Liga Narodów. Polska w jednej lidze z Hiszpanią, Francją, Włochami, Anglią i Niemcami? To możliwe!

foto: https://twitter.com/laczynaspilka

Koniec sparingów i więcej meczów z topowymi zespołami w wykonaniu reprezentacji Polski? Będzie to możliwe już od jesieni 2018 roku – wtedy startuje pierwsza edycja Ligi Narodów UEFA. Jeśli Polacy utrzymają formę w eliminacjach do MŚ 2018, to jesienią przyszłego roku mogą nas czekać regularne pojedynki z Hiszpanią, Anglią, Włochami, Francją, Niemcami czy Portugalią.

Liga Narodów to pomysł byłego prezydenta UEFA Michela Platiniego, którego na stanowisku zastąpił we wrześniu 2016 roku Aleksander Ceferin. Liga Narodów UEFA ma zastąpić mecze towarzyskie i zwiększyć jakość i prestiż meczów reprezentacyjnych. Nowe rozgrywki nie będą kolidowały z kalendarzem eliminacji do mistrzostw Europy, czy mundialu. Rozgrywki zainaugurują jesienią 2018 roku, tuż po mundialu w Rosji, dlatego świetne wyniki reprezentacji Polski w eliminacjach do MŚ 2018, które dają jej awans w rankingu FIFA i niemal pewny udział na turnieju w Rosji mają też znaczenie w kontekście Ligi Narodów.

UEFA używa swojego własnego rankingu. O ostatecznym kształcie rozstawień zdecyduje ranking z listopada 2017 roku, gdy zakończą się eliminacje MŚ. Liga Narodów zostanie podzielona na cztery ligi. Na ranking, na podstawie którego nastąpi podział na ligi, będą miały znaczenie mecze ze spotkań eliminacji i finałów MŚ 2014, eliminacji i finałów Euro 2016 oraz eliminacji MŚ 2018. Gdyby do losowania doszło teraz, to reprezentacja Polski znalazłaby się w lidze A razem z takimi potęgami jak Hiszpania, Anglia, Włochy, Francja, Niemcy i Portugalia. Miłe zastąpienie meczów sparingowych prawa?

Jak będą wyglądały rozgrywki Ligi Narodów?

W Lidze Narodów wezmą udział 54 europejskie reprezentacje, które zostaną podzielone na cztery ligi. W lidze A i B będzie 12 drużyn, w C – 14, a w D – 16. Wewnątrz każdej ligi zostaną rozlosowane po cztery grupy, złożone z trzech bądź czterech zespołów (patrz zdjęcie poniżej). Zwycięzcy grup w poszczególnych ligach awansują o szczebel wyżej, a ostatnie zespoły spadną do niższej ligi. Czwórka grupowych zwycięzców z ligi A, zmierzy się w Final Four, gdzie prócz prestiżu czekać będzie pokaźna nagroda finansowa.

Mecze grupowe (dom + wyjazd) obędą się we wrześniu, październiku i listopadzie 2018 roku. Wtedy poznamy zwycięzców grup i spadkowiczów. Grupy składające się z trzech zespołów rozegrają cztery oficjalne mecze, a dwa pozostałe terminy będą mogły poświęcić na mecze towarzyskie.

W czerwcu 2019 roku zostanie wyłoniony zwycięzca Ligi Narodów w Final Four. Poza tym w 2019 roku będą odbywały się mecze w ramach eliminacji do ME 2020, więc rozstrzygnięcia w pozostałych ligach Ligi Narodów poznamy dopiero na początku 2020 roku. Można się pogubić, ale grafika poniżej powinny trochę rozjaśnić system rozgrywek.

Gdy zakończą się eliminacje do ME 2020 i poznamy 20 finalistów (awansują po dwie drużyny z 10 grup), wtedy wrócimy do Ligi Narodów. Triumfatorzy grup z danej ligi zmierzą się ze sobą w formie play-off (marzec 2020). Zwycięzca każdej ligi dostanie dziką kartę na Euro. Oznacza to, że na ME 2020 będzie mogła pojechać teoretycznie słabsza reprezentacja przydzielona do ligi D. To nie koniec – reprezentacje z dwóch najwyższych lig będą też rywalizowały o dzikie karty na MŚ 2022.

Kiedy powstawała Liga Narodów Polacy patrzyli na nią jako dodatkową szansę na udział w Mistrzostwach Europy. Zatwierdzono ją w grudniu 2014 roku – wtedy wylądowalibyśmy w lidze C – z Walią, Austrią, Norwegią, Islandią, czy Szkocją. Trochę się przez nieco ponad dwa lata pozmieniało. Co nam może dać teraz? Przede wszystkim widowisko. Wreszcie moglibyśmy zobaczyć jak reprezentacja Adama Nawałki poradziłaby sobie w regularnej walce z futbolowymi potęgami. Dla PZPN to na pewno dodatkowe pieniądze, bo prestiżowe mecze, to także większe wpływy z praw telewizyjnych.



Komentarze

komentarze


Góra
select language