Michał Pazdan trenerem drużyny dzieci z SOS Wioski Dziecięcej w Siedlcach [WIDEO]

foto: https://www.wioskisos.org

Obrońca reprezentacji Polski i Legii Warszawa Michał Pazdan został ambasadorem SOS Wioski Dziecięce. Piłkarz odwiedził podopiecznych stowarzyszenia w Siedlcach. Piłkarz przeprowadził także z dziećmi trening i wziął udział we wspólnej gierce.

12-letni Brajan z Siedlec wysłał list do Michała Pazdana:

„Drogi Michale!

Mam na imię Brajan i mieszkam w SOS Wiosce Dziecięcej w Siedlcach, kocham grać w piłkę. Wszyscy w moim domku uważamy, że jesteś najlepszym obrońcą na świecie. Bardzo bym chciał żebyś kiedyś znalazł chwilę czasu i odwiedził nas w domku. Marzenie to żebyś przeprowadził z nami trening i pokazał kilka tricków.

Wielki Szacun
Brajan”

Piłkarz spełnił jego marzenie. Odwiedził dom dzieci z SOS Wioski Dziecięce i przeprowadził z nimi trening. Wizyta zaczęła się od spotkania w domu nr 3, gdzie mieszka Brajan wraz ze swoją biologiczną siostrą Nikolą i bratem Dominikiem, a także wioskowymi braćmi: Markiem, Łukaszem, Mateuszem, Dominikiem oraz Wiktorią, biologiczną córką mamy SOS Wioli. Brajan uwielbia piłkę nożną, gra w Pogoni Siedlce i marzy o tym żeby być piłkarzem, a jego trenerzy twierdzą, że ma potencjał.

– Wiem, że sport jest bardzo ważny w życiu dzieci pozbawionych opieki biologicznych rodziców, bo mogą dzięki niemu nie tylko dać ujście emocjom, ale także pokazać, że są w czymś dobre, że coś potrafią, to bardzo wzmacnia, pomaga żyć, uczy wytrwałości i stawiania sobie nowych celów. Te dzieci zasługują na wszystko to, co mają ich rówieśnicy, to piękne, że pracujący tu ludzie chcą im to dać. Jeżeli i ja, choć trochę przyczyniłem się do tego dzisiejszym treningiem, to bardzo się z tego cieszę – powiedział obrońca Legii Warszawa.

– Trening był super i Michał jest super, pokazał nam kilka trików, jest przecież wielką gwiazdą, a jednocześnie jest taki zwyczajny, chciałbym być taki jak on w przyszłości – stwierdził po spotkaniu autor listu.

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language