Polacy w ligach zagranicznych

Premier League. Porażka Hull, Grosicki tylko rezerwowym. Boruc (Bournemouth) – Fabiański (Swansea) 2:0

foto: twitter.com/zesty_swansea

Trzech Polaków wystąpiło w 29. kolejce Premier League, ale tylko jeden z nich cieszył się ze zwycięstwa. Hull City przegrało z Evertonem 0:4, a Kamil Grosicki wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie meczu. W bezpośrednim starciu mierzyły się też drużyny Artura Boruca i Łukasza Fabiańskiego. Bournemouth wygrało 2:0.

„Turbo Grosik” po przenosinach do Anglii z marszu wdarł się do pierwszego składu Hull. Polak w pięciu meczach zawsze wychodził na boisko od pierwszej minuty, ale w meczu z Evertonem usiadł na ławce rezerwowych. Klub z Liverpoolu objął prowadzenie już w 9. minucie spotkania. Barkley zagrał prostopadłą piłkę w pole karne rywali. Davis wpadł w pole karne i wyłożył piłkę wzdłuż bramki. Akcję zamknął Dominic Calvert-Lewin. Długo utrzymywało się jednobramkowe prowadzenie Evertonu. W 64. minucie na boisku zameldował się Grosicki, który miał pomóc drużynie w walce o cenne punkty. Niestety to zadanie swoim kolegą chwilę później utrudnił Tom Huddlestone, który został ukarany czerwoną kartką i wyleciał z boiska.

Everton w 78. minucie wykorzystał grę w przewadze, a do bramki rywali trafił Valencia. Wydawało się, że takim wynikiem zakończy się ten mecz, ale w doliczonym czasie gry dwie bramki zdobył Lukaku. Belg prowadzi w klasyfikacji strzelców Premier League z dorobkiem 21 bramek. Za nim jest Kane (19) i Sanchez (18). Hull jest na 18. miejscu w tabeli, czyli w strefie spadkowej. Grosicki i spółka tracą trzy punkty do miejsca dającego utrzymanie w lidze.

W bezpośrednim starciu mierzyły się też drużyny Artura Boruca i Łukasza Fabiańskiego. Koledzy Boruca cieszyli się z objęcia prowadzenia w 31. minucie. Afobe oddał płaski strzał zza pola karnego, piłka odbiła się obrońcy Swansea (Mawson) zmieniając całkowicie kierunek lotu i wpadła do bramki. Łukasz Fabiański nie miał szans na obronę – samobój. Pierwszy bramkarz reprezentacji Polski skapitulował po raz drugi w 72. minucie. Afobe dostał piłkę w pole karne, Fabiański skrócił kąt, ale napastnik Bournemouth uderzył celnie w dalszy róg bramki. Polski bramkarz nie sięgnął piłki, a ta odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Takim wynikiem zakończył się mecz.

Dla Artura Boruca było to dopiero szóste czyste konto w obecnym sezonie Premier League. Jego Bournemouth jest w środku tabeli – na 11. miejscu z dorobkiem 33. punktów. Swansea jest na 17. miejscu, czyli ostatnim dającym utrzymanie w lidze. Drużyna Łukasza Fabiańskiego ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language