News

Ligi normalizują szyki. VARto grać na całego. Nasi na +

Im bliżej Bożego Narodzenia, tym ligowe tabele zaczynają przypominać realne ustawienia, w których czołowe drużyny będą współzawodniczyć do późnej wiosny. Oto krótki przegląd ligowych zmagań, w których grają najbardziej liczący się reprezentanci.

Ekstraklasa przyzwyczaiła nas – niestety – do bardzo kiepskiego poziom, ale ogląda ją wciąż sporo wiernych kibiców, którzy liczą zapewne, że poziom sportowy dorówna urodą pięknu nowoczesnych obiektów. Zasadnicza rozgrywka odbędzie się wprawdzie dopiero w tzw. grupie mistrzowskiej, ale dzisiejszy kształt tabeli już zaczyna sugerować jej przyszły skład. Czołowe 4. ekipy dzieli ledwie jeden punkt i na roszady w tym gronie poczekamy chyba dopiero do wiosny, kiedy np. znany będzie kształt Legii Warszawa po zimowym oknie transferowym. Póki co Legia przywiozła 3. punkty z Krakowa, gdzie w klasyku zmierzyła się z drużyną, której skład – z nazwisk – mógł przypominać bohaterów popularnego serialu Narcos. Zawodnicy Białej Gwiazdy byli jednak groźni jak płatki śniadaniowe o podobnych nazwach. Raz fenomenalną, instynktowna paradą popisał się Malarz, a jako że wcześniej po coraz częściej powtarzanej akcji trafił Niezgoda, to gospodarze musieli przełknąć gorycz porażki – tym bardziej, że w kluczowym momencie sędzia skorzystał z VAR i odwołał wcześniej gwizdnięty karny.

W meczu Lechii z liderem było wiele elementów rasowego piłkarskiego widowiska: 6. goli, 2. czerwone kartki i 2. decyzje z wykorzytaniem VAR. Więcej było jednak chaosu, który znakomicie ilustrowały błędy bramkarzy. Lech wywiózł z Gdańska 1. punkt i zostawił gospodarzy na dwunastym miejscu w tabeli. Gdańszczan czeka dużo pracy i odrabianie strat, które plasują ich poniżej lokalnego rywala – Arki, która szczęśliwie rozbiła Jagiellonię, której daleko do zeszłorocznej dyspozycji. Zagłębie Lubin wciąż w czołówce i wiele wskazuje na to, że Miedziowi mogą być objawieniem sezonu a Jakub Świerczok – nowym nazwiskiem w kadrze Nawałki. Jego osiem goli robi ciut większe wrażenie od kolejnych goli Niezgody, bo zawodnicy trenera Stokowca póki co prezentują się lepiej od Legii. Lubinianie jednak wywalczyli tylko remis z gliwickim Piastem, tak jak i ich bezpośredni sąsiad w ligowej tabeli. Górnik Zabrze strzelił co prawda trzy gole na Roosvelta, ale tyle samo wbiła ich Korona i to kielczanie wracali chyba do domów szczęśliwsi. Zabrzanom na osłodę pozostały 2. trafienia Kondziora i trzynasty gol w sezonie Angulo.  Wiele zastrzeżeń można mieć do defensywnej postawy drugiej i trzeciej drużyny w ligowej tabeli. To świadczy o słabym poziomie ligi oraz niepewnej przyszłości obydwu zespołów.

Efektownym nazwano zwycięstwo Wisły Płock na d Śląskiem Wrocław. Zawodnicy trenera Urbana byli jednak wolni, ociężali  grali daleko od przeciwników, przegrywali pojedynki indywidualne – wynik więc wielkiej chwały nie przynosi, ale 3. punkty i owszem. Lech, Górnik, Zagłębie, Legia, obydwie Wisły i Jaga – te drużyny są w przedziale 23 – 20 zdobytych punktów. Wszystko przed nami.

W Premiership pierwsza piątka to murowani faworyci. Prym wiedzie MC, przed MU, Tottenhamem i CFC oraz Arsenalem. Lider ma 25 punktów, kolejne 2. drużyny po 20. a obydwie londyńskie po 16. Zaskakująco daleko jest Liverpool – dziewiąta pozycja z trzynastoma oczkami. Wygląda na to że Pep Guardiola poważnie celuje w tytuł – decydujący będzie chyba maraton podczas boxing days. West Brom Krychowiaka zajął bezpieczne miejsce w środku tabeli i odgrywa zeszłoroczną rolę Bournemouth, które posadziło Boruca na ławce i jest drugie od końca. Swansea Fabiańskiego jest na piętnastej pozycji.

W Serie A w meczu na szczycie padł bezbramkowy remis. Inter urwał punkt liderowi i zyskał uznanie w walce o mistrzowski tytuł. Piotr Zieliński zagrał 20 minut za Hamsika i wypadł dobrze (nota 6.). Szybko rozdzielał piłki a raz popisał się pięknym strzałem lewą noga z dystansu, ale jeszcze efektowniej interwieniował Handanović i mecz zakończył się remisem. Sampdoria wysoko rozbiła Crotone a swoje gole do wysokiej wygranej dołożyli Linetty i Kownacki., który zaliczył trafienie przy pierwszym kontakcie z piłką, którą podał mu …bramkarz rywala. Dzisiaj Samp czeka wyjazd do Mediolanu, gdzie w pierwszym meczu kolejnej serii spotkań staną naprzeciw rozpędzonego Interu. W tabeli prowadzi Napoli przed Interem i Juve – różnice są minimalne. Samp jest na szóstej pozycji.

Tabela Bundesligi coraz bardziej zaczyna przypominać układ z zeszłego sezonu. Odrabia straty Bayern, który wygrał bez gola RL9 – to pierwszy taki mecz od kwietnia – i zrównał się z liderującą BVB. Na trzecim miejscu RB Lipsk, a na kolejnym – Hoffenheim. Wolfsburg jest na czternastym miejscu a oczko niżej Freiburg, w którym wciąż nie gra Bartosz Kapustka.

Tabela Ligue One – jak za starych dobrych czasów. Prowadzi PSG, które jednak wywiozło tylko punkt z Marsylii. Powoli podnosi się Monaco, które zajmuje drugą lokatę. Trzecią Nantes, a kolejne miejsca to Lyon i Marsylia. Rolę Mbappe’ w drużynie z Księstwa zaczyna wcielać się Keita Balde, który przyszedł latem z Lazio – drużynę Glika od tej Neymara dzielą 4. punkty i jeśli nowy skład zatrybi, to może czekać nas ciekawa końcówka sezonu. Pozostałe drużyny mają 2, 3 i 4. punkty mniej i muszą dalej je zbierać by prowadząca dwójka im nie odskoczyła na dobre.

 



Komentarze

komentarze


Góra