Liga Europy

Gol Rashforda i M(o)U krok bliżej finału LE

Celta Vigo – Manchester United 0:1, w meczu w którym zadecydowała postawa bramkarza gospodarzy.

Jose Mourinho narzekał ostatnio na kalendarz rozgrywek, a że trener to ambitny acz wytrawny i sprytny , to oglądając poczynania jego podopiecznych miałem wrażenie, że intensywność ich gry była ciut niższa od zwyczajowo prezentowanej. Honor należy oddać gospodarzom, którzy starali się jak mogli, ale pod bramką gości byli wyraźnie nieskuteczni.

Co innego ich bramkarz, który dwoił się i troił by ratować wszystko co się da w pierwszej połowie. Robił to skutecznie, a trzeba przyznać, że – choć moim zdaniem Czerwone Diabły grały na 3/4 gwizdka – to każda ich akcja, im bliżej pola karnego Celty, tym mocniej pachniała golem. Sergio Alvarez jednak łapał wszystko co w stronę jego bramki kierowali m.in Lindgard, Rashford i Mikitharian. Jego vis-a-vis nie miał aż takich wyzwań wobec większości niecelnych strzałów graczy w błękitnych koszulkach.

Druga połowa to próba przejęcia inicjatywy przez Hiszpanów, co spowodowało więcej miejsca na ich tyłach, a z czego skwapliwie skorzystał Rashford, który wywalczył wolny z ponad 20 metrów i bardzo ładnie zamienił go na decydującą o końcowym wyniku bramkę – niestety dla dzielnego kipera Celty, gol padł przy jego udziale.

Za tydzień rewanż, ale ciężko sobie wyobrazić, żeby drużyna pokroju MU, wypuściła awans grając w „Teatrze Marzeń”, z którego widok na finał LE w Sztokholmie, wydaje się być ciut bardziej wyraźny.

Celta Vigo – Manchester United 0:1 (M.Rashford 67′ z rzutu wolnego)

 

Zdjęcie Mourinho: Manutd.com

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language