Liga krajowa

Ekstraklasa. Ścisk w czołówce. Probierz: Lech jest głównym pretendentem do tytułu

foto: https://twitter.com/lechpoznan

Na pięć kolejek przed końcem rundy zasadniczej Ekstraklasy i podziałem punktów, w czubie tabeli jest potworny ścisk. Cztery kluby mają chrapkę na mistrza. Pierwszą Jagiellonię, a czwartą Legię dzielą zaledwie trzy punkty. Pomiędzy nimi jest jeszcze Lech i Lechia.

– Dziś trzeba już Lechowi pogratulować dubletu. Poznaniacy są w takiej formie i pod taką presją, że nikt nie wyobraża dziś sobie, żeby nie sięgnęli po mistrzostwo i Puchar Polski. My jesteśmy jedynie kopciuszkiem, który może uszczknąć sobie kawałek ciasta – stwierdził Probierz. – Faworytów do mistrzostwa jest trzech Legia, Lech i Lechia. My będziemy walczyć do końca, ale te zespoły mają na sobie dużą presję, co teraz widać. Wygrać z Lechem będzie niezwykle ciężko. Na dziś to oni są głównymi pretendentami do tytułu – stwierdził szkoleniowiec Jagiellonii po zwycięstwie nad Koroną Kielce 4:1.

Jego słowa można odbierać dwojako. Trener może w ten sposób ściągać presję ze swoich zawodników, którzy są liderami ligi, ale z drugiej strony Lech jest w takiej formie, że ciężko z tymi słowami się nie zgodzić. Poznaniacy po przerwie zimowej wygrali wszystkie pięć meczów – z Termalicą, Piastem, Pogonią, Lechią i Arką Gdynia. Zawodnicy Nenada Bjelicy imponują formą, jeżdżą od miasta do miasta, podbijają wrogie stadiony i nie biorą jeńców. W pięciu meczach zdobyli czternaście bramek i stracili tylko jedną. Są drudzy w tabeli z dorobkiem 47. punktów. Pierwsza Jagiellonia ma ich 48. Białostoczanie po przerwie zimowej trzy mecze wygrali (z Koroną Kielce, Śląskiem Wrocław i Górnikiem Łęczna), ale też dwa przegrali (z Wisłą Kraków i Lechią Gdańsk). Trzecia Lechia (46 punktów) ma jeszcze gorszy bilans ostatnich pięciu spotkań – dwa zwycięstwa (z Cracovią i Jagiellonia), dwie porażki (z Ruchem i Lechem), jeden remis (z Termalicą). Biorąc pod uwagę formę po przerwie zimowej to za Lechem stara się nadążać tylko czwarta Legia (45 punktów). Warszawianie wygrali trzy mecze (z Wisłą, Zagłębiem Lubin i Arką), jeden zremisowali (z Termalicą) i jeden przegrali (z Ruchem).

Do końca rundy zasadniczej, a więc podziału ligi na grupę mistrzowską i spadkową oraz podziału punktów zostało pięć kolejek. Kto ma najtrudniejszych, a kto najsłabszych rywali? Przyjrzyjmy się kalendarzowi czterech wspomnianych drużyn. W nawiasach – miejsce rozgrywania spotkania (w – wyjazd, d – dom) oraz pozycja rywala w tabeli.

Jagiellonia: Pogoń Szczecin (W – 10.), Termalica (D – 6.), Zagłębie Lubin (W – 5.), Cracovia (D – 12.), Piast Gliwice (W – 15.)
Lech: Górnik Łęczna (D – 16.), Wisła Kraków (W – 7.), Legia Warszawa (H – 4.), Wisła Płock (A – 9.), Ruch Chorzów (H – 13.)
Lechia: Legia Warszawa (D – 4.), Zagłębie Lubin (D. – 5.), Piast Gliwice (W – 15.), Arka Gdynia (D – 11.), Pogoń Szczecin (W – 10.)
Legia: Lechia Gdańsk (W – 3.), Pogoń Szczecin (D – 10.), Lech Poznań (W – 2.), Korona Kielce (D – 8.), Cracovia (W – 12.)

Najłatwiejszy terminarz ma na pierwszy rzut oka Jagiellonia, która w pięciu ostatnich kolejkach nie zmierzy się z żadną drużyną z top cztery, a pozostali już tak. Najtrudniej bez wątpienia ma Legia Warszawa, która zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk i Lechem Poznań, czyli drużynami nad nią w tabeli. Ponadto u siebie podejmie Pogoń i Koronę, które do końca będą biły się o awans do grupy mistrzowskiej.

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language