Bundesliga. Bayern przegrał z Hoffenheim, a Borussia pokonała Hamburger SV

foto: https://twitter.com/fcbayern

Bayern przegrał z Hoffenheim 0:1. Szczęście nie sprzyjało tego dnia Robertowi Lewandowskiemu, który miał trzy dogodne okazje do zdobycia bramki, ale żadnej nie wykorzystał. Swój mecz wygrała za to Borussia Dortmund, która pokonała Hamburger SV 3:0. Jedną z bramek zdobył Aubameyang, który dzięki temu wyprzedził o jedno trafienie „Lewego” w klasyfikacji najlepszych strzelców Bundesligi.

Gracze Hoffenheim od początku spisywali się znacznie lepiej od rywali i już w 9. minucie mogli i powinni prowadzić, ale Amiri przegrał pojedynek sam na sam z Ulreichem. W 21. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Kramarić ładnie opanował piłkę przed polem karnym Bayernu po zbyt krótkim wybiciu obrońców i huknął z woleja pod poprzeczkę bramki. Ulreich musnął piłkę, ale nie zdołał zatrzymać tego strzału.

Bayernowi gra się nie kleiła. Słabo wyglądał zwłaszcza środek pola, nie było chemii z przodu bez Muellera i Thiago, a na domiar złego masę błędów popełniał Renato Sanches. W 40. minucie miejscowi mieli kolejną doskonałą okazję do zdobycia bramki. Po ładnej akcji kombinacyjnej Demirbay dostał piłkę w pole karne. Uderzył mocno na bramkę Ulreicha, ale bramkarz Bayernu instynktownie obronił. W ostatnich sekundach pierwszej połowy znakomitą okazję miał Robert Lewandowski. Polak dostał podanie od Comana z lewej flanki na piąty metr, ale nieczysto trafił w piłkę. Futbolówka odbiła się od ziemi, przelobowała bramkarza i odbiła się od poprzeczki.

W drugiej połowie piłkarze Ancelottiego wzięli się do pracy. Tworzyli zagrożenie głównie po wrzutkach z boku boiska. Szczęścia nie miał tego dnia Lewandowski. Polak w 55. minucie dostał podanie przed pole karne od Robbena. Zwodem nabrał dwóch rywali przekładając jednocześnie piłkę z lewej na prawą nogę, a następnie uderzył mocno na bramkę „Wieśniaków”. Piłka szła w okienko, ale Baumann znakomicie to obronił! Ajjj. „Lewy” miał też piłkę meczową na nodze w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu w pole karne piłka spadła pod nogi polskiego napastnika. Ten mimo, że było tam gęsto od nóg rywali to znalazł miejsce na uderzeni. Piłka po jego strzale minimalnie dotknęła jednego z obrońców i o kilka centymetrów minęła słupek. Pech Lewandowskiego, szczęście Hoffenheim.

Bayern mimo porażki dalej ma dużą przewagę w lidze nad rywalami i jest niemal pewny mistrzostwa. Bawarczycy mają 65. punktów. O 13 więcej od będącego na drugiej pozycji RB Lipsk. Hoffenheim jest na trzecim miejscu z dorobkiem 51 punktów. Czwarta jest Borussia Dortmund, która zgromadziła dotychczas 50. punktów.

Borussia pokonała Hamburger SV

Podopieczni Thomasa Tuchela wygrali 3:0, a całe spotkanie rozegrał obrońca reprezentacji Polski – Łukasz Piszczek. Wynik meczu otworzył w 13. minucie Gonzalo Castro. Niemiec uderzył sprytnie z rzutu wolnego obok muru, w stronę dalszego słupka, a bramkarz przyjezdnych patrzył tylko bezradnie jak piłka wpada do bramki. Taki wynik utrzymał się do przerwy.

Zawodnicy BVB podwyższyli prowadzenie dopiero w 81. minucie. Aubameyang ograł rywala z boku pola karnego po czym wyłożył piłkę wzdłuż bramki. W tempo za akcją nabiegał Kagawa, który z bliska wpakował piłkę do bramki. Swojego trafienia doczekał się także gaboński piłkarz. W doliczonym czasie gry Kagawa posłał mu prostopadłe podanie, a Aubameyang ograł bramkarza i kopnął piłkę do bramki.

Dzięki temu trafieniu Aubameyang objął samodzielne prowadzenie w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Gabończyk ma na swoim koncie 25 trafień, a Robert Lewandowski o jedno mniej. Obaj panowie ścigają się także o Złotego Buta. Ranking powstaje w oparciu o liczbę goli strzelonych przez piłkarzy w rozgrywkach ligowych, która jest mnożona przez współczynnik trudności rozgrywek. Obaj super-strzelcy Bundesligi mają w tym rankingu za głównego rywala Leo Messiego.



Komentarze

komentarze


Góra
select language