ciekawostka

Inter Mediolan – mistrzowie pochopnych decyzji i niespełnionych marzeń

Otwarte z początkiem roku okno transferowe dało początek kolejnej karuzeli zakupów, które w Mediolanie stały się okazją do wspomnień – tym razem tych nie do końca pozytywnych, bo La Gazzetta dello Sport stworzyła jedenastkę zawodników, którzy nie zrobili kariery w drużynie „Nerazzurrich”. Temat – nie do końca precyzyjnie – podchwycił jeden z polskich serwisów piłkarskich. Nie pozostaje mi nic innego jak oddać Wam do dyspozycji blisko 40 lat kibicowania Interowi i omówić rzeczony „skład niespełnionych” – a jest o czym rozprawiać….

Przede wszystkim należy mieć świadomość trzech elementów składowych zjawiska, które decydowało o karierze bądź jej braku. Po pierwsze to Mediolan – „piazza importante” jak się mówi we Włoszech, czyli miejsce o zwiększonej atencji, oczekiwaniach i presji. Przez miedzę z AC Milan i z palmą pierwszeństwa najbardziej lubianej włoskiej drużyny, o którą „Beneamata” od lat walczy z Juventusem (stąd nazwanie bezpośredniego pojedynku Derby Włoch).

Po drugie Serie A to liga najbardziej wymagająca z możliwych. Nie uważam, że najlepsza, ale przez lata była marketingowo produktem nr.1, to w niej grali najlepsi piłkarze świata: Boniek, Maradona, Platini, Rummenigge, Matthaus, Gullit, Van Basten, Weah, Zidane, Baggio, Cannavaro – wymeinać dalej? W latach 1980-2006 aż piętnastu zdobywców Złotej Piłki grało we Włoszech – to mówi samo za siebie – reszta to interpretacje. Tym niemniej nie jest to liga dla każdego, nie każdy piłkarz potrafił w niej pokazać maksimum możliwości: zniewolenie taktyką, niewiele przestrzeni na pokazanie indywidualności, bezwzględni obrońcy – w Serie A brylowali najlepsi z najlepszych.

Po trzecie: Massimo Moratti – prezes i kibic numer jeden drużyny, niecierpliwy pasjonat, fanatycznie oddany idei by w jego drużynie grali najlepsi. Niecierpliwy i bezwzględny do granic możliwości. Jednego dnia oświadczał, że Inter nie interesuje się zawodnikiem, a drugiego w prasie były już zdjęcia gwiazdy podpisującej kontrakt, jednego dnia prezes potwierdzał zaufanie do trenera, a ten następnego opuszczał Mediolan. Osiemnaście lat (+1 honorowej)  prezesury Morattiego to ponad dziesięciu trenerów pierwszej drużyny: Simoni, Hodgson, Zaccheroni, Tardelli, Lippi, Cuper, Mancini, Mourinho, Benitez, Gasperini, Leonardo, Stramaccioni, Mazzarri…Wyobraźcie sobie spięcia przy ustalaniu listy zakupów i składu, kiedy prezes zafascynowany graczem kupuje trenerowi zawodnika, któremu ten nie pasuje do koncepcji 😉 I jak takową zachować w jakikolwiek konsekwentny sposób? no way…

Grafika ze składem: GdS Źródła: GdS i własne 37 lat kibicowania FCI 😉



[fbcomments]

Góra