Mecze

Mecze, których nie zapomnimy (odc.19) Starcie BBC z Juve w 1/2 fianłu LM

Losowanie LM znowu skojarzyło drużyny z Turynu i Madrytu (oraz Barcelonę  i Romę) , a włoskie media napisały „arrivano i mostri”. Czy naszpikowane gwiazdami najbogatsze drużyny futbolowego świata okażą się faktycznie „potworami” – czas pokażę. My przypominamy dwumecz sprzed trzech lat, w którym gracze Starej Damy dzielnie i skutecznie stawili czoła Blancos.

Real rozegrał wówczas z Juve  dwa pasjonujące spotkania w drodzę po drugi tytuł LM z rzędu. Drużynie prowadzonej przez Carlo Ancelottiego nie udała się wówczas ta sztuka – Merengues ustanowili ten rekord dopiero pod wodzą Zidane’a dwa lata później. W sezonie 2014/15 musieli uznać wyższość Starej Damy, której zawodnicy dali popis dyscypliny taktycznej i skutecznej gry. Massimiliano Allegri grał wówczas czwórką w obronie: Lichtensteiner, Chiellini, Bonucci, Evra stanowili zaporę nie do przejścia dla BBC. Benzema, Bale i CR7 dwoili się i troili, ale do finału rozgrywek awansowali gracze z Turynu. Katem Realu okazał się „swój” – czyli Alvaro Morata (dzisiaj CFC) , który zdobył gole w obydwu meczach. Ciągłym zagrożeniem dla Casillasa był też Carlos Tevez, który zdobył w pierwszym meczu zwycięskiego gola z rzutu karnego. Juventus wygrał pierwszy mecz 2:1, a ozdobą spotkania były – prócz goli –  pojedynki Chielliniego z CR7, parady Casillasa i organizacja defensywna gospodarzy, którzy  w tym elemencie gry pokazali coś, co powinno być wpajane młodym adeptom futbolu na całym świecie.

W drugim meczu nastąpił frontalny atak Realu Madryt, który zawsze ma zasoby ludzkie by uzyskiwać korzystne wyniki na własnym terenie. Na nieszczęście dla gospodarzy Juventus był znakomicie usposobiony.  Massimiliano Allegri perfekcyjnie ustawił swoich graczy, którzy cofnęli się i „trzymali za twarz” wściekle atakującego rywala. Przewaga Blancos była widoczna, ale nie robiła wrażenia na Bianconeri, uzyskali oni bramkowy remis i awansowali do finału rozgrywek,w którym  ulegli Barcelonie (1:3).

Buffon, Lichtsteiner, Chiellini, Marchisio i Barzagli to zawodnicy, którzy wciąż są w Turynie. Jest takim graczem również Khedira, który wówczas reprezentował barwy Królewskich. Nie ma już Pirlo,Bonucciego,  Evry, Pogby,  Vidala, Pepe i Jamesa, ale Ramos, BBC, Isco i s-ka będa chcieli się na pewno odegrać za tamten dwumecz. To samo dotyczy Zizou, który do świata wielkiej piłki wypłynął jako zawodnik Starej Damy.

Dzisiaj Real ma większy potencjał,  udowodnił to rywalom pokonując ich w zeszłorocznym finale LM: Casemiro, Modrić, Asensio, Kovacić – stanowią poważne zagrożenie i możliwość ustalenia różnorodnej taktyki. W szeregach Juve: Higuain, Dybala, Douglas Costa i Mandżukić czy Bernardeschi – dla turyńskiej młodzieży, takie mecze to przepustka do „piłkarskiej nieśmiertelności” – przybliżymy wszystko bliżej pierwszego meczu drużyn. Na razie przypominamy wydarzenia sprzed trzech lat.

Oto składy ekip z tamtych dwóch spotkań:

Pierwszy mecz: Juventus (4-3-1-2): Buffon; Lichtsteiner, Bonucci, Chiellini, Evra; Sturaro, Pirlo, Marchisio; Vidal; Morata, Tevez.Ławka: : Storari, Barzagli, Padoin, Pereyra, Coman, Llorente, Matri.  Real Madrid (4-4-2): Casillas; Carvajal, Pepe, Varane, Marcelo; James, Sergio Ramos, Kroos, Isco; Bale, Ronaldo. Ławka: Keylor Navas, Arbeloa, Coentrao, Khedira, Illarramendi, Hernandez, Jesè

https://www.youtube.com/watch?v=qrhcANlqQew

Drugi mecz:

 Real Madrid (4-3-3): Casillas; Carvajal, Ramos, Varane, Marcelo; Kroos, Isco, James; Bale, Benzema, Ronaldo.

Juventus (4-3-1-2): Buffon, Lichtsteiner, Bonucci, Chiellini, Evra, Marchisio, Pirlo, Pogba, Vidal, Tevez, Morata.

https://www.youtube.com/watch?v=KTJPVsiGkvw

W oczekiwaniu na mecze 1/4 finału: 4 kwietnia w Turynie – rewanż 11. 04, przypomnijcie sobie tamte spotkania, mając w pamięci, że dwumecz to co innego niż finał.

 

 

Zdjęcie: Youtube



[fbcomments]

Góra