ciekawostka

Niespodziewany koniec kariery ?Antonio Cassano powiedział: „basta!”

Jego przypadek jest na wskroś szczególny – zwłaszcza jeśli rozpatrzymy go przez pryzmat włoskiej metodyczności. Wielki talent rodem z Bari, to klasyczny przykład „Enfant terrible” – zawodnika niepokornego, niesubordynowanego, z kłopotami by się przystosować, pyskatego. Dopiero co podpisał kontrakt z Veroną, by po kilku tygodniach zrezygnować definitywnie. 35-latek nie dał sobie ostatniej szansy – dzisiaj |GdS” podała szczegóły rozstania z klubem i futbolem.

Fizycznie i atletycznie prezentował się doskonale ( co też było pewnym zaskoczeniem bo zawodnik przez całą karierę miał kłopoty z trzymaniem odpowiedniej diety i regularnie walczył z nadwagą) , bardzo dobrze wypadał w sparingach, był bardzo zaangażowany na treningach. Nie wytrzymał…czasu wolnego na zgrupowaniach, przebywania w kolektywie w chwilach wolnych od treningów – „już nie ta głowa” skomentował prezes Hellas Verona – Pan Setti. Żałują działacze, kibice i media, bo „FantAntonio” miał tworzyć atak z Giampaolo Pazzinim, z którym kiedyś o mały włos nie wprowadzili Sampdorii do LM, i z którym poczarował trochę w Interze czy reprezentacji. Otoczenie zawodnika status o rezygnacji przedstawiło w piątek, od tamtej pory trwa seria „górek i dołków” – zawodnik potwierdza, potem milczy by znowu się wahać. Przedstawiciele negocjują rozwiązanie kontraktu, by po chwili nie wiedzieć na czym stoją. Czy w takich okolicznościach klub zdecyduje się na ew. ryzyko?

„Mały, krępy, niewywrotny” – tak samo pisałem o Romario, ale zawodnik rodem z dalekiego Bari miał wielki talent: silny, zwrotny, zwinny, ze świetną techniką i wizją gry – typowymi dla włoskich „fantasista” – te cechy predestynowały tego ofensywnego pomocnika/napastnika do gry na najwyższym poziomie. Zachwycał w Romie, gdzie wespół z Tottim rozmontowywali każdą obronę rywala a w szatni śmiechom nie było końca. Było mu dane mieć szansę zaistnienia w „galaktycznym Realu” ( u boku R9, Beckhama czy Roberto Carlosa) . Grał też w Sampdorii, Milanie oraz Interze, któremu rzekomo kibicował (zwłaszcza na złość kibicom rossonerich;))

Miał kłopoty natury neurologicznej (wg. MilanLab) , przeszedł operację kardiologiczną, był karany przez UEFA za homofobiczne komentarze i wypowiedzi. Kpił z trenerów – jego scysje z Fabio Capello były nie mniej medialne niż ślub w Portofino. Strzelił ponad 100 goli w blisko 400-stu meczach. Zaliczył 39 gier i 10 bramek w Squadra Azzurra – m.in na Euro 2012. O wiele za mało jak na talent, który posiadał.

Ciao Anto’!

https://en.wikipedia.org/wiki/Antonio_Cassano

 

Źródło: Gazzetta dello Sport i własne



Komentarze

komentarze


Góra