ciekawostka

GdS: „Lewy i Aubamayang: bliźniacy – te same gole i kaprysy”. Gęsta atmosfera w Bayernie

Na ciekawe porównanie obydwu zawodników pokusiła się mediolańska „La Gazzetta dello Sport”, w której sporo pisze się o sytuacji w Bayernie, ze względu na osobę trenera. Carlo Ancelotti nie ma tam łatwo – postępujące od-niemczenie (zwane tam „de-bawaryzacją”) składu, niesnaski z Lewandowskim oraz konflikt dotyczący Muellera. Włoski szkoleniowiec chyba jeszcze nie był na tak gorącej ławce.

Obydwaj zawodnicy nie są do siebie specjalnie podobni, ale w kilku aspektach wydają się być bliźniakami – pisze włoska gazeta. Kiedy jeden jest nieszczęśliwy niebawem drugi się żali, kiedy pierwszy strzela gola, drugi zaraz odpowiada tym samym albo i lepiej. Życie środkowego napastnika to wzloty i upadki, ale ciekawe, że w ich przypadku – wszystko dzieje się w tym samym czasie – obserwuje GdS.

Ich rywalizacja zaczęła się wraz z pierwszą kolejką Bundesligi: Lewandowski strzelił 3 gole Werderowi i rzucił – za pośrednictwem Twittera – oficjalne wyzwanie Gabończykowi, który odpowiedział nastepnego dnia dwoma golami, które strzelił drużynie Mainz. Rywalizacja trwała do ostatniej kolejki, kiedy zawodnik Dortmundu wyprzedził RL9 i wygrał tytuł zdobywając 31. goli przeciwko 30-stu trafieniom Roberta, który wyżalił się potem, że brakowało mu w ostatnich kolejkach wsparcia drużyny. Król strzelców natomiast za wszelką cenę chciał odejść a jego transfer do PSG spalił na panewce na ostatniej prostej do podpisu pod kontraktem.

Teraz zawodnicy mają podobny – teoretyczny – zgryz (inaczej zwany „bólem brzucha”, kiedy to wobec jakiejś sytuacji zawodnicy tak tłumacząc się znikają z klubów i przed mediami) . Ważą się bowiem losy ich przyszłości – tej dalszej, bo ta najbliższa czeka ich znowu w Bayernie i Borussii Dortmund. W azjatyckim tournee Bayernu, Robert Lewandowski zdobył tylko jedną bramkę ( i to z karnego) – media zauważają, że to tylko gry przed sezonowe, ale łączą to z niezadowoleniem zawodnika, które potwierdził jego pełnomocnik (Barthel) i analizują, że tak nieskuteczną grę nasz zawodnik prezentował tylko od 3ciej do 8mej kolejki zeszłego sezonu. Potem – co mecz to strzelał co najmniej 2 gole w meczu ( a od 21 do 24 kolejki strzelił 6 goli – rekord sezonu) . Potencjalnej przyczyny braku skuteczności upatruje się w jakimś niezadowoleniu zawodnika. Miroslaw Klose, który był z drużyna w Azji, dolewa oliwy do ognia  stwierdzeniem: ” dochodzi do tego jego sytuacja w drużynie. On nie może mieć świadomości, że jest jedyną gwiazdą w drużynie. Wręcz przeciwnie, powinien czuć presję, że jeżeli zagra słabiej to ktoś na nim zacznie wywierać presję” . Zauważa się też ambicje naszego zawodnika: on ma ochotę siegnąć po tytuł LM, a jako, że Real go uwodzi od dawna, to Lewy zdał sobie sprawę, że nie musi za upragnionym trofeum gonić tylko w barwach Bayernu….

Aubameyang miał zielone światło od kluby by odejść – warunki były dwa: oferta na 70. milionów i transakcja do 26. lipca (dzień wyjazdu BVB na przedsezonowe zgrupowanie). Termin minął, do transakcji nie doszło i zawodnik pozostaje graczem z Dortmundu. Niedawno wypłynęły plotki o jego sprzedaży w styczniu do Chin: „Bzdura, skoro na niego stawiamy to myślimy w perspektywie pełnego sezonu” – tak spekulacje uciął Michael Zorc – dyrektor sportowy, a zawodnik – choć zkwaśną miną – nie ma innego wyjścia jak tylko trzymać fason.

W Monachium wszystko musi być na tip – top, także gra i sukcesy oraz styl ich odnoszenia. Wokół włoskiego szkoleniowca od jakiegoś czasu zebrały się ciemne chmury, a dotyczą one również pozycji Muellera w zespole. Ubiegły sezon miał najsłabszy w ostatnich latach, a w jego dyspozycji lub braku gry – eksperci upatrują m.in słabszej postawy Bawarczyków i brak sukcesu w LM. Mueller to symbol Bayernu – musi grać, grzmią eksperci, media i kibice. Sęk w tym, że w filozofii gry Ancelottiego, nie bardzo wiadomo co z Niemcem zrobić – a to ostatni Bawarczyk w składzie: na skrzydłach jest ograniczony przez Ribery, Robbena i Comana, jako środkowy napastnik – nie ma szans wobec pozycji Lewandowskiego, a za nim? właśnie: dzisiaj Mueller może liczyć na bycie trzecim wyborem – po Thiago i nowym nabytku: Jamesie Rodriguezie. ” Ancelotti go nie rozumie, bo nigdy nie miał do czynienia z takim graczem jak Mueller. On nie może grać na skrzydle, jest swobodnym duchem i by dawać z siebie co najlepsze musi to czuć” grzmi Matthias Sammer, do niedawna ds. monachijczyków, który popycha Muellera w stronę Juventusu.  To niestety bolączki zawodników w wielkich klubach: ogromna konkurencja do miejsca w składzie. Może odejście Renato Sancheza (chce go Chelsea Antonio Conte) coś zmieni w tej sprawie?

I może zmieni się też nastawienie do Lewego – przecież sezon dopiero przed nami. Na razie drużyny są na zgrupowaniach, ładują akumulatory, występują na pokazowych tournee.  Ludzie, kto to widział, taka presja i stres – w wakacje? 😉

#PolskaGola

 

Źródło: GdS

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language