Kadra Narodowa

90 dni Adama Nawałki. Pomysł na kadrę i zasłony dymne

W historii był okres nazywany „Lotem Orła”, który szerzej znamy pod nazwą „100 dni Napoleona”. Z Elby do Paryża i ….pod Waterloo – to wszystko odbyło się od 1 marca do …22 czerwca. I mam nadzieję, że na tym analogie się kończą.

Nie chciałem zapeszać, więc tytułowe trzy miesiące prosze traktować z należnym dystansem. Kadra weszła w fazę ostatniej prostej do MŚ – następne etapy przygotowań to: majowe, kilkudniowe, „lajfstajlowe/teambuildingowe” zgrupowanie w Juracie (21-26.05)  gdzie piłkarze przyjadą z partnerkami czy rodzinami. Miesiąc później (29.05 – 07.06)  tygodniowe zgrupowanie taktyczne w Arłamowie, które zakończy się ogłoszeniem składu kadry na MŚ. 7-12 Czerwca to mini zgrupowania w Poznaniu i Warszawie oraz mecze z Chile i Litwą.     3 czerwca wylatujemy do Rosji a pięć dni potem gramy pierwszy mecz z Senegalem, którego nie wolno nam przegrać.

Pisałem już nie raz, że najważniejszy będzie pomysł na grę, który trener Nawałka musi opracować i dopasować do niego najlepszych wykonawców. Selekcjoner uparcie powtarza, że bazowym ustawieniem kadry jest to z czterema obrońcami, ale systematycznie próbuje składów z trzema środkowymi defensorami w wyjściowym składzie. Czy to jest pomysł, którym odniesiemy sukces na MŚ? Prezes Boniek twierdzi, że „taką grą jak na Euro 2016 niczego nie ugramy” – i ja się z tym absolutnie zgadzam. Dlaczego? Bo Senegal i Kolumbia to drużyny mocniejsze niż Irlandia Północna i Ukraina, a mecz z Danią w Kopenhadze pokazał, że nasze 4-4-2 zostało rozszyfrowane.

Nasza grupa w Rosji, może spowodować, że turniej ten będziemy musieli  rozegrać w sposób, który znamy z Espana 82. Dwa remisy i wygrana w ostatnim meczu.  Uważnie z tyłu w pierwszych dwóch meczach i o awans w meczu z Japonią. To całkiem realna perspektywa. Dlatego też trzech obrońców z tyłu to potencjalne 3-5-2 (3-4-3 lub 3-4-2-1, w zależności od ludzi na boisku i fazy gry), które daje możliwości grania pięcioma – sześcioma zawodnikami w obronie, bez rezygnowania z walorów ofensywnych drużyny.

Kadra ma żelazny kręgosłup, ale i stałe dylematy. Szczęsny czy Fabiański? Pierwszy ma szansę rozegrać nawet połowę sezonu w Juve, ma najlepsze statystyki w lidzę i opinię świetnego między słupkami – gorzej z wyjściami, gdzie jest jednak bardziej szalony i nieprzewidywalny od Fabiana, a to atut. Podobnie w kwestii rzutów karnych.  Szczęsny ma najlepsze statystyki w Serie A, ale zdarzają mu się mecze, w których rywale w ogóle go nie niepokoją – a to świadczy też jednak o umiejętności dyrygowania linią defensywną. Weźmy jeszcze element nadprzyrodzony: jak Wojciech Szczęsny zaczynał Euro 2012 i 4 lata później? Chłopak się uspokoił, ale licho nie śpi…

Kamil Glik i Łukasz Piszczek to nasze skarby: wypada tylko życzyć sobie aby byli zdrowi. Michał Pazdan będzie musiał do końca ligi wykuwać formę, którą zdystansuje Thiago Cionka – tym bardziej na mecz z Senegalem, którego zawodnicy nie są ułomkami. W podobnej sytuacji znajduje się Artur Jędrzejczyk, który nigdy w kadrze nie zawiódł. Jeśli Nawałka rozpatruje Peszkę, to i Jędza będzie w Arłamowie. Nie będziemy straszyć na MŚ zawodnikami z mizernej ekstraklasy….

Bez Krychowiaka nie ma środka pola i parcia do przodu. Zawodnik z WBA nie zrobił wielkiego interesu przechodząc z PSG do Anglii, ale jest przynajmniej w jakimś rytmie meczowym, czego nie prezentował gdy przyjeżdżał na kadrę z Paryża. Pomysł na Tarasa Romańczuka ma pomóc GK w dojściu do wyższej dyspozycji. Selekcjoner natomiast chce mieć świadomośc, że ma w odwodzie kogoś podobnego – typową „6tkę”. Czy postraszymy zawodnikiem Jagi Senegal lub Cafeteros?  Nie! Ale może wystarczy on na 10-15 minut gry na utrzymanie czegoś korzystnego. Podobnie ma się rzecz z Frankowskim, który ma zabezpieczyć flankę, na której główną robotę powinni robić Piszczek, Bereszyński i Błaszczykowski. Słabo wierzę, że wskoczy tam Makuszewski – nie ma go na razie nawet na ławce Lecha, a co dopiero „international level”. To samo dotyczy Kurzawy, który prezentuje się dotąd najlepiej spośród grupki ekstraklasowych nowicjuszy w kadrze. Pamiętajmy jednak, że piłkarze z rodzimej ligi grają mniej, wolniej, mają więcej czasu na podejmowanie decyzji i żeby być w kadrze na MŚ, będa musieli być w życiowej dyspozycji: szybcy, silni, wybiegani, powtarzalni, skuteczni – tacy zawodnicy pojadą do Rosji.

O pozycji RL9 nie ma co w ogóle się rozpisywać – to nasza ikona, człowiek-kadra, znaczy kapitan. Wypada tylko marzyć by był zdrowy i wypoczęty oraz miał należyte wsparcie w poczynaniach od połowy boiska wzwyż. Jeśli Kuba Błaszczykowski będzie mógł stać i biegać na dwóch nogach – na mistrzostwa na pewno pojedzie. Podobnie będzie z Kamilem Grosickim, którego turbo jest warte każdego ryzyka, które wydaje mi się znikome. Zawodnik uwielbia kadrę i selekcjonera, bo to dzięki nim odżył i dla nich postawi się do formy, która w statystykach z Championship jest więcej niż dobra – poza tym on rywali z Senegalu ma „obcykanych” z gry we Francji i Anglii właśnie. Maciej Rybus będzie dobrą alternatywą na lewej flance – zwłaszcza w formie młodego żonkosia, którą potwierdził bombą w ostatnim meczu LE.   Na wyjazd do Rosji zapracują wiosną Dawid Kownacki i Jarosław Niezgoda a podzielić ich może Mariusz Stępiński, który trafia wiosną w meczach Chievo Werona.  Niespecjalnie wierzę jednak, że którykolwiek z nich będzie etatowym partnerem Lewego. Kownacki nie strzela jak na zawołanie w Serie A, nie jest też w pierwszej jedenastce Samp. Niezgoda zaś uczy się dużej piłki u Romeo Jozaka – wiele w tej materii zależy od postawy kolegów z Legii.  Sztab szkoleniowy dołoży wszelkich starań by świeży i szybki był Arek Milik, który już dostaje końcówki meczów w Napoli – widać jednak czasem ociężałość i brak błysku. To jednak do nadrobienia – zwłaszcza w metodycznej Italii. Pierwsze efekty już widać, bo zawodnik ostatnio strzelił ważną i ładną bramkę w meczu z Chievo. To jego pierwsze ligowe trafienie po powrocie z gabinetów lekarskich.

Zawodnikiem, który daje Adamowi Nawałce powody do optymizmu i pole do manewru jest Piotr Zieliński. Na bieżąco relacjonuje Wam jego dokonania w bieżącym sezonie, w którym pokrył już wszystkie sześć pozycji na połowie przeciwnika. Napoli gra systemem 4-3-3 i ma krótką ławkę, Maurizio Sarri rotuje głównie naszym zawodnikiem. Dzięki rywalizacji z nim duże postępy zrobił Allan. Średni czas gry Zielińskiego to ponad 30′ minut – nie będzie więc zmęczony sezonem. Zastępował już też Jorginho, Hamsika, Insigne na Lewym skrzydle czy Callejona na prawym. W meczu z Cagliari wszedł za Mertensa, którego ostatnio zmienia znowu Arek Milik.

Nie podobają mi się doniesienia portali, których influencerami sa kadrowicze: „Nawałka odchodzi po MŚ – znamy kierunek: któryś z krajów arabskich albo gdzieś w Azji” – taki komunikat firmuje twarzą reprezentant. Nie podoba mi się to – podobnie nawoływanie do bojkotu MŚ przez Szefa BBN czy oświadczenie PAD. Obecny na każdym meczu, na trybunie z szalikiem czy w szatni – mógł wstrzymać się z mało budującym przekazem. Rozumiem wpływ polityki na sport – jako dziecko pamiętam zawód i niepełny smak IO w ’80 i ’84  roku. Rywalizacja w niepełnym gronie to nie to samo. A swoją drogą – historycznie – solidaryzowanie się z Anglikami wyklucza nas z „parad zwycięstwa”. W Rosji Synowie Albionu są jednym z naszych potencjalnych rywali w „drabince”, po wyjściu z grupy. Czy ich nieobecność ma być dla nas radością i szansą na lepszy wynik?

Wierzę w takowy mimo wszystko: Nawałka to trener cichy, może mało efektowny, ale skuteczny. Ma czas i warunki by dostrzec wady systemu i go udoskonalić, dobrać najwłaściwszych wykonawców do pomysłu na grę, oraz przekonać ich do nowego rozwiązania. Jak nie wyjdzie na MŚ, to zaraz potem jest pierwsza edycja Pucharu Narodów UEFA – znakomita okazja by zapisać się na kartach historii. Włosi się dopiero odbudowują, nie mają jeszcze selekcjonera, ani pokolenia, które byłoby obce naszym reprezentantom. A z Portugalią mamy pewne rachunki do uregulowania…

#PolskaGola

 

 

Zdjęcie: polskieradio.pl



[fbcomments]

Góra