Bez kategorii

Bella Italia, ale rozkręca się powoli. Piękny gol Pellegriniego. Włochy – Dania 2:0. Hiszpanie i Niemcy również w formie. Kosmiczny Asensio

Włosi przyzwyczaili nas do powolnego wchodzenia na obroty w imprezach wielodniowych, stąd etykieta „drużyny turniejowej”, która pasuje również do ekipy Luigi di Biagio.

Pierwsza połowa meczu z Duńczykami nie zachwyciła jakoś wybitnie, dużo było badania się i fizyczności Duńczyków. Najwięcej emocji wzbudził – minimalnie niecelny strzał Contiego w boczną siatkę, piękne uderzenie z dystansu Benassiego, które fachowo sparował golkiper z kraju Hamleta i …kibice – prawdopodobnie polski fan klub Milanu – którzy rozwiesili za bramką Włochów napis „Dollarumma” mając na myśli „zdradę” za jaką poczytywane jest nieprzedłużenie kontraktu młodego bramkarza z „Rossoneri” – dodatkowo zarzucali bramkarza „Azzurrini” imitacją dolarowych banknotów…

Druga połowa przyniosła 2. gole Włochom, które zdobyli Pellegrini (piękną przewrotką po koronkowej akcji Petagna, Barreca, Benassi) a potem Petagna, który przepchnął się (zawodnik ma 190cm wzrostu i jest mocno zbudowany) z Duńskim obrońca w „piątce” i wykorzystał centrę Chiesy (Syna Enrico, byłej gwiazdy Fiorentiny i Parmy). Włosi nie zachwycili – poza pięknym pierwszym golem – jak Hiszpanie, ale w związku z ich umiejętnością rozkręcania się w miarę trwania turniejów, pozostają kandydatami do tytułu wespół z graczami z Półwyspu Iberyjskiego dowodzonymi przez fantastycznego Asensio z Realu Madryt.

Obydwa zespoły czekają poważne sprawdziany: w następnej kolejce spotkań Hiszpanie zmierzą się z ciekawym zespołem Portugalii, a Włosi w sobotę zagrają z Niemcami, których nigdy nie można lekceważyć. Azzurrini w pierwszym spotkaniu nie zachwycili – jak wspomniałem – ale pokazali przygotowanie fizyczne, wybieganie, dyscyplinę taktyczną, strzały z dystansu….wszystko to, czego nie pokazali Polacy w meczu ze Słowacją. Najlepszą piłkę pokazali na razie Hiszpanie – a zasadzie Asensio, który z trzema golami (dwa z nich przepiękne) prowadzi w klasyfikacji strzelców. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że błysk na tle graczy Macedonii, to jeszcze nie jest gwarant złotego medalu – jedynie przesłanka potwierdzająca przedturniejowe spekulacje.

Ładny mecz zagrali Niemcy z Czechami – stał on pod znakiem popisów szybkiego jak wiatr Serge Gnabry’ego – zdobywcy drugiego gola oraz popisów nonszalancji golkipera naszych zachodnich sąsiadów i nieskuteczności nowego zakupu Juve – Patricka Shicka. Nie wykorzystał on dwóch świetnych szans z najbliższej odległości i Niemcy wygrali 2:0 bo pierwszego gola zdobył bardzo aktywny kapitan młodych Niemców Meyer.

Ciężko prognozować po pierwszych meczach, ale Hiszpanie, Włosi i Niemcy pokazali formę na miarę półfinałów. Ciężko wskazać „czwartego do brydża” bo Anglia i Szwecja zanotowały remis. Powinni to być „Synowie Albionu” – o ile psikusa nie zrobią Szwedzi, Słowacy albo Portugalczycy, którzy mają wielką chrapkę by „podstawić nogę” w małym Derby Półwyspu Iberyjskiego bardziej utytułowanym kolegom. O Polakach nie wspomnę – trochę zawiedziony po pierwszym spotkaniu, a trochę by nie zapeszać.

oto gole z meczu Włochów:

http://www.polsatsport.pl/film/euro-u-21-dania-wlochy-02-skrot-meczu_6476722/

Niemców:

http://www.polsatsport.pl/film/euro-u-21-niemcy-czechy-20-skrot-meczu_6476700/

i Hiszpanów:

http://www.polsatsport.pl/film/euro-u-21-hiszpania-macedonia-50-skrot-meczu_6476573/

Zdjęcie: Afp

 

 

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language