Notice: Undefined offset: 0 in /var/www/vhosts/polskagola.pl/polskagola.pl/wp-content/themes/flex-mag-child/single.php on line 175

Notice: Trying to get property of non-object in /var/www/vhosts/polskagola.pl/polskagola.pl/wp-content/themes/flex-mag-child/single.php on line 175

Grosicki show w derbach

East News / AFP

Kamil Grosicki nie uwolni się szybko od łatki super rezerwowego. Skrzydłowy zaczął ten mecz na ławce, ale kiedy trener wpuścił go na boisko odpłacił się on w dwustu procentach.

Nantes, w którym od pierwszej minuty zaczął Mariusz Stępiński, zaczęło lepiej ten mecz, ale z każdą minutą przewaga gospodarzy stopniowo malała, aż wyrównała się całkowicie i obie drużyny grały jakby bez większego pomysłu na to spotkanie. Pierwszego gola obejrzeliśmy dopiero pod koniec pierwszej połowy. Bammou wykorzystał stratę w środku pola, zagrał do Saliego, a ten nie miał problemu z pokonaniem bramkarza gości i w 43. minucie mieliśmy 1:0 dla gospodarzy. Takim samym wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

W drugiej połowie mecz zmienił się nie do poznania dopiero od wejścia Grosickiego, który wszedł w 51. minucie, a siedem minut później zdobył swoją pierwszą bramkę w tym meczu. Wykorzystał on doskonałe zagranie od Ntepy, a inteligencja boiskowa „TurboGrosika” pozwoliła mu na wyprzedzenie defensora Nantes i doprowadzenie do remisu. Czekaliśmy osiemnaście minut aby Grosicki znów wpisał się na listę strzelców. Akcja bramkowa była niemal identyczna jak ta wcześniej. Ntep dograł do Kamila, a ten bez problemów umieścił tuż pod poprzeczką bramki strzeżonej przez Riou.
W dalszej części gry gospodarze stworzyli tylko jedną klarowną sytuację do wyrównania, lecz nie potrafili jej wykorzystać. Rozsądnie broniący się przyjezdni nie pozwolili na oddanie prowadzenia i mecz zakończył się wynikiem 1:2.

Niezbyt dobre zawody zagrał Mariusz Stępiński, który oprócz strzału z przewrotki, który sprawił trochę problemów defensorom gości nie stworzył zbyt dużo okazji dla siebie lub kolegów z zespołu. Trener jednak miał do byłego napastnika Ruchu sporą cierpliwość i zdjął go dopiero w 84. minucie spotkania.

Z kolei Kamil Grosicki może być bardzo zadowolonym ze swojej postawy. Wszedł i niemal z marszu odmienił losy meczu. Jednak w tej beczce miodu można znaleźć łyżeczkę dziegciu. Nasuwa się pytanie czy po takim spotkaniu, Grosicki znów nie zdobędzie łatki super rezerwowego?



[fbcomments]

Góra