Ekstraklasa

Podsumowanie 3. kolejki Lotto Ekstraklasy: Piast niespodziewanym liderem

Za nami 3. kolejka Lotto Ekstraklasy w sezonie 2018/19. Konia z rzędem temu, kto przewidział, że po trzech seriach gier tabelę otwierał będzie Piast Gliwice, a zamykała Pogoń Szczecin.

W sobotę zmierzyły się ze sobą dwa zespoły, które miały na swoich kontach komplet punktów po dwóch kolejkach. W starciu Piasta z Zagłębiem Lubin lepsi okazali się ci pierwsi, wygrywając u siebie 2:1. Dzięki temu zepchnęli „Miedziowych” z fotelu lidera.

Oznacza to, że już tylko dwie drużyny mają na swoim koncie komplet punktów po trzech seriach gier. Ta druga to Lech Poznań, który dość szczęśliwie wygrał na wyjeździe 1:0 ze Śląskiem Wrocław. Drużyna z Dolnego Śląska trafiła do bramki gości aż czterokrotnie – jednak za każdym razem ze spalonego. Trener Djurdjević przed czwartkowym meczem w eliminacjach do Ligi Europy z KRC Genk postanowił dać odpocząć kilku ważnym piłkarzom. Z ławki spotkanie obserwowali m.in. Kostevych, Jevtić, czy Burić, a Cywka zameldował się na placu gry dopiero w 56.minucie.

Pozostali pucharowicze też nie forsowali tempa. Jagiellonia wygrała u siebie z Wisłą Kraków 1:0, w czym wymiernie pomógł bramkarz „Białej Gwiazdy” Michał Buchalik, który w 57.minucie został ukarany czerwoną kartką za faul przed polem karnym. Podobnie jak przed tygodniem, wielu roszad w składzie dokonał trener Mamrot. Na ławce usiedli m.in. Mitrović i Frankowski, a w kadrze meczowej zabrakło Sheridana, Kwietnia i Guilherme. Nie wszystko poszło po myśli szkoleniowca Jagiellonii, gdyż już w 1.połowie musiał dokonać dwóch zmian. Z kontuzjami boisko opuścili Burliga (naciągnął mięsień przy swojej ofiarnej interwencji zapobiegającej utracie bramki) i Świderski (po zderzeniu głową z barkiem Jakuba Bartkowskiego stracił przytomność – całe szczęście zawodnik szybko dochodzi do siebie). Bardzo prawdopodobne jest jednak, że obaj będą gotowi do gry już na czwartkowe starcie z KAA Gent.

Legia po bardzo nudnym meczu zremisowała u siebie z Lechią Gdańsk 0:0. Najważniejszą informacją po tym spotkaniu jest kontuzja Hlouška, który doznał urazu mięśnia dwugłowego. Nie wiadomo, czy zagra w czwartkowym pojedynku z F91 Dudelange.

Niespodzianek nie zabrakło w piątkowych meczach. Wisła Płock została skarcona za głupotę Merebashviliego, który wyleciał z boiska za symulowanie w polu karnym (druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka) – przegrała u siebie 1:2 z Koroną Kielce. Zagłębie Sosnowiec wypunktowało u siebie 3:0 Pogoń Szczecin, zdobywając tym samym pierwsze punkty po powrocie do Ekstraklasy. Pogoń pozostaje natomiast jedynym zespołem bez choćby punktu na koncie.

W poniedziałkowym spotkaniu Cracovia podejmowała Arkę. 0:0 ciekawsze od tego w Warszawie, bo okraszone kapitalną interwencją Šteinborsa i słupkiem Arki w końcówce. Mimo kilku dogodnych sytuacji żadnej z drużyn nie udało się rozstrzygnąć meczu na swoją korzyść.

Ozdobą kolejki była piękna bramka zdobyta przez Daniego Suáreza w wygranym przez Górnik Zabrze 3:1 wyjazdowym meczu z Miedzią Legnica. Zabrzanom długo nie układała się gra i do czasu gola Hiszpana byli zespołem wyraźnie słabszym od Miedzi. Piękna bramka dodała Zabrzanom wiatru w żagle i od 73.minuty spotkania kibice mogli obejrzeć Górnika z rundy jesiennej zeszłego sezonu. Odważnego, grającego z polotem i pomysłem, kreującego sytuacje bramkowe. Przełamali się zarówno Angulo, jak i Żurkowski.

4.kolejkę rozpocznie piątkowe starcie Lechii Gdańsk z Miedzią Legnica o 18:00.

Kacper Krzeczewski

fot: gettyimages



[fbcomments]

Góra