Bez kategorii

Liga Mistrzów. Dziś Juventus – Porto i Leicester – Sevilla [ZAPOWIEDŹ]

foto: https://twitter.com/thisisporto

Dziś dojdzie do kolejnych rewanżowych meczów w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Juventus podejmie na własnym stadionie Porto, a Sevilla uda się do Anglii na mecz z Leicester.

Juventus – Porto (2:0 w pierwszym meczu), 20:45, transmisja: nSPORT

Juventus w fazie grupowej Ligi Mistrzów wygrał cztery spotkania i dwa zremisował. Wygrał grupę H, w której wyprzedził Sevillę, Lyon i Dinamo Zagrzeb. Z kolei FC Porto zajęło drugie miejsce w grupie G. Portugalczycy wygrali trzy spotkania, dwa zremisowali i jedno przegrali. Uplasowali się więc za Leicester, ale wyprzedzili FC Kopenhagę i Club Brugge. Faworytem rewanżowego spotkania 1/8 finału jest Juventus, który wygrał pierwsze starcie w Portugalii 2:0, po golach Pjacy i Alvesa. Historia także jest za Włochami, którzy jeszcze nigdy nie przegrali z FC Porto. Dotychczas obie ekipy mierzyły się czterokrotnie. „Stara Dama” wygrała trzy mecze (w tym pierwsze tegoroczne starcie). W 1983 roku włoska drużyna pokonała Portugalczyków w meczu o Superpuchar Europy 2:1, później obie drużyny trafiły na siebie w sezonie 2001/2002 w Lidze Mistrzów w grupie E. W Porto był bezbramkowy remis, a w Turynie wygrali gospodarze 3:1. Zawodnicy Juventusu są w świetnej formie i pewnie prowadzą w lidze. Ostatni raz pokonani z boiska schodzili w połowie stycznia, gdy przegrali na wyjeździe z Fiorentiną 1:2. Od tamtej pory nie przegrali od 12. spotkań (we wszystkich rozgrywkach), 11 z nich wygrali i tylko jedno zremisowali. Gracze Porto w lidze są punkt za Benficą. Na 25 ligowych spotkań, wygrali aż 19, 5 zremisowali i tylko jedno przegrali.

– Od rozpoczęcia Ligi Mistrzów znajdowaliśmy się na poziomie, na którym była Barcelona, Real Madryt i Bayern Monachium. Jeśli awansujemy, znów będziemy na równi z nimi. Ponadto jesteśmy liderami ligi i wygraliśmy pierwszy mecz w Pucharze Włoch, więc myślę, że nawet radzimy sobie lepiej niż oni. Biorąc pod uwagę mój wiek, wygranie Ligi Mistrzów byłoby czymś szalonym – powiedział Dybala na przedmeczowej konferencji prasowej.

Optymistyczne nastroje studził jednak przed meczem szkoleniowiec Juventusu, Massimiliano Allegri. – Porto będzie chciało zagrać wspaniały mecz. Będą wierzyć, że mogą to zrobić. Pokazali w meczach eliminacyjnych z Romą, że potrafią radzić sobie w niekorzystnych sytuacjach. Musimy skupić się na tym jednym konkretnym meczu. Nie możemy myśleć o wygranej 2:0 w pierwszym starciu, ale grać tak, by wygrać u siebie – stwierdził Allegri.

Leicester – Sevilla (1:2 w pierwszym meczu), 20:45, transmisja: Canal+

Leicester w fazie grupowej Ligi Mistrzów wygrało pod wodzą Claucio Ranieriego cztery mecze, jeden zremisowało i jeden przegrało. Mistrzowie Anglii zajęli dzięki temu pierwsze miejsce w grupie G, w której wyprzedzili FC Porto, FC Kopenhagę i Club Brugge. Z kolei Sevilla była druga w grupie H (za Juventusem). Hiszpanie trzy mecze wygrali, dwa zremisowali i jeden przegrali. Pozwoliło im to na wyprzedzenie Lyonu i Dynama Zagrzeb. O ile w meczu Juventus – FC Porto kwestia awansu zdaje się być rozstrzygnięta, tak w meczu Leicester – Sevilla pozostaje ona kwestią otwartą. Sevilla prowadziła w pierwszym meczu 2:0, ale w końcówce cenną bramkę dla „Lisów” zdobył Vardy.

W meczu na pewno nie wystąpią Polacy – Bartosz Kapustka i Marcin Wasilewski. Claudio Ranieri skreślił ich jakiś czas temu z listy zawodników zgłoszonych do rozgrywek Ligi Mistrzów. Od pierwszego starcia obu ekip minęło zaledwie trzy tygodnie, ale w Leicester dużo rzeczy się zmieniło. Ranieri, który doprowadził Leicester do historycznego zwycięstwa w Premier League w ubiegłym sezonie, pożegnał się z posadą po pierwszym meczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Włoch zostawił drużynę na ostatniej bezpiecznej pozycji w lidze (17.). Po zwolnieniu Ranieriego zespół powierzono tymczasowo jego asystentowi Craigowi Shakespearowi, a Leicester pod jego wodzą pokonało Liverpoool 3:1 i Hull City takim samym wynikiem. Zespół zareagował na zmianę pozytywnie, więc wiceprezes klubu Aiyawatt Srivaddhanaprabha poinformował, że Leicester nie będzie szukało następcy Ranieriego przynajmniej do końca rozgrywek oraz, że zespół poprowadzi Shakespeare.

Z kolei Sevilla, która jest w obecnych rozgrywkach trzecią siłą La Liga (za Realem i Barceloną) złapała ostatnio małą zadyszkę. Andaluzyjczycy w dwóch ostatnich ligowych meczach dwukrotnie remisowali z niżej notowanymi rywalami (z Leganes i Alaves). – Bramka zdobyta przez Vardy’ego jest na pewno bardzo ważna dla losów dwumeczu i sprawiła, że nasza sytuacja się nieco pogorszyła. Jesteśmy jednak ofensywnie grającą drużyną i w tym meczu, tak jak w poprzednich, wyjdziemy na boisko by zdobyć bramkę – powiedział przed meczem Rami.

Jorge Sampaoli wczoraj obchodził 57. urodziny, więc stwierdził, że najlepszym prezentem byłby awans. – Jeśli będziemy myśleć, że przewaga z pierwszego meczu da nam awans, to możemy wpaść w tarapaty. Leicester na Sanchez Pizjuan to był inny zespół pod względem emocjonalnym i piłkarskim, niż zespół z którym będziemy mierzyć się teraz. Pokazali w swoich występach przeciwko Liverpoolowi i Hull, że mogą być wersją tej drużyny, która wygrała Premier League. Najlepszym prezentem na urodziny byłby awans do kolejnej rundy i znalezienie się w gronie ośmiu najlepszych drużyn na świecie – stwierdził szkoleniowiec Sevilli.

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language