UEFA Liga Mistrzów

Hit kolejki rozczarował – podsumowanie 3 kolejki Ligi Mistrzów

We wtorkowej serii meczów nic nie budziło w kibicach takich emocji jak stracie Manchesteru City z Napoli. Obie ekipy grają świetnie przez cały sezon a razem ustrzelali już 55 bramek. Wszyscy liczyli na widowisko pełne bramek i szybkich akcji z których słynną obie drużyny. Niestety Napoli swoją formę zostawiło chyba w domu,  a Manchester City odbębnił pracę od 8 do 16 i poszedł do kina.

Cały mecz został ustawiony tak naprawdę w pierwszym kwadransie gry. Wtedy właśnie City przeprowadziło dwa skuteczne ataki. Najpierw w 9 minucie Rahim Sterling dobił piłkę do pustej akcji a parę minut później świetne podanie Kevina De Bruyne wykorzystał Gabriel Jesus. W ten sposób możn by zakończyć opis pierwszej połowy. Napoli nie potrafiło się odgryźć a piłkarze Manchesteru byli najwyraźniej zadowoleni z dwubramkowego prowadzenia. Dries Mertens miał szansę aby strzelić bramkę kontaktową ale niestety nie wykorzystał jedenastki. Belg przez całe spotkanie wyglądał na przeciążonego – to typ sprintera i granie non stop jest w jego przypadku niepożadane. Bycie najważniejszym napastnikiem w drużynie ma też niestety wady. W drugiej połowie Włosi odzyskali trochę animuszu jednak na nie wiele to się zdało. Jedynym wyraźnym skutkiem ich ataków okazał się drugi rzut karny podyktowany w 73 minucie. Tym razem do piłki podszedł Diawara i Neapol mógł się cieszyć z bramki na otarcie łez. Niestety formę zgubił gdzieś Piotr Zieliński, który ostatnimi czasy stracił swój blask,  ale miejmy nadzieję, że niedługo się przebudzi. Dla Napoli była to już druga grupowa porażka i Partenopei powinni się spiąć jeśli chcą awansować w tym roku.

A co się działo na innych boiskach? Borussia Dortmund remisuje z APOEL-em co Niemcy traktują pewnie jako porażkę. Szachtar Donieck jedną bramką ogrywa holenderski Feyenoord. Swoją pozycję w Lidze Mistrzów postanowił zaznaczyć Liverpool, który złość za ostatnie wyniki wyładował na biednym Mariborze i strzelił im siedem bramek, a co zaskakujące nie stracił żadnej. Drugim zespołem, który śmiało sobie postrzelał w tej kolejce jest Spartak Moskwa. Udało im się wpakować 5 bramek Sevilli tracąc przy tym tylko jedną. Punktami podzielili się Real Madryt z Tottenhamem Hotspur. RB Lipsk dostało skrzydeł i ograło FC Porto. A na koniec największe zaskoczenie tej kolejki. Niestety nie popisała się ekipa Kamila Glika. Jego AS Monaco niespodziewanie przegrało na własnym stadionie z Beskitasem JK.

APOEL Nikozja – Borussia Dortmund 1:1 (Pote 62’, Sokratis 67’)

Feyenoord Rotterdam – Szachtar Donieck 1:2 (Berghuis 8’, Bernard 24’54’)

Manchester City – Napoli 2:1 (Sterling 9’, Gabriel Jesus 15’, Diawara 73’)

Maribor – FC Liverpool 0:7 (Firmino 4’ 54’, Coutinho 13’, Salah 19’ 40’, Oxlade-Chamberlain 86’, Alexander-Arnold 90’)

As Monaco – Beskitas JK 1:2 (Falcao 30’, Tosun 34’ 54’)

RB Lipsk – FC Porto 3:2 (Obran 8’, Aboubakar 18’, Forsberg 38’, Agustin 41’, Marcano 44’)

Real Madryt – Tottenham Hotspur 1:1 (Varane 28’ – sam, Ronaldo 43’)

Spartak Moskwa – Sevilla 5:1 (Promes 18’ 90’, Kjaer 30’, Melgajero 58’, Glushakov 67’, Adraino 74’)



Komentarze

komentarze


Góra