Liga krajowa

Lotto Ekstraklasa. Derby Krakowa na remis, gol sezonu w Płocku? [WIDEO]

foto: twitter.com/_Ekstraklasa

To była zaskakująco udana sobota w Lotto Ekstraklasie. Wygrana dotąd ostatniej drużyny ligi, bramka z niemal połowy boiska, a na deser niezłe derby Krakowa. 

Górnik Łęczna – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:0

Duża niespodzianka, choć ten mecz pokazał, że o rezultacie w Ekstraklasie często decyduje przypadek. – Liga jest bardzo wyrównana. Każdy może wygrać z każdym, każdy z każdym przegrać. Górnik dziś nas wypunktował – mówił po spotkaniu pomocnik Termaliki, Mateusz Kupczak. Ostatni przed tą kolejką Górnik pokonał rewelację Lotto Ekstraklasy – trzecią w tabeli Niecieczę. Gole w drugiej połowie Pawła Sasina, Szymona Drewniaka i Piotra Grzelczaka wynagrodziły – zaledwie 1503 – kibicom w Lublinie kiepską pierwszą połowę. Doskonałą szansę na zmniejszenie strat miał dla gości Roman Gergel, ale w dogodnej sytuacji, nieatakowany strzelił prosto w bramkarza rywala.


Wisła Płock – Ruch Chorzów 4:3

Jeden z najlepszych meczów Ekstraklasy w tym sezonie. Gdy jedna ze stron strzelała gola, za chwilę odpowiadała druga. Piotr Wlazło zanotował hat-tricka, a na zwieńczenie bramką z połowy boiska zapewnił zwycięstwo Wiśle Płock. Pomocnik gospodarzy trafił dokładnie tam, gdzie chciał – podniósł głowę i dostrzegł, że golkiper Ruchu opuścił swoją bramkę, po czym posłał długi strzał za Libora Hrlicka. Mocny kandydat do gola rozgrywek. Tym samym, Płocczanie po 9 meczach bez zwycięstwa w końcu wygrali. Natomiast Ruch przez wygraną Górnika Łęczna osunął się na dno tabeli Lotto Ekstraklasy.


Wisła Kraków – Cracovia 1:1

Rekordowa liczba kibiców zgromadzonych na stadionie przy Reymonta obejrzała dynamiczne derby Krakowa. Już w 3. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze, po pięknym uderzeniu z dystansu Petara Brleka. Grzegorz Sandomierski miał piłkę na palcach, ale nie zdołał jej wybić poza światło bramki. Wisła zagrała na dużej intensywności i sprawiała wrażenie jakby walczyła w każdej sytuacji. Goście wprawdzie stwarzali sobie niezłe sytuacje, lecz przez długi czas powtarzał się scenariusz z poprzednich meczów – Pasom brakowało skuteczności i nieco szczęścia. W końcu, w 72. minucie Cracovii udało się przełamać defensywę rywala. Krzysztof Piątek wykorzystał błąd Bobana Jovicia i kąśliwym strzałem pokonał Łukasza Załuskę. Inna sprawa, że minutę wcześniej strzelec gola powinien zobaczyć czerwoną kartkę za celowe uderzenie rywala.

Cracovia nie wygrała już od 7 meczów, a na wyjeździe od zeszłego sezonu. Tak więc zespół, który miał walczyć o awans do europejskich pucharów, spadł na 14. pozycję. Natomiast Wisła, gdy wydawało się, że będzie toczyć bój o utrzymanie nie przegrała trzeciego meczu z rzędu i plasuje się na 8. miejscu.



[fbcomments]

Góra