Artykuły i felietony

BVB – Legia. Świetna ofensywa i fatalna defensywa. Jak wypadła Legia? [OCENY]

W 5. kolejce Ligi Mistrzów Legia Warszawa i Borussia Dortmund pobiły strzelecki rekord tych rozgrywek, w meczu padło aż 12 bramek! Ofensywnych piłkarzy Legii wypada pochwalić za cztery zdobyte bramki, ale defensywę mistrzów Polski należy ocenić negatywnie.

Oceniamy w skali 1-6.

Radosław Cierzniak (1+) – Borussia Dortmund oddała dziesięć celnych strzałów, a aż osiem z nich wylądowało w siatce Cierzniaka. Bramkarz Legii miał trochę pecha, ale nie usprawiedliwia to tylu wpuszczonych goli i fatalnych kiksów. Szczególnie absurdalną bramką było ”trafienie” Sahina. Cierzniakowi należy się jednak mały plusik za dwie dobre interwencje pod koniec spotkania.

Jakub Rzeźniczak (2) – Starał się jak mógł, ale przeskok z Lotto Ekstraklasy na Ligę Mistrzów był dla niego za duży. Ofensywni piłkarze BVB nie mieli większych kłopotów, aby go minąć. Warto jednak pochwalić Rzeźniczaka za to, że podłączał się w akcje ofensywne Legii.

Michał Pazdan (2+) – Nawet jeśli starał się grać agresywnie i kilka razy oddalił zagrożenie, to nie był zaporą dla Reusa i spółki. Można go pochwalić za świetne zachowanie przy trzeciej bramce dla Legii. Pazdan przeciął akcję BVB, a zarazem rozpoczął kontratak, świetnie uruchamiając na lewym skrzydle Radovicia.

Jakub Czerwiński (1) – Stoper Legii musiał mieć deja vu z meczu z Realem. Zarówno w Warszawie przeciwko ”Królewskim”, jak i we wtorek na Signal Iduna Park był całkowicie bezradny. Trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy jego gry.

Bartosz Bereszyński (3-) – Miał kłopoty z upilnowaniem Pulisicia i Dembele, ale i tak potwierdził ostatnią wysoką dyspozycję. Często włączał się w akcje ofensywne, dzięki czemu zanotował asystę przy bramce Prijovicia. W 65. minucie popisał się fenomenalnym rajdem, kiedy przebiegł niemal całe boisko, ale Durm zatrzymał go faulem. Aż 86 procent jego podań było celnych.

Vadis Odjidja-Ofoe (3-) – Niemal każda ofensywna akcja Legii zaczynała się od sprytnego podania Belga. Zanotował też asystę przy golu Prijovicia. Niestety zbyt biernie wspierał defensywę.

Guilerhme (2-) – Brazylijczyk był praktycznie niewidoczny. Przegrywał dużo pojedynków w środku pola, a w ofensywie brakowało mu zdecydowania.

Michał Kopczyński (1+) – Pomocnik Legii był kompletnie bezradny. Starał się przeszkadzać Borussii w kreowaniu akcji, ale słowo ”starał się” jest tutaj kluczowe.

Kucharczyk (3+) – Często podejmował zbyt samolubne decyzje, ale trochę szumu narobił. Zachował zimną głowę w 57. minucie o zdołał pokonać bramkarza BVB. Trzeba pochwalić Kucharczyka za wspieranie w obronie Bereszyńskiego

Aleksandar Prijović (4+) – Był bardzo bliski hat-tricka, a to już wiele mówi o jego występie. Strzelił dwa gole, ale szczególnej urody była pierwsza bramka. Można oglądać ją bez końca i wciąż się nie nudzi. Prijović strzelił w podobnym stylu co Ronaldinho, kiedy Brazylijczyk pokonał Petra Cecha w LM w 2005 roku.

Miroslav Radović (4-) – Motor napędowy większości ofensywnych akcji Legii. Zanotował dwie asysty. Najpierw popisał się pięknym rajdem, a później świetnie wypatrzył niepilnowanego Kucharczyka. A w 83. minucie sprytnie podał do Nikolicia, który pokonał bramkarza. Prawdziwy lider Legionistów.

Tomasz Jodłowiec (3) – jego wejście wniosło dużo spokoju w grę Legii. Jodłowiec poukładał środek pola, a także aktywnie wspierał obrońców.

Mateusz Wieteska (2) – Jacek Magiera dał mu szansę, by ten zebrał nieco doświadczenia. Lekcja futbolu od BVB na pewno zaowocuje w przyszłości, ale na dziś, LM to zdecydowanie za wysokie progi dla 19-latka.

Nemanja Nikolić (3+)
– Wszedł pod koniec meczu i od razu narobił trochę szumu. Zdobył bramkę, a mógł nawet i dwie. Dobra zmiana Węgra.



[fbcomments]

Góra