ciekawostka

Inter Mediolan – mistrzowie pochopnych decyzji i niespełnionych marzeń

Otwarte z początkiem roku okno transferowe dało początek kolejnej karuzeli zakupów, które w Mediolanie stały się okazją do wspomnień – tym razem tych nie do końca pozytywnych, bo La Gazzetta dello Sport stworzyła jedenastkę zawodników, którzy nie zrobili kariery w drużynie „Nerazzurrich”. Temat – nie do końca precyzyjnie – podchwycił jeden z polskich serwisów piłkarskich. Nie pozostaje mi nic innego jak oddać Wam do dyspozycji blisko 40 lat kibicowania Interowi i omówić rzeczony „skład niespełnionych” – a jest o czym rozprawiać….

W związku z powyższym, nie każdemu zawodnikowi z listy dawałbym etykietkę „chybionego transferu” czy „niespełnionego”. Oczywiście – były i takie przypadki, ale też nie każdy miał odpowiedni czas adaptacji i pokazania się, nie każdy trafiał w czas i miejsce. Byli tacy, którym trenerzy fatalnie dobierali pozycje na boisku, wyników na miarę oczekiwań nie było, a zniecierpliwiony prezes robił swoje – wietrzył szatnię w myśl zasady „nie ma ludzi niezastąpionych”. Dlatego też w Interze grali prawie wszyscy: znasz Inter – znasz gros piłkarzy 😀 Popatrzmy jak to wyglądało.

Gazzetta dello Sport daje w bramce Sebastiana Frey a krajowi Koledzy po fachu Angelo Peruzziego. Podpisuje się pod wyborem Włochów. Francuz został kupiony jako talent na miarę Bartheza, ale po jednym sezonie jako no.1 odszedł do Parmy a potem Fiorentiny, gdzie najpierw na ławkę a potem do Genui wysłał go Artur Boruc. Peruzzi zagrał swój jedyny sezon na świetnym poziomie, ale drużyna zajęła czwarte miejsce i Moratti – który chciał też mieć w składzie reprezentantów Włoch – sprowadził sobie Francesco Toldo.

Ogromne znaki zapytania i wyrzuty generuje w Mediolanie linia obrony. Roberto Carlos to jeden z tych, których potencjał faktycznie zmarnowano. Trener Roy Hodgson nie ufał mu jako obrońcy i wystawiał na lewym skrzydle (…) . Pomimo ośmiu zdobytych goli w jedynym sezonie w Interze, został bez namysłu sprzedany do Realu, gdzie został klasykiem swojej pozycji. Po drugiej stronie – Mikael Silvestre, który od samego pocżątku nie przypadł do gustu kibicom, ale nie przeszkodziło mu to zdobyć pięciu tytułów mistrzowskich z MU Sir Alexa Fergusona.

W środku obrony mamy …dwóch późniejszych zdobywców Złotej Piłki: Matthiasa Sammera i Fabio Cannavaro. Niemiec (grał w Mediolanie w obronie a nie w pomocy ) nie zaaklimatyzował się – może efekt współpracy ze Stasi – i odszedł do Dortmundu, gdzie wygrał LM, a zdobywca Złotej Piłki i MŚ z 2006 roku nie mógł się dogadać z Hectorem Cuperem (argentyński trener słynął z twardego charakteru) i dopiero w Juve pokazał pełnię swoich możliwości.  Polscy koledzy po fachu uwzględniają w tej formacji jeszcze Leonardo Bonucciego – zgadzam się tylko po części. Po kilku wypożyczeniach odszedł do Juve, ale był jeszcze młody i nie pokazał pełni możliwości, które eksplodowały akurat w pierwszym sezonie w Juve, kiedy miał 23 lata. Zresztą kto go miał skutecznie monitorować w Mediolanie, kiedy tam się ciągle zmieniali trenerzy?

Grafika ze składem: GdS Źródła: GdS i własne 37 lat kibicowania FCI 😉



[fbcomments]

Góra