Kadra Narodowa

Przegląd weekendu czyli nasi w walce o tytuły

Kolejne mecze w Europie za nami. W kilku ligach sytuacja jest bardzo ciekawa a przetasowania zaczynają wskazywać jaka może być końcowa kolejność. Zapraszamy na przegląd weekendu.

Serie A

Karol Linetty i Bereś zasmakowali kolejnego zwycięskiego „derby latarni” czyli pojedynku drużyn w Genui, w którym Blucerchiati pokonali rywali 2:0. Okazje do gola miał nasz pomocnik, ale mocno przestrzelił. Bereszyński skończył mecz z kartką a Kownacki nie zagrał w ogóle. Napoli i Inter solidarnie zremisowały swoje mecze, z czego skorzystał Juventus ze Szczęsnym w bramce. Turyńczycy pokonali czerwona latarnię tabeli 2:1 z Benevento nie przynosi im chwały, ale trzy punkty – owszem. Napoli zremisowało bez bramek wyjazdowy mecz z Chievo a Piotrek Zieliński grał źle przez godzinę – dostał notę „5” (nie pomagał w konstruowaniu gry i nie był niebezpieczny dla rywala) a Allan, który go zastąpił dostał „6” za 30sto minutowy występ. Napoli zaczyna chyba odczuwać skutki zmęczenia – w ostatnich tygodniach grali mecze z wymagającymi rywalami: Roma, Inter , 2 razy MC w LM – taki kalendarz przy stylu gry i krótkiej ławce , może mieć wpływ na postawę Partenopei. Inter zremisował u siebie 1:1 z Torino, w którym zagrało kilku eks (Ansaldi, Obi, Burdisso i Ljaić byli kiedyś piłkarzami Nerazzurri – ten pierwszy jeszcze w zeszłym sezonie. Podobnie trener Sinisa Mijajlović) W  czołówce tabeli jest sytuacja, której nie było od kilku ładnych lat – minimalne różnice: Napoli 32, Juve 31 , Inter 30 punktów – i może to być zwiastun klasycznego „gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta” w walce o końcowy laur. Kto to będzie – pokaże czas i ruchy w zimowym oknie transferowym: fachowcy twierdzą, że Inter nie jest bez szans jeśli się jakoś wzmocni, bo na razie jego najważniejszym transferem było przyjście trenera Spallettiego, który poukładał dobrych zawodników. Za Czołową trójką suną obydwa rzymskie kluby: Lazio ma 27 a Roma 26 punktów. Reszta stawki – dalej: na szóstym miejscu „polska” Sampdoria.

Bundesliga

Przyjście Yuppa Heynckesa odmieniło Bayern i czołówkę Bundesligi, tak jak i kontuzje w BVB, które świetnie zaczęło sezon, ale obecnie traci już do monachijskiego lidera 6 punktów – a to za sprawą przegranego „klassikera”. Goście wygrali 3:1, Lewy ustrzelił gola piętą, i to na terenie swojego rywala do korony króla strzelców. W tym wyścigu jest 11:10 dla Polaka, który tym razem ma chyba większe szanse na końcowy sukces: Bayern wraca do dużej formy a Auba jest w dyspozycji ilustrującej kondycję BVB. Rywale zdobyli dwa razy mniej goli….. Czeka nas jednak przerwa na reprezentację i ten oddech może się przydać potrzebującym. Ciekawe w jakiej dyspozycji na kadrę przyjedzie Kuba Błaszczykowski, który zagrał ledwie kilka minut w meczu Wilków z Herthą (3:3). Swoje mecze wygrali Red Bull Lipsk (2:1 z Hanowerem) i Hoffenheim (3:0 w Kolonii) więc tabela wygląda podobnie jak na koniec zeszłego sezonu: Bayern 26, RB Lipsk 22, BVB i Schalke 20, Heffenheim 19 – przetasowań należy się chyba spodziewać już tylko od drugiego miejsca w dół.

Premier League

Cztery drużyny z czołówki rozegrały bezpośrednie mecze, które pokazują chyba, że po kolejny krajowy tytuł zmierza Pep Guardiola. Po laurach w Hiszpanii i Niemczech jest murowanym kandydatem do wygrania ligi z MC. Tym bardziej, że styl gry Citizens jest porywający a intensywność poczynań – niesamowita, w czym pomaga budżet i długa ławka rezerwowych, która będzie pewnie decydującym elementem w drodze po majowe laury. Gracze Guardioli dwukrotnie wykończyli fizycznie Napoli w LM, a mecz z Arsenalem mogli rozstrzygnąć i wyżej i wcześniej, choć należy zauważyć, że trzeci gol padł po akcji ze spalonego. Chelsea pokonała u siebie MU nie prezentując nic z dziwacznej dyspozycji pokazanej w przegranym meczu LM w Rzymie (…) – gola na wage trzech punktów zdobył Alvaro Morata, który upatrywał marnych osiągnięć strzeleckich w „klątwie 9tki”. The Blues nie mieli „mercato” na miarę oczekiwań trenera Conte, więc pewnie czeka on na zimową sesję by co nieco uzupełnić stan osobowy w perspektywie wiosennych batalii. Z niecierpliwością czekamy na Boxing Days, które ostatecznie zadecydują o kolejności w mistrzowskim wyścigu.  Na razie wszystko jest jasne: MC ma 31, MU i Koguty 23, CFC 22 a Liverpooli Arsenal po 19 punktów – raczej wszystko jasne. Przegrały swoje mecze Swansea oraz WBA, które zajmują lokaty 16 i 19….

Ligue 1

Grad goli we Francji gdzie 4 czołowe drużyny strzeliły rywalom 21 goli! Angers – PSG 0:5 (2 x Mbappe, 2 x Cavani i Draxler, Neymar nie grał) , Monaco – Guingamp 6:0, Marseille – Caen 5:0 i St.Etienne – Lyon 0:5.  Widać kto rozdaje karty nad Loarą: PSG 32, Monaco 28, Lyon 25, Marsylia 24 i Nantes trenera Ranieriego 23 punkty – to czołowa piątka. Dalsze drużyny mają już 5 punktów straty do Kanarków Waldemara Kity. W walce o tytuł dojdzie chyba do odwrócenia sytuacji sprzed roku, chociaż nie dałbym za to sobie obciąć ręki. Potencjał osobowy PSG jest ogromny a tytuły zdobywa się ławkami rezerwowych, ale: 1. animozje, które wzbudza Neymar swoimi kaprysami i przywilejami są destrukcyjne dla zespołu i czas pokaże jak bardzo 2. zobaczymy kto odejdzie z PSG zimą – a ktoś musi przez kwoty przeznaczone na Neymara i Mbappe 3. kwestią czasu jest by Jardim skutecznie zaimplemenetował nowym zawodnikom atrakcyjny i skuteczny styl gry, którym Monaco zachwycało w zeszłym sezonie – już są tego zapowiedzi.

Primera Division

Solidarnie wygrały obydwie drużyny z Madrytu, ale ich kryzys z początku sezonu może mieć decydujący wpływ na końcowy układ w tabeli – tym bardziej, że wcale nieźle radzi sobie Barcelona, a i Valencia wróciła do dawnych lat, kiedy mocno dzieliła w czołówce hiszpańskich rozgrywek. W Hiszpanii jeszcze wiele może się wydarzyć, ale osiem punktów przewagi Barcy nad Madrytem to dużo – nie jest to strata nie do odrobienia, zwłaszcza, że Blaugrana nie mieli idealnego mercato a Suarez jest w skandalicznej formie. Duży wpływ na wiosenną dyspozycję będą pewnie miały dalsze rozstrzygnięcia LM i losowanie par fazy pucharowej, w której może dochodzić do ciężkich batalii z drużynami angielskimi. Na razie Barcelona ma 31 punktów, Valencia 27 a Real i Atletico po 23.

Ekstraklasa

W najważniejszej z lig doszło do odwrócenia czołówki tabeli. Jeszcze niedawno Lech dumnie prężył się na jej czele, a już jest na piątym miejscu z pięcioma punktami straty do liderującego Górnika Zabrze, który – jak za dawnych czasów – ze swojego nowego obiektu przy Roosevelta, uczynił twierdze nie do zdobycia. Trzy gole zaaplikowali Angulo i s-ka Legii na początku rozgrywek, a w ostatni weekend tyle samo zainkasowali w Zabrzu ludzie Nenada Bjelicy i to Górnik zdobył tytuł mistrza jesieni.  Kolejny mecz pod wodzą Romeo Jozaka wygrała Legia (1:3 w Szczecinie)  i to Wojskowi są teraz na drugim miejscu z punktem straty do lidera. Po przerwie na reprezentacje Legia podejmie zabrzan a meczem z Koroną i wciąż ma szansę zakończyć rok na pozycji ligowego lider – ot przewrotność sportowego losu. Rewelacyjne Zagłębie przegrało u siebie z zupełnie nie rewelacyjną dota Cracovią i spadło na siódme miejsce. Poczekamy sobie spokojnie do przerwy zimowej, transferów , i dopiero na wiosnę będziemy się względnie emocjonować rozgrywkami. Wszak rozstrzygnięcia dopiero w grupie mistrzowskiej. Warto dodać, że Derby Trójmiasta dla Lechii (0:1 w Gdyni), ale obydwie drużyny są 10 i 12 miejscu w tabeli (Arka 19 a Lechia 17punktów)



Komentarze

komentarze


Góra