Liga krajowa

Ekstraklasa. Pierwsze zwycięstwo Piasta po przerwie zimowej. Smutne obrazki we Wrocławiu

foto: https://twitter.com/piastgliwicesa

Past Gliwice w 25. kolejce Lotto Ekstraklasy pokonał we Wrocławiu Śląsk 4:3. Dla gliwiczan to pierwsze zwycięstwo po przerwie zimowej.

Pracę w Gliwicach po trzech porażkach po przerwie zimowej stracił Radoslav Latal. Gliwiczanie przegrali z Pogonią, Lechem i Górnikiem Łęczna. Władze klubu zdecydowały, że nowym szkoleniowcem zostanie Dariusz Wdowczyk. Na stanowisku trenera zadebiutował w meczu z Wisłą Kraków, którą prowadził przed Piastem, ale jego nowy klub znów przegrał (1:2). Mecz ze Śląskiem był szansą na przełamanie, bo drużyna z Wrocławia radzi sobie niewiele lepiej. Przed meczem na twitterze trwała dyskusja nad obrazkami ze stadionu. Dziennikarze pokazali, że na mecz przyszła niewielka garstka kibiców. Smutne, że taki piękny stadion jest pusty, tym bardziej, że Śląsk to mistrz Polski z 2011 roku, czyli nie taki dawny.

Piast prowadził do przerwy po trafieniu Badii. Zaraz po zmianie stron podwyższył Uros Korun i wydawało się, że jest już po meczu. Nic bardziej mylnego. Na boisku działo się sporo, a drużyny poszły na wymianę ciosów zapominając o defensywie. Między 56., a 58. minutą padły trzy bramki. W 56. minucie wreszcie odpowiedzieli gospodarze. Aleksandar Kovacević ładnie przymierzył z rzutu wolnego nad murem i piłka wpadła do bramki przy samym słupku. Bramkarz Piasta nie miał nic do powiedzenia. Minutę później goście znów odskoczyli. Obrońcy Śląska się zagapili i wykorzystał to Zivec, który odegrał w pole karne do Badii, a ten pokonał wychodzącego z bramki Kamenara. Śląska natychmiast odpowiedział. Zwoliński podał do Picha, a ten strzałem po ziemi pokonał Szmatułę.

W 71. mince Badia skompletował hat-tricka. Bramkarza Śląska pokonał uderzeniem z 16. metrów. Nie był to jednak koniec strzelania. Śląsk zdołał jeszcze odpowiedzieć, ale już tylko jedną bramką. Pich ładną „główką” pokonał bramkarza rywali. Gospodarze złapali kontakt na kilka minut przed końcem spotkania, ale nie zdołali wywalczyć choćby punktu.

Po zakończeniu meczu czerwonymi kartonikami zostali ukarani Hebert i Madej. Obaj zawodnicy starli się w końcówce meczu i po końcowym gwizdku postanowili sobie wszystko wyjaśnić. Doszło do przepychanki zawodników obu drużyn czego efektem były wspomniane kary indywidualne.

Piast odniósł pierwsze zwycięstwo po przerwie zimowej i pierwsze pod wodzą Wdowczyka. Gliwiczanie z dorobkiem 25. punktów plasują się na 14. pozycji w tabeli. Śląsk jest 13. – 26. punktów.



Komentarze

komentarze


Góra