ciekawostka

„Ośmiu wspaniałych” , którzy dryblowali podatki i skarbówkę

W ostatnich tygodniach głośno było o wyroku skazującym Leo Messiego w sprawie o oszustwa podatkowe. W ostatnich dniach w tych samych okolicznościach doszlusował do wielkiego rywala (nie ma jak współzawodnictwo na każdej płaszczyźnie;) Cristiano Ronaldo.

Czy gwiazdy zarabiające najprawdziwsze – i nieosiągalne dla nas – krocie muszą oszukiwać? Przecież kwoty, które wchodzą w grę to „frytki” w kontekście ich apanaży: kontrakty, premie, prawa do wizerunku przekazywanego markom do reklam i cały inny szeregu benefitów.  Myślę, że wytłumaczenia mogą być dwa: apetyt rośnie w miare jedzenia i uruchamia zwykłą pazernośc – to dla mnie mniej prawdopodobne, choć możliwe. Drugi argument bardziej do mnie przemawia: wokół piłkarzy o pewnym poziomie zarobków krąży zgraja:  managerów, agentów i pomagierów wszelkiej maści, od siedmiu boleści i spod ciemnej gwiazdy – to oni wychodzą ze skóry by udowodnić swoją przydatność, i to oni generują sytuacje, które kończą się w sądach. Najgorsze, że wśród odpowiedzialnych za te fiskalne „niedźwiedzie przysługi” znajdują się często najbliżsi piłkarzy.

CR7 czy Leo Messi, to nie jedyne przypadki wielkich graczy, których przyłapano na oszustwach podatkowych – nota bene – wszystkich w Hiszpanii. Oto ósemka łotrzyków, którzy dryblowali nie tylko na murawie, ale i w kwestiach fiskalnych:

Cristiano Ronaldo – oskarżony o przestępstwa podatkowe na kwotę 14,7 miliona Euro w latach 2011-14 kiedy to popełnił 4. przestępstwa podatkowe. Wg. doniesień El Mundo, Portugalczyk stworzył mechanizm oparty na współdziałaniu kilku spółek, poprzez które – w sposób świadomy i celowy – zatajał  swoje dochody z tytułu praw do wizerunku i unikał płacenia stosownych należności. Bohater afery na razie milczy….

Samuel Eto’o – poza unikaniem podatków, zawodnik ukrywał swoje dochody uzyskiwane rocznie od marki Puma (1,5-3mln Euro rocznie) . Robił to z wykorzystaniem kilku spółek, którym „przekazywał” prawa do dysponowania wizerunkiem.

Leo Messi wraz z ojcem migali się od zapłacenia 4,1 mln Euro podatku. Efekt znamy – niedawno zapadł wyrok: 21 miesięcy więzienia, którego zawodnik uniknie gdyż nie był wcześniej karany a wyrok jest poniżej 2óch lat. 15 miesięcy dostał ojciec piłkarza, który jest tu chyba głównym winowajcą

Neymar dołączył do kolegów z karą 15,5 miliona Euro za fałszywe zlecenia i oszustwa.

Diego Armando Maradona wylądował w oku podatkowego cyklonu w 1989 roku, za niezgłoszenie dochodów z tytułu praw do wizerunku, który przekazał zagranicznym spółkom. Włoski urząd skarbowy domagał się wówczas 3 miliardów lirów (ok.3mln Euro)

Javier Mascherano – za przestępstwa podatkowe i unikanie fiskusa z tytułu dochodów za prawa do wizerunku, których dopuścił się w latach 2011/12 został skazany w 2016 roku na rok więzienia i 850 tys. Euro grzywny

Luis Figo odwoływał się od wyroku skazującego za unikanie podatków z tytułu dochodów uzyskanych od praw do wizerunku, których dopuścił się w latach 1997/99, ale w 2012 roku Sąd Najwyższy w Hiszpanii odrzucił wniosek zawodnika i ten musiał zapłacić 2,45 mln Euro.

Antonio Cassano – był ścigany przez włoską skarbówkę, w związku z nieuiszczeniem 3mln Euro z tytułu podatku za wynagrodzenie za okres gry w Realu Madryt.

Powyższe pokazuje jak bardzo deprawują ogromne kwoty krążące w piłce nożnej, oraz to, że nawet najwięksi piłkarze….to też ludzie. Przypadków jest z pewnością o wiele więcej – zwłaszcza tam, gdzie w obiegu są wielkie kwoty. To z jednej strony wielka pokusa, a z drugiej – pole do nadużyć.

 

Opracowano z wykorzystaniem materiałów z: GdS, cittaceleste.it, foto:elespanol.com

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language