ciekawostka

Derby solą futbolu. Subiektywny ranking najgorętszych spotkań, które rozpalają do białości

Od dawna chodził mi po głowie tekst o  rywalizacji futbolowej z jednego miasta lub regionu zwanej Derby. Ostatnia „Stracittadina” Mediolanu skłoniła mnie by zacząć temat, który jest tak ciekawy i obszerny by kontynuować go kiedyś w odcinkach.

Nazwa Derby wzięła się ze spotkań w angielskim mieście o tej nazwie, w których występowali zawodnicy z dwóch stron miasta. Myśląc o takiej rywalizacji, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie ma chyba lepszego rodzaju współzawodnictwa, lepiej oddającego kwintesencję rywalizacji. To przeniesienie na poważną niwę pojedynków podwórko na podwórko czy kamienica vs. kamienica, blok na blok. Ich kontynuacją były konfrontacje międzyklasowe, szkolne czy uczelniane. Innymi słowy: nic tak nie elektryzuje, nie motywuje jak rywalizacja sportowa z kimś kogo mijasz codziennie na ulicy, z kim jedziesz autobusem – Derby to uosobienie pierwotnej potrzeby rywalizacji między facetami.

W piłkarskim świecie jest kilkanaście meczów derbowych, które elektryzują publiczność ponad normę. Każdemu z nich warto poświęcić oddzielny tekst, co – mam nadzieję – stanie się w następstwie tego, który właśnie popełniam. Spróbujmy przyjrzeć się tym spotkaniom i określić w kilku słowach co stanowi o istocie ich wyjątkowości. Rozwijać ten wątek mam nadzieję z udziałem kolegów redakcyjnych oraz Państwa – czytelników, użytkowników serwisu, pasjonatów piłki i obieżyświatów – liczę, na przysłanie kilku cennych iimpresji ze spotkań, które może widzieliście na żywo.

napisano z wykorzystaniem źródeł z Gazzetta.it, cittaceleste.it, własnych oraz wikipedii



Komentarze

komentarze


Góra