Polacy w ligach zagranicznych

Dodatkowy As w rękawie Adama Nawałki? Oto Bartosz Bereszyński!

W styczniu rok temu zamienił Wojskowych na Blucerchiati i trzeba przyznać, że rozwija się wspaniale. W kraju gdzie pozycja „terzino” (boczny obrońca) ma status niemal kultowy (zresztą która nie ma? 😉  cały czas idzie do przodu i coraz wyraźniej zaznacza, że nie bez kozery, to właśnie w nim upatruje się następcy Łukasza Piszczka.  Chce go połowa klubów Serie A piszą we Włoszech…

Dobra forma Beresia to z pewnością ogromna radość dla Selekcjonera Nawałki, który mając do dyspozycji zawodnika Samp, Piszczka i Kube, , może śmiało myśleć o różnych wariantach ustawień składu: od 3-5-2 po 3-4-3 – czymś rywali będziemy musieli zaskoczyć, bo sporo mówiło się, że nasza drużyna narodowa stała się zbyt przewidywalna. Te zagwozdki zostawmy jednak Panu Adamowi, a skupmy się na prawym obrońcy, którego nazwisko jest jednym z gorętszych w trwającym właśnie oknie transferowym.

Szansę na zmianę barw są jednak obecnie znikome – trener Giampaolo za bardzo ceni naszego zawodnika: ” on w każdym meczu przebiega nie mniej niż 10 kilometrów, jest niestrudzony, przestałem już liczyć te jego rajdy” – mówi szkoleniowiec, który na swojego terzino mówi „il mio soldato” (mój żołnierz). Sampdoria celuje w miejsce gwarantujące start w LE, a Bereszyński ma w tym pomóc. No, chyba, że pojawi się właściwa oferta, ale poniżej 10 milionów Euro go nie oddamy – kończy trener, który sprowadził zawodnika do Genui.

Od stycznia ’17 roku do końca sezonu, zawodnik rozegrał 14. spotkań – tyle samo ma już na koncie w bieżących rozgrywkach, w których stał się absolutnie pierwszym wyborem trenera na prawej obronie. Jest powtarzalny, pokazuje świetną dyspozycję, fantastyczne wybieganie i żelazne płuca. Nic dziwnego, że takimi cechami zwrócił na siebie uwagę wielkich firm: włoskie media piszą o zainteresowaniu Interu, Napoli i Romy. Wielkim fanem stylu gry Polaka jest podobno Maurizio Sarri – trener ekipy spod Wezuwiusza.

Bardzo liczę, że na MŚ w Rosji nastąpi eksplozja kilku talentów, które we Włoszech dojrzewają do wielkiej piłki. Moimi kandydatami na objawienia turnieju są Piotrek Zieliński i własnie Bartosz Bereszyński, potencjał Arka Milka znamy i trzymamy kciuki za jego zdrowie. W Samp grają też Linetty i Kownacki, którzy też mają szanse na wyjazd do Rosji. Oby kilku ich kolegów, również zaliczyło eksplozje talentu – bo wtedy jakaś niespodzianka jest całkiem w zasięgu zespołu, który już od marca zacznie przygotowania do rosyjskiego czempionatu. Za 2,5 miesiąca we Wrocławiu mecz z Nigerią. PolskaGola!

 

Źródła: calciomercato.com, 90min.com, gazzamercato.it   foto: Sampnews24.com



[fbcomments]

Góra