Jak po grudzie. Polska – Kazachstan 3:0

Reprezentacja Polski pokonała 3:0 Kazachstan i utrzymała bezpieczną przewagę nad rywalami przed ostatnimi meczami w Armenii i z Czarnogórą u siebie . Styl jednak woła o pomstę do nieba, a (nie)skuteczność Arka Milika jest tematem rzeka.

Adam Nawałka przemyślał kilka spraw i wystawił zespół w układzie 4-4-2 z kilkoma zmianami – wszystkie były względnie pozytywne: Maciej Rybus zagrał bardzo dobry mecz i był takim „Pendolino” po lewej stronie ( tak nazywali kiedyś Włosi legendarnego prawego obrońcę z kraju kawy – Cafu’). Oby był to powrót na dobre a nie tylko dobry mecz na tle słabszego rywala – Kazachstan zajmuje w rankingu FIFA 105-te miejsce. Kadra potrzebuje szybkości oraz ofensywnych atutów zawodnika moskiewskiego Lokomotivu. Niezły mecz zwieńczony asystą rozegrał Maciej Makuszewski, i oby był to prognostyk alternatywy dla Kuby Błaszczykowskiego, który jest od lat jedynym rozwiązaniem na prawej stronie pomocy.

„Napastnika rozlicza się z goli” – to znane piłkarskie powiedzenie staram się dopasować do Arka Milika. Wczorajszy dorobek to jeden szybki i ładny gol oraz co najmniej 4. pudła – z czego co najmniej 2 na zawstydzającym poziomie, zwłaszcza jak na zawodnika, który ma jedną z lepszych lewych nóg w branży. Jeżeli będzie tak pudłował w Napoli, to szybko usiądzie na ławce bo tam Mertens wie co to skuteczność.

Ustawienie drużyny było lepsze, dawało więcej możliwości rozegrania piłki, co przełożyło się na wynik, który mógł być okazalszy jeśli nie w wymiarze nieskuteczności Milika to przy okazji bramki z rzutu wolnego, który  – standardowo – skutecznie wykonał RL9, ale sędzia nie zauważył, że piłka po interwencji bramkarza spadła za linia bramkową. Na szczęście „swojego” gola dołożył za chwile Kamil Glik, a Robert Lewandowski trafił w końcówce meczu  z karnego i do Włodka Lubańskiego brakuje mu już tylko bramki.

Płynność gry i skuteczność pozostawiają wiele do życzenia. Sporo do zrobienia jest zapewne w sferze mentalnej – porażka w Kopenhadze wprowadziła trochę nerwowości, ale hurraoptymistyczne tytuły w mediach po wymęczonym 3:0 z Kazachstanem robią więcej zła niż pożytku. Zwłaszcza, że ostatnie mecze grupy już za miesiąc, a Armenia pokazała już w Warszawie, że łatwym przeciwnikiem nie będzie, podobnie Czarnogórcy, którzy utrzymują dystans w tabeli i wespół z Danią są tuż – tuż….

Polska – Kazachstan 3:0

Bramki: Milik (11.), Glik (74.), Lewandowski (85. karny)
Skład: Fabiański – Rybus, Pazdan, Glik, Piszczek – Grosicki (Teodorczyk 91.), Zieliński, Mączyński (Bednarek 88.), Makuszewski (Błaszczykowski 65.) – Lewandowski, Milik

http://www.polsatsport.pl/film/polska-kazachstan-30-skrot-meczu_6488621/

Zdjęcie: Gol24.pl

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language