ciekawostka

„Przykurzone pomniki” (odc.6) Sheva i Super Pippo

W kolejnym odcinku serii przybliżającej bohaterów sprzed lat, celowo przybliżam dwie postaci, które wybitnie przysłużyły się potędze AC Milan. Obydwaj tworzyli duet napastników – jakże odmiennych od siebie. Są piłkarze, którym osiągnięcia przychodzą jakby od niechcenia, poruszający się jakby ledwo dotykali murawy, z gracją i elegancją, są tacy, którzy są uosobieniem siły, mocy, którzy każdy swój sukces muszą wybiegać, wyrwać przeciwnikowi w twardym boju – a są też tacy, którym pewne rzeczy zdarzyły się jakby przez przypadek. Drugim i trzecim przypadkiem są właśnie bohaterowie dzisiejszego odcinka: Andrij Szewczenko i Filippo Inzaghi.

 

Ukrainiec to bohater Milanu Ancelottiego – zdobywcą Złotej Piłki (2004) i triumfator LM w sezonie 2002/03. Miał szanse na kolejne 2 triumfy, ale w pamiętnym meczu w Stambule na drodze do drugiego tytułu Milanowi oraz Ukraińcowi stanął …Jerzy Dudek, który najpierw cudem wybronił dwa strzały Szewy w końcówce dogrywki, a  potem tak zaczarował „klatkę” swoim „Dudek dance”, że i wybronił karnego ukraińskiemu snajperowi Milanu.  Snajper ten odznaczał się wyjątkowymi cechami jak: szybkość i dynamika,  precyzją i mocą strzałów z obydwu nóg, był świetny w powietrzu i znakomicie uzupełniał taktyczny geniusz tamtego Milanu, który tworzyła współpraca Kaki i Seedorfa, wspartych bezwzględną walecznością Gattuso w środku pola a krytych przez klasowa obronę, jaką w tamtych latach tworzyli Paolo Maldini, Alessandro Nesta czy Billy Costacurta – zawodnicy fenomenalni, światowego formatu. Andrij Szewczenko zdobył dla Milanu 127 bramek, co czyni go drugim w historii strzelcem klubu. Był też „katem Interu” – jest posiadaczem rekordu bramek w Derby Mediolanu, w których trafiał 14-sto krotnie. Dla mnie jest też przykładem jak zmienić dobre na lepsze i polec. Gdy przeszedł do Chelsea jego kariera jakby wyhamowała – 14. goli w 50-ciu grach pierwszego sezonu w Anglii uznano za skuteczność „sporadyczną”, a w drugim sezonie było jeszcze gorzej, tym bardziej, że zawodnik odniósł kotuzję (miał też Didiera Drogbę jako rywala)Stracił wówczas również mozliwość ponownego triumfu w LM, w której AC Milan zwyciężył, biorąc rewanż na FC Liverpool za przegraną w Stambule. Zawodnik wrócił na chwilę do Mediolanu, ale bezskutecznie – 18 spotkań bez gola skłoniły go do powrotu na ukrainę, gdzie w 55 meczach z Dynamem Kijów zdobył 23 gole. Tym samym jego kariera zatoczyła koło bo właśnie z Dynama wypłynął na szerokie międzynarodowe wody. Obecnie jest selekcjonerem reprezentacji Ukrainy.

Przypominamy jego gole dla Milanu:

 

Zawodnikia który najpierw był jego zmiennikiem a potem podstawowym napastnikiem AC Milan, który wygrał LM w 2007 roku, był Filippo Inzaghi, którego we Włoszech nazwano „Super Pippo” (Pippo to włoski odpowiednik dla imienia bohatera popularnej kreskówki: Goofy’ego).  Jak postać z bajki snajper Milanu (wcześniej dobre 4. sezony z Juve: 160 spotkań i prawie 90 goli)  był kruchej i szczupłej sylwetki, nie był też jakoś szczególnie uzdolniony technicznie – a jednak niezwykle skuteczny, gdyż szybki, doskonale ustawiający się i przytomny w wykorzystywaniu luk i okazji, które stwarzali rywale. Kojarzymy go też z charakterystycznych grymasów kierowanych do sędziów,gdy ci nie zauważali przewinień po których szczupły napastnik lądował na murawie.  Piękną karierę ukoronował dwoma triumfami w LM ’03 i’07 – w tym drugim roku został najlepszym zawodnikiem meczu finałowego. Dla Milanu zdobył 126. bramek w 300-stu meczach. Raz był królem strzelców Serie A a 3. razy Mistrzem Włoch. W 2006 roku, był Członkiem Squadra Azzurra, która zdobyła Mistrzostwo Świata w Niemczech. Włoski trener Emiliano Mondonico powiedział o nim: „Jeśli to nie Inzaghi kocha gole, to one muszą być zakochane w nim”

Przypominamy jego trafienia:

 

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language