Liga krajowa

Ekstraklasa. Pogoń Szczecin pokonała Ruch Chorzów, a Śląsk Wrocław zremisował z Górnikiem Łęczna

foto: https://twitter.com/_Ekstraklasa_

W 29. kolejce Lotto Ekstraklasy Pogoń Szczecin pokonała na wyjeździe Ruch Chorzów, a Śląsk Wrocław zremisował przed własną publicznością z Górnikiem Łęczna. „Portowcy” dzięki trzem punktom awansowali do pierwszej ósemki, czyli grupy mistrzowskiej.

Mecz Pogoni z Ruchem mógł się podobać. Drużyny nie kalkulowały i grały otwarty futbol. Ruch świetnie radził sobie z wyjściem spod pressingu, gdy kilkoma podaniami przenosił ciężar gry na połowę rywali. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1, ale Chorzowianie byli stroną lepszą, mimo, że to Pogoń pierwsza zdobyła bramkę. W 19. minucie meczu Kort dopadł do wybitej przez obrońców piłki i oddał strzał z woleja z około 20. metrów. Futbolówka zmierzała w stronę bramki, ale zdaje się, że bramkarz był dobrze ustawiony i by ją złapał, jednak nie dopisało mu szczęście, bo piłka po rykoszecie od Grodzickiego zmieniła swój tor lotu i wpadła do siatki. „Portowcy” nie cieszyli się długo z prowadzenia. Dziewięć minut później wyrównał Bartłomiej Nowak, który wpadł w pole karne i uderzył po ziemi w stronę dalszego słupka. Błąd w bramce popełnił Słowik, któremu piłka przeleciała po rękach i wylądowała w siatce.

Po przerwie to przyjezdni byli stroną przeważającą i udało im się to udokumentować bramką. W 83. minucie z rzutu rożnego w pole karne Ruchu dośrodkował Gyurcso. Piłka była zagrywana na bliższy słupek, gdzie świetnie wbiegł Adam Frączczak. To nie była łatwa sytuacja, ale kapitan Pogoni strzałem głową pokonał Hrdlickę. Dla Portowców to bardzo ważne zwycięstwo, bo nadal walczą oni o czołową ósemkę, do której wskoczyli dzięki trzem punktom zdobytym w Chorzowie. „Portowcy” są na szóstym miejscu z dorobkiem 39 punktów, ale nie mogą być spokojni, bo punkt mniej mają trzy drużyny: Korona, Wisła Płock i Zagłębie Lubin, które nie rozegrały jeszcze swojego meczu w ramach 29. kolejki. Walka o czołową ósemkę rozegra się więc dopiero w ostatniej kolejce rundy zasadniczej. Ruch jest przedostatni w tabeli z 30. punktami.

Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna 2:2

Obie drużyny będą walczyły o utrzymanie po podziale ligi. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy zdobyli dwie bramki. W 16. minucie Riera zagrał piętą w pole karne do Kamila Bilińskiego, a ten mocnym strzałem pokonał bramkarza Górnika Łęczna. Na 2:0 podwyższył tuż przed przerwą Robert Pich. Gospodarze ładnie rozegrali akcję – Biliński dostał piłkę przed pole karne i odegrał bez przyjęcia nad obrońcą do wbiegającego w szesnastkę Picha. Słowak mocnym uderzeniem pokonał wychodzącego z bramki Prusaka.

Po przerwie jednak role się odwróciły i gracze Górnika pokazali, że nie zamierzają się poddawać. Zawodnicy Franciszka Smudy zdobyli bramkę kontaktową w 57. minucie. Bonin dośrodkował piłkę w pole karne na dalszy słupek, gdzie niepilnowany był Szymon Drewniak, który strzałem głową z bliskiej odległości pokonał Pawełka. W 81. minucie kapitalną bramkę zdobył Javi Hernandez. Wyobraźcie sobie – dostał piłkę w pole karne, był na wysokości szóstego metra, ale miał bardzo ostry kąt do bramki, bo wyrzucił się do boku. Chyba dośrodkowywał, ale wyszła z tego podcinka, piłka przelogowała Pawełka i wpadła do siatki przy dalszym słupku.

Wrocławianie są na 11. miejscu w tabeli z dorobkiem 33. punktów. Górnik Łęczna jest ostatni w lidze (27 punktów).

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language