Przykurzone pomniki

Przykurzone pomniki (odc.15) Imperator ze słabą głową: Adriano

W cyklu przypominającym zawodników, którzy już nas nie zachwycają, pora na piłkarza, który – gdyby chciał – miał wszelkie predyspozycje by zadziwiać i powodować euforię kibiców po dzień dzisiejszy. Zakręty życiowe, imprezy, alkohol, kokaina i skandale obyczajowe przerwały jednak karierę zawodnika, który miał wszystko by być prawdziwym imperatorem.

W niedawnym wywiadzie , zlatan Ibrahimovic pytany o najlepszego kolegę czy rywala odparł krótko: Adriano. „Miał wszystko: był silny jak zwierz, był szybki, zwinnny, miał bajeczna technikę, nie mozna mu było odebrać piłki i – jako jedyny – potrafił celnie strzelać na bramkę z każdej pozycji”  – a wiemy przecież, że Zlatan nie jest skory do komplementów i za wzór czegokolwiek stawia siebie samego 😉

Adriano był – faktycznie – uosobieniem nowoczesnego napastnika: szybkość, siła, precyzja strzału z lewej nogi oraz drybling, powodowały, że sam wygrywał mecze strzelając gole po akcjach, po których ręce kibiców same składały się do oklasków. Wychował się w favelach Rio de Janeiro, a jego pierwszym klubem było legendarne Flamengo, z którego z opinia piłkarza zjawiskowego wytransferowano go do Interu, prowadzonego wówczas przez Hectora Cupera. W mediolańskiej drużynie zastał epokę Vieriego i i R9, więc wypożyczono go najpierw do Fiorentiny a potem do Parmy, z której – po zdobyciu 26-ciu goli w 44-ech spotkaniach – wrócił na San Siro, pod oko trenera Roberto Manciniego. Rozegrał u niego 5. sezonów zdobywając 66. bramek, ale ostatni rok grał mało i strzelał rzadko – zaczęły się bowiem kłopoty natury mentalnej, które wystąpiły po śmierci ojca. Wymyślono wówczas, że dobrze zrobi mu powrót do ojczyzny i wypożyczono go do Sao Paulo. Tam jednak zaczęły się kłopoty z prowadzeniem się, pojawiła się nadwaga – spora,  bo zawodnik miał naturalnie blisko 95 kg wagi przy wzroście 189 cm – a jako jej konsekwencja – zaczęły się kłopoty z kolanami. Nie tylko, bo zawodnik pił i zażywał kokainę, co kończyło się kolejnymi skandalami obyczajowymi z – bogato komentowanymi przez brazylijskie bulwarówki – skandalami w towarzystwie znanych transwestytów. W 2014 roku zawodnik był nawet oskarżony o handel narkotykami.

Pod wodzą Manciniego zdobył 4. tytuły mistrzowskie we Włoszech  (05/06, 06/07, 07/08, 08/09) , 2 x Coppa Italia(’05 i ’06) oraz krajowy Superpuchar (’05 i ’06)   strzelając wiele fantastycznych goli, które kibice wspominają do dzisiaj. Z reprezentacją Canarinhos zdobył Puchar Konfederacji (’05)  i Copa America (’04).

Kolejne powroty do Interu, wypożyczenia do Flamengo, kontrakt z Romą – nic nie wniosły: był bez formy, z nadwagą, ociężały i źle się prowadził: bójki, kartki, kary, skandale – to były jego trofea u schyłku kariery. W 2016 roku podpisał kontrakt z Miami United, ale nie rozegrał w ich barwach żadnego meczu.

Popatrzmy jak czarował swoją mocą gdy był na topie – L’Imperatore:

https://en.wikipedia.org/wiki/Adriano_(footballer,_born_1982)#Club_2

i najsłynniejsze gole dla Interu, kiedy zdawał się „alienem”…

 

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language