Artykuły i felietony

O 12.30 bezprecedensowe Derby Mediolanu. #FozzaInda!!!

W dzisiejszym meczu mediolańskich klubów, wszystko jest wyjątkowe i choć gra idzie jedynie o prestiż, to poziomu sportowego i emocji na pewno nie zabraknie.

Będzie to 218. pojedynek, na który we Włoszech mówi się „Stracittadina” lub „Derby della Madunnina” (od złoconej postaci Matki Boskiej na iglicy Duomo – mediolańskiej katedry) i pomimo tak długiej i pięknej historii tej rywalizacji, jej dzisiejsza odsłona będzie absolutnie wyjątkowa.

Wszsytko za sprawą chińskiego biznesu, który w wielkim stylu zadomowił się w piłkarskim Mediolanie – i to po obydwu stronach miasta: tej czerwono-  oraz granatowo-czarnej.  Kilka dni temu ogłoszono, że Silvio Berlusconi sprzedał Milan, którego nowym właścicielem został chiński biznesmen  Li Yonghong, którego majątek szacuje się na ponad 500 milionów Euro. Przedsiębiorca, który operuje w budownictwie, branży opakowań oraz fosforanów, pojawił się by zwrócić Milanowi dawną chwałe – podobnie jak (większa od niego pod względem biznesowym) grupa Suning, która czas temu przęjęła Inter.

Mamy zatem pierwszą nowość – właściciele. Ze sceny zeszli definitywnie panowie Moratti i Berlusconi, którzy – nota bene – odrzucili propozycje nowych włodarzy by objąć funkcję honorowych prezesów. Skończyła się pewna epoka, a zaczyna nowy etap w historii obydwu klubów. Poprzedni własciciele zapisali się w historiach klubów w sposób znakomity. Milan Berlusconiego zdobył łącznie 29 trofeów, w tym 5. razy wygrywał Ligę Mistrzów. Skromniejszy dorobek ma Inter  Morattiego – 16 trofeów w tym jeden triumf w LM.  Tyle tytułem skrótu dotychczasowych dokonań. A co nas czeka w przyszłości?

Dzisiaj o 12.30 na pewno zacięty mecz z kolejną nowością – godziną pierwszego gwizdka sędziego.  Dlaczego tak? Wspomniałem wyżej słowo klucz : „chiński biznes” – w „Kraju Środka” będzie wtedy późne popołudnie i znakomita pora dla kibiców by zasiąść tłumnie przed telewizorami ( a w Chinach „tłumnie” oznacza poważne liczby 😉

Zacięty dlatego, że to Derby, dlatego, że drużyny zajmuja 6. i 7. miejsce w tabeli i walczą o resztki prestiżu, jakim będzie zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. Wyżej w tabeli jest Milan, prowadzony przez Vincenzo Montelle, który liczy na Donnarumme w bramce i Hiszpana Suso, który strzelił dwa gole w remisowym Derby rozegranym na jesieni ubiegłego roku. To dwa nazwiska, od których na pewno startował będzie przyszły Milan, bo po kolejnego Hiszpana, który świetnie się prezentuje w drużynie – Deufoleu – upomina się Barcelona. Piłkarz jest wychowankiem La Masii, a w Milanie gra na wypozyczeniu z Evertonu. Słowacki twardziel w pomocy Juraj Kucka czy nieprzewidywalny Kolumbijczyk Bacca – ci zawodnicy powinni byc pierwszoplanowymi postaciami „Rossonerich” w dzisiejszym meczu.

Inter od czwartku do dzisiejszego meczu przebywał na karnym zgrupowaniu we własnym ośrodku w Appiano Gentile (zwanym La Pinetina). stało się tak po dwóch zawstydzających porażkach, które drużyna zanotowała w ostatnich kolejkach ligowych. Porażki z Sampdorią na San Siro i beniaminkiem Crotone na wyjeździe (obydwie po 1:2) rozsierdziły zarówno działaczy, trenera jak i kibiców, ale – co gorsza – zniweczyły matematyczne szanse Interu na kwalifikacje do LM, oraz zepsuły efekty pracy, które Stefano Pioli mozolnie uzyskiwał – wyprowadził on bowiem granatowo-niebieski team na czwarte miejsce w tabeli (gdy w pazdzierniku obejmował stanowsko Inter był 11-sty….). Co ciekawe i jeszcze gorsze, wspomniane porażki nastąpiły po serii zwycięstw, które Inter przypieczętował 12-oma golami strzelonymi Cagliari oraz – fenomenalnej w tym sezonie – Atalancie (której 60% udziałów kilka dni temu objęła grupa Suning – własciciel Interu).

Nagły krach wyników drużyny zaognił spekulacje co do dalszych losów trenera i całego projektu. Kiedy drużyna wygrywała i pięła się w górę tabeli, jasne było że trzeba wzmocnień by móc skutecznie konkurować z Juve, Romą i Napoli oraz europejską czołówką w pucharach. Mówiło się o blisko 200 milionach na transfery w lecie, które mogą spalić na panewce, jeśli Internazionale w ogóle do pucharów się nie załapie. Gaglardini, Candreva, Perisić oraz kapitan Icardi – to zawodnicy, od których będzie zależał sukces Interu, a takowym będzie dzisiaj tylko zwycięstwo. W obronie para środkowych Miranda – Medel, zagwarantuje szczelność, ale by wygrać potrzebne są gole, w strzelaniu których ofensywnych zawodników nerazzurrich wspomogą  Portuglaczyk Joao Mario( i/lub Argentyńczyk Banega – dawny kolega Krychowiaka w Sevilli, który raczej zacznie na ławce)

Historia obydwu drużyn, to historia wielkiej sportowej rywalizacji, to historia miasta i jego mieszkańców, to historia światowej piłki nożnej, w której obydwa kluby zapisały się złotymi zgłoskami. Nie jest to historia krwawa czy nienawistna, chociaż w dawnych latach piłkarze obydwu klubów unikali bywania w lokalach, w których lubili bawić rywale. Często animozje z boiska trwały latami a łagodzone były dopiero przez wspólne występy w Squadra Azzurra. Kibice obydwu drużyn nie szczędzą sobie złośliwości, ale nazywają się – wzajemnie – kuzynami (i cugini).  Mediolan to jedna ze stolic światowej mody i wzornictwa przemysłowego (stąd pochodzi Alfa Romeo), więc musi być elegancko i zachwycająco – jak podczas spaceru piękną Galleria Vittorio Emanuele.

Kibice będą rywalizowac na trybunach. Naprzeciw siebie Curva Nord Interu i Sud – Milanu. Ciekawe jak fantazyjnę oprawy zobaczymy dzisiaj? Fani obydwu drużyn są jak rodzina – oczywiście włoska – są więc i kłotnie i skandale, zdrady, romanse (i mezalianse) , za jakie można by – umownie –  uznać zawodników, którzy występowali w barwach obydwu klubów. Inter został założony przez bohemę artystyczną miasta, i ten duch beztroski czuć do dzisiaj. Nie poznano się w Interze na talencie Pirlo, który w Milanie zrobił fenomenalną karierę. Clarence Seedorf skutecznie przyromansował z dziewczyną Ronaldo i ten zażądał by kolega odszedł. Surinamski Holender w Milanie stworzył cudowny duet z Kaką i stał się synonimem boiskowej siły, elegancji oraz inteligencji, którymi powiódł Milan Ancelottiego do wielkich sukcesów. Wspominany Ronaldo uznawany jest za „Il fenomeno” – zjawiskowego, najlepszego piłkarza  jaki grał w Interze, ale kibice Interu „pamiętają”, że po Realu Madryt grał w Milanie i strzelał gole Interowi i w okolicznościowych plebiscytach częściej głosuja na Diego Milito, który podarował im wspaniałe zwycięstwo w LM A.D. 2010.  Z rezerwą też traktują Vieriego, Ibrahimovicia, Crespo i kilku innych, którzy po najpiekniejszej koszulce piłkarskiej (opinia Spike’a Lee) przywdziewali czerwono-czarny trykot Milanu.  Ot, takie tam, rodzinno-sportowe „anse” mediolańskiej socjety. Towarzystwa dodam, które lubi też narozrabiać. W półfinale LM 2003 roku, zmierzyły się dwie mediolańskie 11-stki, i kibice Interu – znudzeni zniewolonym taktyką meczem – urządzili racowisko, które przerwało spotkanie na blisko 20 minut (tyle czasu potrzeba było aby wróciła widoczność umożliwiająca kontynuacje gry) . Skończyło się na karze finansowej, ale przyznać należy, że awantura była poważna ze względu na rangę imprezy i gdyby coś takiego stało się np. na Legii, to sankcje wobec klubu byłyby dużo surowsze ( podejrzewam, że z długą dyskwalifikacją włącznie), ale „możnym elegantom” uszło to – wzglednie – płazem.

Podobny los, wspólni zawodnicy i Chińczycy we władzach, na trybunach oraz przed telewizorami, to nowa rzeczywistość mediolańskich drużyn. Rzeczywistość budząca zarówno obawy jak i nadzieje.  Teraźniejszość jest troche straszna bo drużynom daleko do dawnej chwały,  i trochę śmieszna bo nowi własciciele – jak to Chińczycy – mają kłopot z wymawianiem „r” i każda ich próba zagrzania własnej drużyny do boju kończy się viralem w sieci. Z klasycznego „Forza Inter” wychodzi bowiem „Fozza Inda” a milaniści mają podobny zgryz i teraz całe Włochy kpią z obydwu klubów.

Żeby uciąc te żarty, dobrze byłoby znac przyszłość obydwu firm – i tutaj Mediolan ma przewagę nad resztą Włoch. Jutro Wielkanoc, a więc na świątecznych stołach mediolańskich kibiców pojawią się tradycyjne: jajka, ciasto Colomba…i pewnie chińskie ciasteczka z wróżbami 😉 😉  Oby zawierały same wspaniałości.

Czego – korzystając z okazji – życzę Wszystkim Wam w imieniu własnym oraz redakcji #polskagola.pl

Sobota, 15.04.2015 Mediolan, Stadio Giuseppe Meazza (San Siro) godz.12.30

Inter – Milan

prawdopodobne składy i ustawienie ( grafika: La Gazzetta dello Sport):

 

 

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language