ciekawostka

Czy strzelanie najlepiej smakuje po trzydziestce?

Dziś garść statystyk, ale spokojnie, nie będzie nudno i cyferkowo. Statystyki  posłużą nam bardziej do zastanowienia się nad kondycją napastników w dzisiejszym futbolu. Oglądam właśnie tabele strzelców w największych europejskich ligach i w każdej z nich jedną z najwyższych pozycji zajmują zawodnicy, którzy mają około trzydziestki na karku.

Premier League

Pozycja 1 (ex aequo) – Sergio Aguero (6 bramek – 29 lat)

Argentyńczyka nie trzeba nikomu przedstawiać. Od wielu lat gra na najwyższym poziomie i nie schodzi poniżej oczekiwań. Mimo kilkunastu sezonów spędzonych w klubach z dużą renomą, wciąż strzela i jest aktywny na boisku. Co więcej gdy patrzymy na grę tego napastnika to dorasta niczym dobre wino. Zachowania oraz ustawiania się wśród rosłych obrońców angielskiej ligi uczył się latami i teraz to wykorzystuje.

Bundesliga

Pozycja 2 – Robert Lewandowski (7 bramek –  29 lat)

Kapitan reprezentacji Polski przyzwyczaił nas już do walki o koronę króla strzelców z rok młodszym kolegą z Borussi. Robert większość bramek zdobywa w akcjach wypracowanych przez kompanów z drużyny bądź egzekwując jedenastki. Z każdym sezonem jest bardziej pewien swoich zagrań oraz staje się bardziej wyrachowany w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jeszcze przez kilka sezonów będzie jednym z najgroźniejszych napastników w Europie.

Ligue 1

Pozycja 1 – Falcao (12 bramek – 31 lat)

Pozycja 2 – Edinson Cavani (7 bramek – 30lat)

Obaj panowie są koronnym przykładem, że najlepszymi napastnikami są gracze po trzydzestce. O ile Cavani w zeszłym roku zdobył nagrodę najlepszego strzelca francuskiej ligi, to wynik, którym już teraz może się pochwalić Falcao jest imponujący. Kolumbijczyk strzelił w tym sezonie prawie tyle bramek co Aubameyang i Lewandowski razem wzięci. Każdy z tych zawodników ma barwną karierę klubową i każdy miał swoje upadki. Falcao był spisywany na straty w Chelsea a Cavani długo musiał radzić sobie z rolą wsparcia dla Ibry. Mimo to obecnie, kiedy tych dwóch gentelmanów jest już w wieku, który sugerowałby ustąpienie miejsca młodszym, obaj są w świetnej formie. Widać po nich chęć gry i strzelania a kanonada w ich wykonaniu zakończy się pewnie na trójce z przodu nie tylko w metrykach.

Serie A

Pozycja 3 (ex aequo) – Edin Dzeko (6 bramek – 31 lat)

Zawodnik, który sławę i renomę zdobył na niemieckich boiskach wciąż jest skuteczny. Jest poprawny niczym niemiecka maszyna i Roma może zawsze liczyć na jego trafienia. Jego kariera podobnie jak panów z Monaco i PSG układała się różnie. Odejście z drużyny Wilków jako gwiazda, transfer do City, gdzie musiał walczyć o skład i ostatecznie zagrzanie miejsca na dłużej w Romie, gdzie co sezon strzela kilkanaście bramek.

Primera Division

Pozycja 1 – Lionel Messi (9 bramek – 30lat)

Rozpoczęliśmy wyliczankę Argentyńczykiem i na Argentyńczyku skończymy. Tego pana również nie muszę przedstawiać. Messi od wielu lat gra na najwyższym poziomie światowym. Można go lubić, bądź nie. Uważać, że Ronalno jest lepszy (ja tak uważam) ale mimo wszystko szanować trzeba. Człowiek, który jest pomostem, pomiędzy piłkarzami takimi jak Ronaldinho, Iniesta czy Puyol a młodymi jak Dembele czy wcześniej Neymar. Mimo wieku, nadal strzela jak na zawołanie. Co więcej możemy zauważyć tendencję progresującą. Kiedy Messi był odkryciem grał bliżej skrzydła i strzelał mniej a obecnie sezon bez przynajmniej 30 bramek we wszystkich rozgrywkach nie wchodzi w grę.

Reasumując, dobrze jest popatrzeć, że w dzisiejszej piłce, gdzie młode talenty się buntują i wyfruwają z gniazd chwilę po zmienie diety opartej na mleku matki. Nadal istnieją piłkarze doświadczeni. Owszem, pewnie największy ich procent to bramkarze, co jest oczywiste. Następni będą obrońcy. A mimo to wśród najlepszych strzelców największych lig wciąż sporo jest dojrzałych graczy. Może racje ma utarty pogląd, że maksimum swojej formy sportowcy mają w przedziale 28-31 lat. Ja coraz mocniej w to wierzę. Miłego weekendu!

(KS)



Komentarze

komentarze


Góra