ciekawostka

Mecze, których nie zapomnimy (odc.17 – świąteczny): Rozejm sprzed 103 lat

Ten epizod wyłamuje się z dotychczasowej konwencji. Wspominałem dotąd mecze, które oglądałem i pamiętam. Dzisiejsze wspomnienie ma charakter symboliczno-historyczny. Nie oglądałem tego meczu, nie był transmitowany a ówczesne władze zwaśnionych stron próbowały to wydarzenie wymazać, jakby nigdy do niego nie doszło. Tym bardziej należy to wspomnienie pielęgnować, najlepiej z cytatem z Jana Pawła II: ” ze wszystkich rzeczy mało istotnych, futbol jest najważniejszy”…

Było Boże Narodzenie 1914 roku, trwała I Wojna Światowa a w okopach zachodniej Flandrii, gdzieś w okolicach Ypres stali naprzeciwko siebie żołnierze Niemieccy i Angielscy ( wspierani nielicznie przez Francuzów) i trup słał się gęsto. Dowówdztwa przeciwnych armii pozostawały głuche na wezwania m.in Papieża, Benedykta XV, który apelował o okolicznościowe zawieszenie broni.

Zwyciężyło jednak ludzkie pragnienie życia i normalności – duch Bożego Narodzenia. Żołnierze zwaśnionych stron wyszli z okopów i na kilka godzin zapanowała normalność. Ludzie pokazywali sobie zdjęcia rodzin, częstowali się papierosami, był pewnie sznaps, koniak czy whisky. Niemcy sprezentowali Anglików beczkę piwa a ci odwzajemnili się puddingiem.  Co ciekawe – rozegrano wówczas również mecz piłki nożnej.

Na ziemi niczyjej – terenie pomiędzy wrogimi okopami, ziemi zmrożonej i pokrytej łuskami pojawiła się szmaciana piłka, którą przez kilka godzin grano nieformalny mecz. Nie do końca wiadomo, czy był to jeden mecz, czy też kilka niezależnych spotkań, które rozegrali zmarznięci żołnierze, którzy chcieli żyć. Niektóre źródła podają nawet wynik spotkania, w którym 3:2 mieli zwyciężyć Niemcy.

Setną rocznicę wydarzenie uczciła UEFA a Michel Platini wziął udział w odsłonięciu okolicznościowego pomnika, który postawiono w Comines – Warenton w Belgii. Wieść o brataniu się zwaśnionych stron dotarła w końcu do dowówdztw obydwu armii, które nakazały wznowienie działań wojennych, wykorzystując do tego snajperów lub obsadzając okopy świeżymi siłami.

Konflikt wybuchł ze zwiększoną zaciekłością, a znamienne, że kilka lat później w tej samej okolicy po raz pierwszy w historii użyto gazów bojowych (stąd ich nazwa – iperyt).

W świątecznym okresie warto wspominać, zapominać i wybacząć, a jak pokazuje historia – piłka nożna się do tego znakomicie nadaje. Temu wydarzeniu historycznemu poświęcono film fabularny z 2005 roku pt.: Joyeux Noel/Boże Narodzenie.

Spokojnych Świąt  i do siego roku!

Życzy zespół polskagola.pl



[fbcomments]

Góra