Przykurzone pomniki

Przykurzone pomniki (odc.23 – żałobny) Zmarł Stanisław Terlecki

W dzisiejszym odcinku odkurzamy pomnik, który w wyniku okoliczności staje się pomnikiem nagrobnym – zmarł Stanisław Terlecki: genialny skrzydłowy, historyk, warszawiak i reprezentant kraju.

Cudowne dziecko warszawskiej piłki – zawodnik Poloneza i Gwardii, na szerokie wody rozpoznawalności wypłynął jako zawodnik ŁKS’u. „Bardzo szybki, niesamowicie dynamiczny i świetny technicznie. Partnerowi podawał dopiero jak wszystkich okiwał” – tak wspomina go Jan Tomaszewski.

Błyskotliwy skrzydłowy przebojem wszedł do kadry na MŚ w 1978 roku – zastępował w niej Roberta Gadochę, który wówczas uchodził za najlepszego skrzydłowego na świecie ( takich mieliśmy kiedyś zawodników)

Niestety do Argentyny nie pojechał w wyniku poważnej kontuzji kolana, której doznał przed turniejem. Gwoździem do trumny kariery był brak powołania na MŚ ’82 – stało się tak po niesławnej „aferze na Okęciu”.  Terlecki z Bońkiem i Żmudą wstawili się za Młynarczykiem, który za alkohol, miał – dyscyplinarnie – nie jechać na zgrupowanie przed meczem z Maltą. Gdy sprawa przycichła rozrywkowy bramkarz pojechał na zgrupowanie i mistrzostwa, Boniek i Żmuda też wrócili do łask, a kozłem ofiarnym został Terlecki. Nie chcę nikogo urazić, ale kiepsko to wygląda. Stanisław Terlecki był niepokorny i może nawet buńczuczny, był gwiazda o bardzo dużym talencie, miał (co było i pozostaje rzadkością nie tylko wśród piłkarzy)  wyższe wykształcenie – skończył historię na Uniwersytecie Łódzkim, więc pewnie drażnił otoczenie. Był zaangażowany w działania  opozycji, jako członek NZS… Pytanie czy nie można się było za nim wstawić…skuteczniej?  Reprezentował barwy ŁKS a trójka widzewiaków pojechała się kajać do Warszawy bez niego i  pojechała na Mundial… Może z nim w składzie byłby finał? Facet miał talent i umiejętności na poziomie światowym…

Obok Pele i Beckenbauera grał w Cosmos NYC – drużynie gwiazd, takim amerykańskim prototypie Galacticos, ale wielka kariera była już poza nim. Poczucie niespełnienia, odrzucenia i frustracje – facet był świadomy swojej klasy i straconej szansy – spowodowały uzależnienie od alkoholu, depresję i ciężkie uzależnienie od leków. Schorowany zmarł w wieku 62 lat – zdecydowanie za wcześnie, osiągnąwszy zdecydowanie za mało.

R.I.P

https://www.youtube.com/watch?v=gxvDG6jzCKQ

https://www.youtube.com/watch?v=rCqpA-gXkPk

 

Foto:Sport.radiozet.pl



[fbcomments]

Góra