Liga Europy

Liga Europy. Remis Anderlechtu z Manchesterem United. Zamieszanie w Lyonie

foto: https://twitter.com/cagatayerdogann

RSC Anderlecht zremisował w 1/4 finału Ligi Europy z Manchesterem United 1:1. Łukasz Teodorczyk pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie meczu. W pozostałych meczach ćwierćfinałowych Ajax pokonał Schalke 2:0, Celta Vigo ograła Genk 3:2, a Lyon Besiktas 2:1. We Francji doszło do zamieszek na trybunach, mecz był mocno opóźniony, bo cały sektor kibiców wbiegł na murawę.

Manchester mógł prowadzić już w 18. minucie meczu, ale Jesse Lingard trafił tylko w słupek. Co się nie udało młodemu Anglikowi, udało się Mchitarjanowi. Zlatan dograł piłkę na prawą stronę gdzie był Valencia. Ekwadorczyk dośrodkował w pole karne, a strzał Rashforda z najwyższym trudem sparował do boku Ruben, ale przy dobitce z ostrego kąta Mchitarjana nie miał już szans. Armeński piłkarz mógł podwyższyć prowadzenie United w 56. minucie, ale w klarownej sytuacji nie trafił nawet w bramkę.

Kibice Anderlechtu skandowali „Teo” i w 76. minucie doczekali się Polaka na boisku, który zmienił Thelina. Jednak to Manchester miał kolejne okazje do podwyższenia prowadzenia. Dobrze bronił jednak Ruben, który zatrzymywał strzały Fellainiego i Pogby. Anderlecht zdołał wyrównać na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Warto odnotować, że był to pierwszy celny strzał „Fiołków” na bramkę rywali i od razu gol. Ivan Obradović poprowadził piłkę lewą flanką i dośrodkował w pole karne na dalszy słupek. „Teo” zbiegł na bliższy i ściągnął za sobą jednego obrońcę. Leander Dendoncker wygrał pojedynek główkowy z zawodnikiem United i mocnym strzałem pokonał Romero.

Po remisie 1:1 w pierwszym meczu, przed rewanżem w nieco lepszej sytuacji są piłkarze Mourinho, którzy zdobyli bramkę na wyjeździe. Mamy nadzieję, że na rewanż w pełni sił będzie już Teodorczyk, i że Polak wybiegnie na murawę od pierwszej minuty.

Ajax – Schalke 2:0

Nie jest to udany tydzień dla niemieckich drużyn w europejskich pucharach. Najpierw Borussia Dortmund przegrała z AS Monaco 2:3, następnie Bayern poległ w starciu z Realem 1:2, a dziś Schalke przegrało na wyjeździe z Ajaksem 0:2.

Wynik meczu w 23. minucie otworzył Davy Klaassen, który pewnie wykorzystał rzut karny. 24- letni Holender podwyższył na 2:0 w 52. minucie po podaniu Justina Kluiverta, który przedarł się w pole karne i idealnie wyłożył piłkę koledze. Klaassen był niepilnowany na 11. metrze i uderzył przy samym słupku. Drużyna z Niemiec miała niewiele z gry i z taką grą trudno jej będzie myśleć o awansie do dalszej rundy rozgrywek.

Celta Vigo – Genk 3:2

Kibice nie mogli narzekać, bo od początku meczu działo się naprawdę dużo. Goście wyszli na prowadzenie już w 10 minucie spotkania. Leandro Trossard przedarł się lewym skrzydłem pod linię końcową skąd dośrodkował piłkę w pole karne. W szesnastce najlepiej odnalazł się Jean-Paul Boetius, który „szczupakiem” pokonał golkipera Celty. Gospodarze szybko wzięli się za odrabianie strat i to z nawiązką.

W 14. minucie po szybkiej wymianie piłki pod polem karnym przyjezdnych piłkę w szesnastkę dostał Pione Sisto i technicznym strzałem pokonał bramkarza. Trzy minuty później Celta prowadziła już 2:1. Iago Aspas złamał akcję z prawej flanki do środka i uderzył płasko sprzed pola karnego. Strzał był na tyle precyzyjny, że piłka wpadła do siatki obok słupka. W 38. minucie na 3:1 dla Celty podwyższył strzałem z pola karnego John Guidetti. Szwed mimo gąszczu nóg rywali zdołał znaleźć sobie trochę miejsca i płaskim strzałem pokonał bramkarza przyjezdnych, którzy zmniejszyli stratę w 67. minucie po bramce Thomasa Buffela.

Przed rewanżem w lepszej sytuacji jest Celta Vigo, ale piłkarze Genk dzięki dwóm bramkom na wyjeździe i minimalnej przegranej będą walczyli o awans.

Lyon – Besiktas 2:1

Przed meczem doszło do zamieszek na trybunach. Kibice Besiktasu rzucali w stronę sektora kibiców Lyonu petardy i race, doszło do bójki. Ci kibice, którzy nie chcieli brać udziału w awanturze wbiegli na murawę. Ochrona nie radziła sobie z problemem, więc mecz się znacząco opóźnił.

W sprawach czysto piłkarskich lepszy był Lyon, choć się na to nie zapowiadało. W 15. minucie spotkania Ryan Babel dostał prostopadłą piłkę w pole karne, obrońca się pośliznął, a piłkarz Besiktasu płaskim strzałem pokonał bramkarza Lyonu. Dopiero w 83. minucie do wyrównania doprowadził Corentin Tolisso, który najlepiej odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Dwie minuty później trafił Jeremy Morel ustalając wynik meczu. Maciej Rybus był poza składem meczowym swojej drużyny. Niestety, to już standardowy obrazek.

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language