Kadra Narodowa

Polska – Irlandia 1:1. Mierny Linetty, świetny Klich

Pierwszy towarzyski sprawdzian reprezentacji Polski pod wodzą Jerzego Brzęczka za nami. Niestety, nie możemy zaliczyć go do udanych. Polacy przez 75 % spotkania wyglądali słabo a do tego zawiedli debiutanci, na których liczyliśmy. Polska – Irlandia 1:1.

Przed rozpoczęciem spotkania mogliśmy obejrzeć, jak Kuba Błaszczykowski odbiera paterę za 102 występy w reprezentacji Polski. Niestety, po pierwszym gwizdku sędziego, nie było już tak przyjemnie. Trener Brzęczek przed meczem obiecywał, że zespół postara się utrzymywać przy piłce i prowadzić atak pozycyjny. W praktyce, pierwsza połowa była festiwalem niedokładnych zagrań po stronie obu drużyn. W szeregach Polaków brakowało dyscypliny w formacji obronnej. Współpraca Glika z Kamińskim przyniosła dwie groźne straty, które mogły skończyć się stratą bramki.

Osamotnieni byli napastnicy. Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik byli odcięci od podań. Karol Linetty, od którego wymagamy rozgrywania był bezproduktywny. Rafał Kurzawa, prócz kilku dośrodkowań z rzutów rożnych, był niewidoczny. Cieszy natomiast lepsza dyspozycja Jakuba Błaszczykowskiego. Szkoda, że Jerzy Brzęczek nie zdecydował się zostawić go tylko na towarzyskie spotkanie z Irlandią. Kto wie, może wtedy Polacy dowieźliby wynik z Włochami?

Niestety, druga połowa źle rozpoczęła się dla Polaków. Łatwo ograny na skrzydle Jakub Błaszczykowski, wrzutka, środkowi obrońcy gubią krycie i O’Brien wpakował piłkę do siatki Wojciecha Szczęsnego. To co wydawało się naszą zaletą w meczu z Włochami, czyli wysoki pressing, praktycznie nie funkcjonowało w tym spotkaniu. Nawet po stracie bramki, nasi reprezentanci grali w pressingu jakby na alibi. Dopiero niespełna pół godziny prze końcem spotkania, biało-czerwoni zaczęli atakować pozycyjnie – można by zażartować, że rychło w czas. Niestety, próby ataku pozycyjnego, podczas gonienia wyniku, nie są najlepszym pomysłem, bo łatwo nadziać się na kontry. Gdybyśmy grali z trochę lepszą w ataku drużyną, mecz skończyłby się pewnie blamażem.

Irlandczycy świetnie działali w destrukcji ataków. Kiedy tylko piłka zbliżała się w w obręb pola karnego, każdy Polak miał plaster na plecach. Dopiero w 87. minucie po świetnej akcji dwójkowej, Klich pokonał Randolpha. Współpraca Milika z Klichem mogła się podobać i pozytywnie nastraja na przyszłość. Mimo dopingu garstki kibiców (zaledwie 25 tysięcy zajętych miejsc), mecz zakończył się wynikiem remisowym.

Należy pokusić się o kilka słów podsumowania. Na plus należy zdecydowanie zaliczyć pojawienie się na boisku Mateusza Klicha. Piłkarz wniósł sporo polotu i pomysłu na grę w szeregach reprezentacji. Mimo błędu przy utracie bramki, dobrze zaprezentował się też Jakub Błaszczykowski. Trener Jerzy Brzęczek zastosował kilka zmian i chociaż miały one różny skutek, można mu wybaczyć – po coś jednak są mecze towarzyskie. Nie zachwycała para stoperów – Kamil Glik nie upilnował rywala przy stracie gola a Kamiński dwukrotnie podał do przeciwnika.

Jeżeli chodzi o ofensywę, to właściwie do momentu pojawienia się Klicha, ona nie istniała. Duet Milik – Piątek nie zdał egzaminu. Szkoda, zwłaszcza, że po ligowych spotkaniach bardzo liczyliśmy na Piątka. Niestety, napastnicy byli odcięci od podań i nawet próby cofnięcia się po piłkę nie przynosiły oczekiwanego skutku. Niepokoić może również fakt, że w zasadzie, do straty pierwszego gola, polscy zawodnicy nie potrafili realizować założonego planu. Posiadanie piłki, atak pozycyjny, wymienność pozycji – to zapowiadał Jerzy Brzęczek na konferencji prasowej. Wszystko to było obecne na boisku, szkoda, że dopiero od około 60. minuty.

Przed selekcjonerem jeszcze sporo pracy. Jerzy Brzęczek będzie musiał podjąć trudną decyzję – czy Karol Linetty nadaje się do reprezentowania Polski? To kolejny mecz, w którym niezależnie od dyspozycji (bardzo dobrej) w klubie, Karol w reprezentacji nie pokazał nic.  Papież powinien też zastanowić się jakim systemem chce grać. Do tego pory głośno domagaliśmy się grania dwoma napastnikami, ale biorąc pod uwagę wyniki, opcja z podwieszonym pomocnikiem ofensywnym wydaje się bardziej sprawdzać. Pożyjemy, zobaczymy. Na razie pora wrócić do ligowych zmagań naszych rodaków.

Polska – Irlandia 1:1

Bramki: O’Brien 53′, Klich 87′

Składy

Polska: Szczęsny, Kędziora, Glik (Bednarek 61′), Kamiński, Reca (Pietrzak 72′) – Kurzawa (Kądzior 46′), Linetty, Krychowiak (Szymański 73′), Błaszczykowski (Frankowski 81′) – Milik, Piątek (Klich 61′)

Irlandia: Randolph – Keogh, Egan, Long – Christie (Doherty 54′), Stevens, Hendrick (Mayler 54′), Williams (Hourihane 73′), O’Dowda (Judge 89′) – Robinson (Burke 63′), O’Brien (Horgan 81′)

fot: gettyimages.com



[fbcomments]

Góra