UEFA Liga Mistrzów

Dortmund rozstrzelany 1:3. Real za mocny, ale sędzia za słaby. Trzy gole Napoli dla Milika

Mecz kolejki był szybki i widowiskowy, ale pokazał bezwzględną supremację Realu, który zafundował gospodarzom klasyczny blitzkrieg. Cristiano Ronaldo zdobył dwie bramki, jedną dołożył Bale, a iluzje meczu wyrównanego dało kontaktowe trafienie Aubameyanga. Cieniem na końcowy wynik kładą się dwa zagrania ręką madrytczyków – zagrania Ramosa i Carvajala powinny się skończyć rzutami karnymi.

Porażająca jest lekkość, kreatywność oraz szybkość i precyzja gry Merengues. Gracze Zizou, nawet gdy pozornie oddają inicjatywę rywalom, są w stanie w każdej chwili dwoma -trzema podaniami dotrzeć w okolice szesnastki i skutecznie penetrować pole karne przeciwnika bądź nękać go dośrodkowaniami lub groźnymi strzałami z dystansu.

Niesamowity jest też potencjał ludzki zespołu z Madrytu, którego symbolem jest np. zmiana Isco na Asensio (co za luksus) . Casemiro jest perfekcyjny w środku pola – silny, szybki, dynamiczny, bezwzględny w odbiorze i doskonały w czytaniu gry oraz rozdawaniu piłek kolegom. Jeśli dodamy jeszcze, że są nimi Kroos czy Modrić, to jawi nam się obraz doskonałej machiny zaprogramowanej na grę na najwyższym poziomie przez 90. minut spotkania – w tym elemencie Hiszpanie są chyba bezkonkurencyjni. Zobaczymy, czy MU będzie w stanie przeciwstawić coś równie skutecznego, tyle, że opartego na fenomenalnej fizyczności ludzi Mourinho.

Symbolem perfekcji Realu były dziś dla mnie właśnie Casemiro i Modrić, oraz drugi gol CR7 i trafienie Bale’a. Łatwość i lekkość z jaką panowie zaliczyli gole jest bajeczna dla obserwatorów, ale koszmarna dla dzisiejszych i przyszłych rywali. Muszę przyznać wprawdzie, że o ile gra BVB może się podobać – jest otwarta, szybka i oparta na wybieganiu, ale nie sposób nie widzieć jej niedoskonałości z tyłu. Geniusz, geniuszem, ale przy drugim golu CR7 spory udział miał Burki, a Bale miał za dużo swobody by – jakby od niechcenia – przyłożyć z woleja i umieścić piłkę w siatce Niemców.

Potencjał Realu jest tak ogromny, że nawet 2 karne nie odgwizdane dla ludzi Bosza, nie złamałyby chyba skutecznego natarcia Merengues. Tym niemniej to znowu kolejne skandaliczne błędy w Lidze Mistrzów, i znowu w meczu kolejki, i w kolejnym Realu. Dobrze grał Łukasz Piszczek, który imponuje mi przygotowaniem fizycznym, biegowym oraz dojrzałością, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przy całym postępie i atrakcyjności gry ofensywnej Borussii, zapomniano chyba jak twardą i skuteczną parą obrońców środkowych byli Hummels i Shmelzer. Papastopulos i Toprak to przy nich juniorzy, i stąd przestrzeń do genialnych zagrań doświadczonych napastników Realu.

Mecz był też doskonałym uzupełnieniem czy odpowiedzią na tezy, które RL9 postawił w niedawnym, tak krytykowanym wywiadzie. Jeśli Real z taką łatwością rozstrzelał lidera Bundesligi, to jak wyglądają szansę Bayernu na detronizację Królewskich? Wiadomo, że mecz meczowi nierówny a gra się tak jak przeciwnik pozwala, ale obserwujący spotkanie m.in Raul, Butragueno czy Roberto Carlos, mimo zasępionych min, musieli być zadowoleni. No, chyba, że nie podobała im się praca sędziego.

Inne moje przemyślenie: świetnie, że wielu graczy pokazuje już tak wspaniałą dyspozycję. Mamy przecież sezon MŚ i gra wielu piłkarzy prognozuje wspaniałe emocje na rosyjskich boiskach.

W pozostałych meczach wszystko odbyło się planowo, oprócz zaskakującej porażki Monaco z Porto, które strzelając gospodarzom trzy gole, zgłosiło chyba akces do detronizacji rewelacji zeszłego sezonu. Stracił też punkty w Moskwie Liverpool, co potwierdza tezę zgłaszaną przeze mnie w zapowiedzi sezonu – o kolejności w grupie  zadecydują punkty stracone „na Spartaku”. Łatwe zwycięstwo Napoli z Feyenoordem przypieczętowane zostało przez „trzech tenorów”, jak zaczęto nazywać widowiskowo i skutecznie grających Insigne, Mertensa i Callejona, którzy zdobyli po bramce a Belg zanotował jeszcze asystę przy trafieniu Hiszpana. Co ujmujące – wszyscy trzej zawodnicy wspólnie dedykowali zdobycz bramkową Arkowi Milikowi. Piotr Zielinski wszedł za Hamsika na ostatnie 20 minut gry, przy pewnym prowadzeniu gospodarzy. Do odnotowania jeszcze hat-trick Kane’a w zwycięskim meczu Tottenhamu na Cyprze z Apoelem oraz Ben Yeddera z Sevilli przeciwko słoweńskiemu Mariborowi.

Borussia Dortmund – Real Madryt 1:3 ( Aubameyang 54′ – Bale 14′, Ronaldo 49′ i 79′)

Apoel Nikozja – Tottenham Hotspurs 0:3 (kane 39′, 62′, 68′)

Besiktas – RB Lipsk 2:0 ( Babel 11′, Talisca 43′)

Man City – Szachtar Donieck 2:0 (DeBruyne 48′ Sterling 90′)

Monaco – Porto 0:3 ( Aboubakar 31′, 69′, Layun 89′)

Sevilla – Maribor 3:0 ( Ben Yedder 26′, 38′, 83′-kar)

Spartak Moskwa – Liverpool 1:1 (Fernando 23′ – Coutinho 31′)

Napoli – Feyenoord 3:1 (Insigne 7′, Mertens 49′, Callejon 70′)

 

Znalezione obrazy dla zapytania tre gol del napoli dedicati a milik

 

Foto: Goal.com

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language