UEFA Liga Mistrzów

Liga Mistrzów. Borussia przegrała z AS Monaco 2:3. Kosztowny błąd Łukasza Piszczka

foto: twitter.com/BVB

Borussia Dortmund przegrała na Signal Iduna Park pierwszy mecz 1/4 finału Ligi Mistrzów z AS Monaco 2:3. Całe spotkanie rozegrali Łukasz Piszczek i Kamil Glik. Błąd tego pierwszego kosztował BVB stratę bramki.

Chyba wszyscy przed meczem zastanawiali się, czy rozgrywanie go dzień po tym co spotkało piłkarzy Borussii ma sens. Piłkarze to profesjonaliści, ok, ale jak się pozbierać w 24 godziny po tym jak koło Twojego autokaru wybuchły trzy bomby, ktoś czyhał na Twoje życie, a kolega z drużyny wylądował w szpitalu? Nie da się.

W 16. minucie meczu Sokratis faulował Mbappe w polu karnym i sędzia podyktował rzut karny dla AS Monaco. Jedenastki nie wykorzystał jednak Fabinho, który uderzył obok słupka! Burki również wyczuł jego intencje i zdaje się, że gdyby piłka leciała w światło bramki, to bramkarz Borussii obroniłby strzał rywala. Dwie minuty później bramkę zdobył Mbappe. Lemar dostał piłkę w pole karne i mocno wstrzelił ją na dalszy słupek. Obrońcy nie przecięli podania, a Mbappe skierował piłkę do bramki z bliskiej odległości. Gol nie powinien być jednak uznany, bo piłkarz Monaco był w momencie podania na pozycji spalonej. Piłkarze z Księstwa prowadzili do przerwy 2:0 po samobójczej bramce Svena Bendera z 35. minuty.

Po przerwie piłkarze Thomasa Tuchela wzięli się do pracy i zdobyli bramkę kontaktową w 57. minucie. Po dośrodkowaniu w pole karne Monaco i akrobatycznym zagraniu piętą Aubameyanga, Kagawa znalazł się przed bramkarzem. Ograł go jeszcze zwodem i Dembele wpakował piłkę do pustej bramki.

W 79. minucie fatalny błąd popełnił Łukasz Piszczek, który do tej pory rozgrywał dobre zawody. Polski obrońca zagrywał w poprzek do Sokratisa, ale piłkę przejął Mbappe, który miał autostradę do bramki. Francuski piłkarz w sytuacji sam na sam z Burkim uderzył nie do obrony pod samą poprzeczkę. Wielu kibiców pomyślało: „po wszystkim”, ale nic z tych rzeczy. Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę na 2:3 zdobył Kagawa, który ograł w polu karnym obrońcę „na zamach” i płaskim strzałem pokonał bramkarza Monaco.

W doliczonym czasie gry Aubameyang miał piłkę meczową, ale przegrał pojedynek powietrzny z Kamilem Glikiem. Borussia przegrała 2:3, wiadome, że Monaco jest w lepszej sytuacji przed rewanżem, ale piłkarze BVB nie są bez szans. Rewanż za tydzień.

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language