Artykuły i felietony

Porównanie: Francja 1998/2018

Już w niedzielę 15 lipca Francja stanie przed szansą, aby zostać mistrzem świata. Jak dotąd ta sztuka udała im się jedynie w 1998 roku, kiedy turniej odbywał się właśnie na francuskiej ziemi. Pozwoliłem sobie porównać obie drużyny aby zobaczyć, która była lepsza (oczywiście czysto teoretycznie). Motywacją do napisania tego tekstu jest postać Didiera Deschampa, który w 1998 roku wygrywał jako kapitan reprezentacji Francji, a w niedzielę ma szansę powtórzyć ten wyczyn jako trener.

Gwoli wyjaśnienia, jeśli chodzi o skład z 98’, to trener Jaquet lubił robić zmiany. Dlatego do porównania użyłem jedenastki, która grała w trzech ostatnich meczach turnieju.

Bramka: Fabien Barthez/Hugo Lloris

Panowie nie mogliby się chyba bardziej różnic. Fabien Barthez to wulkan energii, który potrafił potwornie wybuchnąć. Nie do przewidzenia była jego postawa danego dnia. Potrafił popisać się niewiarygodną paradą, a w następnym meczu robił babola za babolem. Lloris to istny dżentelmen w bramce, mało krzyczy i zawsze stara się uspokoić sytuację, od lat gra bardzo równo na wysokim poziomie. Obaj Panowie mają doświadczenie w Premier League. Lloris gra w Tottenhamie, a Barthez spędził cztery lata na Old Trafford. Różni ich nawet fryzura. Barthez nosi łysinę, którą na szczęście całował Laurent Blanc – robił to przed każdym meczem na szczęście. Lloris za to ma włosy niczym model. Jeśli miałbym wybrać kogoś do składu to biorę Llorisa, może nie jest to medialny gracz, ale za to równy w grze i wzbudzający szacunek.

Prawa obrona: Lilian Thuram/Benjamin Pavard

Tutaj porównanie jest nierówne. Karierę Thurama znamy doskonale i wiemy, ile osiągnął w jakich klubach. Pavard zabłysnął najładniejszą bramką turnieju, ale jest to młody gracz, który ma jeszcze lata aby udowodnić swój poziom. Ciężko też wziąć pod uwagę samą ich grę, bo rola bocznego obrońcy od czasów Thurama nabrała nowego znaczenia. Teraz muszą oni wspierać w atakach bocznych pomocników, co Pavard zaiste czyni. Były obrońca Barcelony również potrafił włączyć się do akcji ofensywnych swojej drużyny, jak to uczynił podczas turnieju w 98 roku, kiedy w półfinale z Chorwacją zawalił bramkę, aby potem strzelić swoje dwie jedyne bramki w koszulce reprezentacyjnej. Najchętniej w swojej kadrze miałbym obu panów, na zasadzie ucznia i nauczyciela.

Środkowi obrońcy: Laurent Blanc i Marcel Desailly/Raphael Varane i Samuel Umtiti

Tutaj mamy dość ciekawą sprawę. Ponieważ tegoroczni pretendenci muszą walczyć z własnymi zażyłościami klubowymi. Varane gra w Realu, Umtiti w Barcelonie. Takiego problemu nie mieli defensorzy Francji w 98 roku. Obaj grali przez pewien czas we Francji, ale w klubach, które nie mają ze sobą większego problemu, podobnie w Anglii, w której obaj grali. Może Chelsea i Man Utd za sobą nie przepadają, ale nie ma to łatki świętej wojny, jak to się dzieje w przypadku Varane’a i Umtitiego. Jeśli chodzi o walory czysto piłkarskie to wszyscy czterej idą bardzo łeb w łeb. Świetne ustawienie, dobra gra głową. Może starsi koledzy mogliby poduczyć młode koguty większej agresji. Tutaj ponownie wymieszałbym doświadczenie z młodością. Wziąłbym Blanca i Umtitiego.

Lewy obrońca: Bixente Lizarazu/Lucas Hernandez

Na dzień dobry, ciekawostka. Obaj gracze mają hiszpańskie korzenie, ale postanowili reprezentować barwy trójkolorowych. Różnią się za to wzrostem. Hernandez ma ponad 180 centymetrów, Lizarazu ma jedynie 169 przez co raczej skupiał się na rajdach prowadząc piłkę niż na walce w powietrzu. Osobiście wolałbym w składzie Lizarazu, który imponował odejściem oraz dynamiką. Dodatkowo jest mistrzem Europy w Jiu-Jitsu, dzięki czemu pewnie nakopałby Hernandezowi, który zasłynął również pobiciem partnerki, co mnie osobiście od niego odrzuca. I nie tłumaczcie faceta temperamentem,skoro oficjalnie jest Francuzem.

Pomocnicy

Ich opiszemy sobie wszystkich razem, wynika to z różnych taktyk obu zespołów. Zacznijmy od Paula Pogby i Christiana Karambeu. Obaj są fanami ciekawych fryzur i słynną z wahania formy. Dziennikarze byli mocno zdziwienie tym, że Pogba grał w podstawowym składzie w każdym meczu. Ten jednak odwdzięczył się tyraniem w środku pola i świetnymi zagraniami. Miejmy nadzieję, że Pogba utrzyma formę w zbliżającym się sezonie, aby nie zostać zapomnianym jak Karambeu. Choć ciężko to zrobić pamiętając jego dredy. Sam Deschamp występował na pozycji defensywnego pomocnika, tej samej, na której gra obecnie N’golo Kante. Obaj to zawodnicy wybitni. Trener kadry został wybrany jednym ze 125 zawodników zeszłego stulecia według FIFA. Kante za to nie ma słabego meczu, jest zawsze tam gdzie jest potrzebny i nie ma obecnie lepszego piłkarza na tą pozycję. Warto wspomnieć również Patricka Vierę, który rok wcześniej dopiero zadebiutował w kadrze, na samym mundialu rozegrał parę spotkań i zaliczył nawet asystę Kolejni na liście są piłkarze nie zauważani przez większość – Emmanuel Petit oraz Blaise Matuidi. Obaj świetnie czujący się w ataku z kontry, szybcy i pokonujący przez 90 minut dystans między jedną bramką a drugą. I teraz już trochę bardziej z przodu mamy Zinedine Zidana oraz Antoine Griezmanna. Pierwszy z nich to żywa legenda futbolu, już nie tylko jako zawodnik, ale jako świetny trener. Jeśli chodzi o same umiejętności piłkarskie niech dowodem jego umiejętności będzie fakt, że ma swój własny zwód, poza tym nikt nie uderzał z dystansu w taki sposób jak on. Griezmann wcale nie musi być gorszy, od ładnych paru lat jest łakomym kąskiem na rynku transferowym, a od paru lat ma same dobre sezony. Obaj za to potrafią pociągnąć zespół za sobą, kiedy są najbardziej mu potrzebni.

Ja preferuje ustawienie 4-4-2 dlatego na prawe skrzydło dałbym Pogbe, w środku dwóch defensywnych pomocników Dechamp i Kante, a na lewej Zidane.

Napastnicy

Pozostała nam czwórka do porównania. Henry,Djorkaeff oraz Giroud oraz Mbappe. Niby wiem, że więcej w 98 roku grał ktoś taki jak Guivarc’h, ale o nim już nikt nie pamięta, a lepiej opisać kogoś lepszego np. takiego Henry’ego. Giroud to nadal nasz dobry stary Giroud, który bramek raczej nie strzela, ale sporo absorbuje obrońców. Dwójka pozostałych piłkarzy to różnica klas. Djorkaeffa każdy zna i szanuje, ale Mbappe to złote dziecko futbolu i prawdopodobnie przyszły najlepszy piłkarz świata.

Klasycznie też, każdy z moich kolegów postanowił przygotować swoją wybraną jedenastką, te przedstawimy poniżej. Od razu informuje, że Serek rozpisał się z mojej winy ze względu na to, że mógł pobawić się składem Francji.

Kamil:

Taktyka: 4-4-2

Lloris – Thuram – Laurent Blanc – Desailly – Lizarazu – Pogba – Deschamp – Kante – Zidane – Henry – Mbappe

ławka rezerwowych: Pavard, Djorkaeff, Griezmann, Barthez

Hubert:

Barthez- Thuram, Desailly, Varane, Lizarazu – Zidane, Deschamps, Vieira, Djorkaeff – Griezemann, Mbappe

Serek:

Formacja: 3-5-2

Skład: Barthez – Thuram, Desailly, Varane – Vieira, Kante, Mbappe, Pogba, Griezmann – Henry, Trezeguet

Ławka: Lloris, Blanc, Petit, Pires, Giroud

Trener: Didier Deschamps

Skład mocno ofensywny, bo inaczej się w przypadku Trójkolorowych nie da. Zabrakło miejsca dla kilku gwiazd, ale to mój skład i mogę. W bramce mimo wszystko bohater z dzieciństwa, chociaż Lloris musi być w obwodzie. Obrona to trzech byków nie do zdarcia. Pomoc to poezja dla każdego fana piłki nożnej. Duet pomocników defensywnych przyprawiłby o zawrót głowy każdego rywala. Natomiast Mbappe, Griezmann i trochę wyżej ustawiony Pogba to gwarancja szybkich skrzydeł oraz świetnych podań z głębi pola. Atak to również klasyka, Henry mógłby cofać się i wymieniać pozycjami z Griezmannem, a Trezeguet byłby typowym sępem pola karnego. Na ławce nie mogło zabraknąć Petita, bo uwielbiałem gościa oraz Girouda, bo każda drużyna musi mieć swojego Oliviera.



[fbcomments]

Góra