ciekawostka

Przykurzone pomniki odc. 25 Brakuje mu ławki, ale żona nie pozwala. 79. lat faceta, który zbeształ FC Hollywood

Giovanni Trapattoni to najbardziej utytułowany włoski trener. Trzy dni temu skończył 79. lat, a tydzień temu minęło 20. lat odkąd – na pamiętnej konferencji prasowej – postawił do pionu rozkapryszone gwiazdy Bayernu, który wtedy nazywano FC Hollywood.

Przy okazji tej rocznicy wspomniał to wydarzenie obecny trener Bawarczyków. Jupp Heynckes powiedział: „To nie tylko było śmieszne, ale – przede wszystkim – genialne, na zawsze weszło do historii futbolu. Tak jak pewien mecz Squadra Azzurra z Brazylią, w którym Trapattoni nie dał pograć samemu Pele. Miałem okazję go poznać, to nie tylko wielki trener , ale i wspaniały facet”.  Strunz został wtedy „oskarżony” przypadkowo, gdyż jako jedyny , a na pewno w odróżnieniu od Mehmeta Scholla czy Mario Baslera nie krytykował trenera. Przyczyną pomyłki mogło być – naszym zdaniem – pewne podobieństwo między nazwiskiem zawodnika a pewnym włoskim nieparlamentarnym wyrazem, które brzmi „stronzo” …

Nie Arrigo Sacchi ani Fabio Capello, nie Marcello Lippi czy Carlo Ancelotti – najbardziej utytułowanym włoskim trenerem, jest coach Zbigniewa Bońka z czasów gry w Juve: Giovanni Trapattoni – zwany „Il Trap”.

Jako piłkarz, zdobył komplet dostępnych trofeów w barwach AC Milan: Mistrzostwo Włoch ’62 i ’68 rok, Puchar Włoch ’67, Liga Mistrzów ’63 i ’69 , PZP’ 68 i Puchar Interkontynentalny w 1969 roku. Piękna zawodnicza kariera zakończona w Varese – niewielkiej mijscowości, położonej nad jeziorem o tej samej nazwie, leżacej między Mediolanem a Lago Maggiore. Krótko pisząc: bajka!

A ta trwała dalej, gdy charaktersystyczny coach (we Włoszech na trenerów mówi się „Mister”)  odnosił dalsze sukcesy: 6. mistrzostw kraju z Juve: ’77, ’78, ’81, ’82, ’84, ’86 (Dominacja bianconeri była wówczas rzadko przerywana przez zwycięstwa Interu, Milanu, Romy czy – zaskakującej – Verony trenera Osvaldo Bagnoliego – z m.in Prebenem Elkjar Larssenem  w składzie).  W 1985 roku wygrał Puchar Europy/Lige Mistrzów, po pamiętnym i niesławnym meczu z Liverpoolem na stadionie Heysel w Bruxeli, gdzie zginęło blisko 40 osób, a ok. 600 zostało rannych w wyniku zamieszek i wywołanej nimi paniki. Trapattoni to trener Zbigniewa Bońka z czasów jego gry dla Starej Damy.

W 1986 roku zamienił Turyn na Mediolan, gdzie trzy lata później zdobył legendarne „scudetto” mając w składzie m.in Lothara Matthausa, Jurgena Klinsmanna i Andreasa Brehme – tamten Inter był bowiem odpowiedzią na „holenderskie tulipany” Milanu Sacchiego i Napoli Maradony. Po wygraniu z Interem kolejnego trofeum – Pucharu Uefa w 1991 roku – wrócił do Juventusu.

W latach 2000 – 2004 prowadził Reprezentacje Włoch. Giovanni Trapattoni to trener legendarny i bardzo zasłużony dla dyscypliny. Był twórcą idei o nazwie „Zona Mista” (wł. strefa mieszana), która brała co najlepsze z dwóch szkół: futbolu totalnego Cruyffa oraz włoskiego „catenaccio”. Dowcipny, surowy – w Monachium zasłynął z rządów twardej ręki w stosunku do gwiazd „FC Hollywood”. Wyróżniał się dbałością o szczegóły taktyczne, wyjątkową umiejętnością „czytania” przebiegu meczu, oraz wielkim wyczuciem w dokonywaniu zmian i zdolnością motywowania zawodników – jednym słowem: trener doskonały (no to akurat dwa słowa;)

Zdobywał jeszcze tytuły mistrzowskie właśnie z Bayernem Monachium (1998), Benficą Lizbona (2005) oraz Red Bull Salzburg w 2007 roku, co czyni go jednym z pięciu trenerów na świecie, którzy wygrywali mistrzowskie tytuły w czterech różnych krajach (pozostali to Tomislav Ivić, Ernst Happel, Jose Mourinho i Carlo Ancelotti.

Był również trenerem reprezentacji Irlandii, gdzie rozśmieszał lapsusami językowymi na konferencjach prasowych.  Od 2012 roku – członek „Galerii Sław Włoskiej Piłki”.

Dostojnemu jubilatowi składamy najserdeczniejsze życzenia – oczywiście po włosku: Auguri Trap!

 

Przypominamy słynny wybuch Trapa na konferencji Bayernu (ubaw merytoryczny i językowy)



[fbcomments]

Góra