Artykuły i felietony

Finał Ligi Mistrzów w USA!?

To nie żart. Taki scenariusz staje się prawdopodobny. Ciekawe wieści donoszą hiszpańskie media. Według nich finał Ligi Mistrzów w 2021 roku może zostać rozegrany w Nowym Jorku.

Patrząc na umowy pomiędzy chociażby ligą hiszpańską a telewizjami i sponsorami w USA, taki obrót sprawy nie powinien dziwić. Mimo początkowych skarg piłkarzy, wciąż utrzymuje się zapis mówiący o tym, że jeden mecz w sezonie La Ligi będzie rozgrywany własnie w USA. Czemu by nie rozszerzyć takiej działalności i nie pokusić się o finał najbardziej elitarnych europejskich rozgrywek?

Europejskie kluby (głównie ich zarządy) są coraz bardziej otwarte na inne rynki. Najlepszym tego przykładem są turnieje przedsezonowe, które od wielu lat rozgrywane są na innych kontynentach. Gdyby udało się rozegrać mecz finałowy Ligi Mistrzów w Stanach Zjednoczonych, byłby to kolejny przypadek po Superpucharze Włoch (rozgrywanym w Chinach), kiedy finał europejskiego turnieju rozgrywany jest poza kontynentem.

Na razie rozmowy trwają, ale według słów Jaume Rouresa, właściciela grupy medialnej Mediapro, są już na zaawansowanym stopniu. Miastem, które miałoby gościć finalistów Champions League ma być Nowy Jork. Naturalnie wszystkie decyzje mają ogromne podłoże finansowe. Rozgrywanie spotkań poza kontynentem opłaca się zarówno klubom, jak i właścicielom praw telewizyjnych. Pytanie tylko, czy kultywując ducha kapitalizmu, nie zgubiono gdzieś duszy futbolu? Ostatecznie, piłkarze uwielbiają grać dla swoich kibiców. A czy w NY mają swoich kibiców?

źródło: Marca

fot: gettyimages.com



[fbcomments]

Góra