Artykuły i felietony

Arka ligowych emocji – kto zgarnie mistrzowską pulę?

Poziom sportowy Ekstraklasy jest znany, tegoroczna końcówka sezonu będzie jednak emocjonująca jak nigdy dotąd – a wszystko za sprawą Arki Gdynia.

Gdy Arka Gdynia zdobyła tegoroczny PP, dała Ekstraklasie –  niezamierzony –  wkład emocji, beniaminek podniósł poziom ligowej rywalizacji również w obszarze stricte sportowym. Stało się tak przez zagarnięcie grupie mistrzowskiej jednego miejsca w europejskich pucharach należącego się zdobywcy krajowego pucharu. W ten sposób Arka zadziałała mobilizująco i anty-koniunkturalnie na górną część ligowej stawki. Nie ma teraz mowy o kalkulacjach, liczeniu punktów czy nawet układach. Różnice „na górze” są minimalne i każdy mecz trzeba grać „na całego” – widać to po następstwach „gdyńskiej wiktorii”: Lechia wygrała wyjazdowy mecz ( z Wisłą w Krakowie) pierwszy raz od października, w meczu o tak dużym natężeniu emocji, że – podczas jego trwania –  zasłabł Piotr Nowak prowadzący lechitów. Mistrz Polski zaś, czyli  Legia wreszcie uporała się ( i to wysoko) ze swoja „bestia negra” czyli fenomenem Bruk-betu Nieciecza – pokonując ten zespół (efektownym i zasadnym 6:0) pierwszy raz w historii ich wzajemnej rywalizacji…Tak właśnie Arka uskrzydliła ligę, której rozstrzygnięcie nastąpi najprawdopodobniej…na raty w każdej z najbliższych kolejek ligowych – poczynając od dzisiaj czyli środy 17.05, kiedy w bezpośrednich pojedynkach zmierzą się „4. asy z talii celującej w Mistrzostwo Polski”: Legia podejmie poznańską „Lokomotywę” w boju o odrobienie strat do Lecha( 36:37pkt w tabeli) a „Duma Podlasia”(obecny lider ma 37. punktów)  szykuje się na podbój Gdańska (Lechia ma 34 punkty). Już jutro więc może dojść do arcy-ciekawego przetasowania w tej grupie (talii)  a decydujące sztychy mogą – teoretycznie – zostać zadane w następnej kolejce, w której to w niedzielnych meczach Lech podejmie Lechię a Legia pojedzie na podbój Białegostoku. Szykuje się nam końcówka ligi w „stylu angielskim” czyli do samego końca: przedostatnia kolejka to pozorny luz, który jednak nie pozwoli na stratę punktów a umożliwi podreperowanie bilansów bramkowych (Nieciecza-Jaga, Lechia-Pogoń, Korona-Legia i Lech-Wisła to pakiet na niedzielę 28.maja) przed ostatnią kolejką w której w szranki o tytuł MP Sezonu 2016/17 staną w bezpośrednich pojedynkach Legia Warszawa  z Lechią Gdańsk  i Jagiellonia Białystok z Lechem Poznań. Przyznacie Państwo, że finał rozgrywek godny znakomitego scenariusza. Oby aura i piłkarze stanęli na wysokości zadania – wszak gra idzie o tytuł w kraju, którego Reprezentacja jest na 11-tym miejscu w rankingu FIFA!

Równie „brytyjska” jest emocjonująca końcówka w dole tabeli gdzie dwie na razie pewne spadku drużyny mogą jeszcze – w teorii – liczyć na cud, a właściwie liczyć na siebie i dobre wyniki. Dzieje się tak za sprawa minimalnych róznic punktowych, które mogą jeszcze przetasować wiele w puli drużyn walczących w tym sezonie o utrzymanie. Zasłużona dla ligi Arka, przegrała wczoraj domowe spotkanie z Wisłą Płock i – jak dotąd – w czterech meczach rundy finałowej zdobyła 4 punkty co daje łącznie 20. oczek i miejsce trzecie od końca (tuż nad Piastem i Ruchem które punktów mają 19. i 17.). Nad zdobywcami PP tłoczno: tyle samo (20.) punktów ma Śląsk Wrocław a nad nim Łęczna i Cracovia, które mają po 21. punktów.  Kluczowe dla Arki będą dwa najbliższe mecze: wyjazd do Wrocławia i domowy mecz z Ruchem Chorzów, który wprawdzie zamyka ligową tabelę, ale i stać go było w tym roku np. na niespodziewane i wysokie zwycięstwo w Warszawie.  Ostatni mecz gdynianie grają z Zagłębiem Lubin i lepiej by do tego czasu kwestia ich pozostania w lidzę była rozstrzygnięta. Trzymamy kciuki za Arkę – bo nie wypada, żeby Zdobywca PP kończył sezon spadkiem, bo reprezentant kraju w pucharach powinien być z najwyższej klasy rozgrywkowej, no i za te emocje, które – niechcący – spowodowała. Dzięki temu  poziom rozgrywek idzie do góry. A o to przecież chodzi nam kibicom. PolskaGola!

 

 

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language