juve  oraz Inter.  Niewiele zmieniło się w grze PSG po zejściu Motty, którego zastąpił Pastore. Gospodarze zdobyli wprawdzie kontaktowego gola, w którym miał udział Argentyńczyk. Przypadkowe trafienie po jego zagraniu zaliczył bezbarwny Cavani.

Real wyszedł w ciekawym 4-3-3, w którym Zidane dał szansę gry Vasquezovi, Koaciciovi oraz Asensio. Wszyscy trzej zdali egzamin – świetnie wypadł zwłaszcza Asensio, który był aktywny i bezbłędny. Jeszcze lepiej zagrał Vasquez, który miał udział przy obydwu bramkach. Królem polowania został CR7, który otworzył wynik strzelając ósmą bramkę w sezonie LM. Pozostanie on chyba największym celem transferowym paryżan, co może odbyć się na drodze wymiany z Neymarem, któremu się w Paryżu nie podoba. Zwycięskiego gola zdobył Casemiro, który wyrasta – wg.mnie – na czołowego gracza nadchodzących Mistrzostw Świata. PSG – Real 1:2!

W Liverpoolu gospodarze bezbramkowo zremisowali  z Porto, co wystarczyło do awansu po goleadzie w pierwszym mecz, kiedy The Reds roznieśli Portugalczyków 5:0.

#PolskaGola



[fbcomments]

Góra