Nieudany dzień w Premier League dla Boruca, Grosickiego i Fabiańskiego

foto: https://twitter.com/hullcity

33. kolejka Premier League nie była udana dla polskich piłkarzy i ich zespołów. Bournemouth z Arturem Borucem w bramce przegrało z Tottenhamem aż 0:4. Cały mecz w barwach Hull rozegrał Kamil Grosicki (porażka 1:3 ze Stoke). Również Łukasz Fabiański nie uchronił Swansea przed przegraną (0:1 z Watford). Polacy i ich zespoły są w dole tabeli i będą walczyły o utrzymanie w Premier Legaue.

Najcięższe zadanie miało Bournemouth i Artur Boruc, bo ich rywalem była druga siła Premier League – Tottenham. Polski bramkarz skapitulował po raz pierwszy w 16. minucie. Christian Eriksen popisał się ładną asystą, a jego podanie, mimo tłoku w polu karnym wykorzystał Moussa Dembele, który pokonał Boruca mocnym strzałem z piątego metra. Trzy minuty później „Koguty” prowadziły już 2:0. gracze Bournemouth próbowali wyjść z kontrą, ale stracili piłkę jeszcze na własnej połowie boiska. Son Heung-Min wpadła w pole karne i z ostrego kąta pokonał wychodzącego z bramki polskiego bramkarza, który dostał piłkę między nogami.

Tuż po przerwie prowadzenie Tottenhamu podwyższył Harry Kane. Anglik dostał piłkę w pole karne z prawej flanki. Przyjął ją, ograł w dziecinny sposób obrońcę i w sytuacji sam na sam  z bramkarzem nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Vincent Janssen.

Stoke – Hull 3:1

Kamil Grosicki nie pomógł swojej drużynie, a Stoke prowadziło już od szóstej minuty. Shaqiri zagrał prostopadłą piłkę w pole karne, a Marko Arnautović pokonał bramkarza Hull mocnym strzałem pod poprzeczkę. Napastnik Stoke chwilę później mógł podwyższyć, ale piłka po jego woleju przeleciała nad bramką i kolejne bramki kibice oglądali dopiero po przerwie. W 51. minucie gracze Hull doprowadzili do wyrównania. Po rzucie rożnym doszło do małego zamieszania w szesnastce gospodarzy i wykorzystał to Maguire, który strzałem z kilku metrów umieścił piłkę w bramce.

Niestety tylko na tyle było stać tego dnia piłkarzy Hull. W 66. minucie Walters dośrodkował z lewej flanki w pole karne, a Crouch strzałem głową pokonał Jakupovicia. W 80. minucie wynik meczu ustalił kapitalnym uderzeniem Xherdan Shaqiri. Szwajcarski piłkarz uderzył ze znacznej odległości, a piłka wpadła do bramki w samo okienko!

Watford – Swansea 1:0

Najbliżej punktów było Swansea z Łukaszem Fabiańskim w bramce, które minimalnie przegrało z Watfordem 0:1. Polski bramkarz dobrze spisywał się między słupkami. W 26. minucie z kilku metrów uderzał bardzo groźnie Deeney, ale Fabiański popisał się ładną paradą i sparował piłkę na rzut rożny. Piłka szła w okienko bramki. W 42. minucie polskiemu bramkarzowi nie pomogli obrońcy i ten musiał wyciągać piłkę z siatki. Capoue odebrał piłkę ostatniemu obrońcy, wpadł w pole karne i miał przed sobą tylko Fabiańskiego, ale polski golkiper odpił instynktownie piłkę po jego strzale. W pole karne zdążyło wrócić dwóch graczy Swansea, ale żadne nie powstrzymał Capoue przed dobitką, przy której Polak był już bezradny.

„Łabędzie” w tabeli ligi angielskiej są trzeci od końca, czyli na miejscu, które na koniec sezonu oznacza spadem do Championship. Druzyna Fabiańskiego zgromadziła tylko 28 punktów – o cztery więcej niż przedostatnie w tabeli Middlesbrough i siedem więcej niż ostatni Sunderland. Nad Swansea jest Hull, które zajmuje 17., czyli ostatnie bezpieczne miejsce w lidze. Grosicki i spółka zgromadzili do tej pory 30 punktów, a na 16. miejscu jest Bournemouth (35 punktów).



Komentarze

komentarze


Góra
select language