ciekawostka

Arkadiusz Onyszko, czyli człowiek, który stworzył uprzedzenia do Polaków w Danii

Arkadiusz Onyszko urodził się 12 stycznia 1974 roku w Lublinie. Karierę rozpoczął w 1989 roku. Występował wtedy w KS Lublinianka. Grał jako bramkarz. Przy okazji w 1990 roku z reprezentacją U-16 zdobył brązowy medal Mistrzostw Europy. Ma 186 centymetrów wzrostu. Karierę sportową zakończył w 2011 roku. W czwartej odsłonie serii „pamiętacie, czy już zapomnieliście?” przypominamy postać szalonego bramkarza i kontrowersyjnego człowieka.

Początki kariery

Zaraz po tym jak wszedł w wiek seniora opuścił rodzinne strony i przez trzy lata występował w Zawiszy Bydgoszcz. Od początku kariery grał jednym stylem. Był: twardy, nieustępliwy i agresywny. Innymi słowy – bramkarz pełną gębą. Po niezłym początku w dorosłej piłce Onyszko skoczył na głęboką wodę i przeszedł do Legii Warszawa. Tam jednak, jak wielu przed nim i wielu po nim, kariery nie zrobił. Przez rok nie rozegrał ani jednego spotkania (załapał się za to na medal za superpuchar Polski) i postanowił odejść do rywala zza między. W Polonii Warszawa zagrał o jeden mecz więcej niż w Zawiszy, po czym znowu zmienił klub. Tym razem wiatr poniósł go do Wielkopolski. Na początku do Warty Poznań, potem do słynnego Lecha. Tutaj znowu nie zagrzał miejsca, w każdym z klubów pograł tak naprawdę po jednym sezonie (w Warcie spędził dwa, ale w drugim w ogóle nie wąchał murawy). Następnym przystankiem dla naszego niepokornego bramkarza była Łódź. Wtedy też w zaliczył przygodę w seniorskiej reprezentacji Polski. W 1997 roku wystąpił w kadrze dwa razy. Po roku 98’ Onyszko postanowił zaznać w końcu trochę stabilizacji. Wtedy też właśnie zdecydował się na wyjazd do Danii.

Duńska emigracja

Lwia część kariery naszego dzisiejszego bohatera przypada właśnie na czas, jaki spędził w Danii. Tam rozegrał też najwięcej spotkań. Tylko podczas gry dla Viborg FF rozegrał więcej meczy niż przez całą karierę w Polsce. Za granicą przebywał do 2009 roku. Wtedy też wydarzyło się kilka istotnych rzeczy w życiu bramkarza. Najpierw w marcu Onyszko został skazany na trzy miesiące więzienia za pobicie byłej żony. Jak sam potem mówił, było to spowodowane zazdrością. Zawodnik przeprosił za swój czyn. W tym samym roku postanowił wydać swoją autobiografię „Fucking Polak” za co został wywalony z FC Midtjylland. Zespół podał, że Onyszko porusza tam tematy, które mijają się z polityką klubu. Bramkarz w książce dał upust wszystkim swoim poglądom. Pisał między innymi, że nie lubi homoseksualistów, duńskie dziennikarki nazwał głupimi blondynkami, i ogólnie nie wyrażał się zbyt dobrze o Duńczykach.

Powrót do kraju

Po dość kontrowersyjnym opuszczeniu Danii, Onyszko zaczął grać dla Odry Włodzisław (tak, grał kiedyś taki klub w ekstraklasie). Wtedy też wykryto u niego niewydolność nerki. To ostatecznie zakończyło jego grę w piłkę. Piłkarz zajął się trenowaniem swoich następców. Na szczęście udało się znaleźć dawcę i w 2013 roku przeszedł przeszczep nerki. Od tego roku jest trenerem bramkarzy drużyny Motoru Lublin. I, jak mówią piłkarze, ich trener nic nie stracił ze swojego temperamentu, a podobno przez sterydy, które musi brać codziennie, najlepiej nie podchodzić do niego przed 11.



Komentarze

komentarze


Góra