ciekawostka

„Przykurzone pomniki” (odc.7) wersja specjalna: 4ech geniuszy których życie zniszczył alkohol: Best, Gazza, Oko i Sypek

W kolejnym odcinku naszej video – serii o wybitnych postaciach, które mają swoje pomniki w kibicowskich seriach, wersja poczwórna (jak wakacyjno-żeglarskie 4. piwka na stół;) dedykowana zawodnikom wielkim, lub takim, którzy mogli tacy być gdyby nie alkohol. Skoro o nim mowa to nie mogło w dzisiejszym epizodzie zabraknąć dwóch nazwisk z Polski: zapraszamy na video-powtórki z emocji, których dostarczały nam, kibicom – umiejętności George’a Besta, Paula Gascigne oraz Mirosława Okońskiego czy Igora Sypniewskiego.

 

George Best, legenda Manchesteru United, o którym kibice do dzisiaj śpiewają piosenki. „Piąty Beatles” – ogromny talent, porównywany nawet z Pele’ ze względu na fantastycznie naturalne umiejętności dryblowania i zdobywania bramek, których zdobył 137. w 361. spotkaniach. Wyrzucony z MU w 1975 roku, za kłopoty z alkoholem, udzielił wywiadu TV BBC będąc wyraźnie pijany. Zdobywca PE i tytułu piłkarza roku w 1968.  Po usunięciu z klubu rozmieniał swój talent miał operację przeszczepienia wątroby. Zapił się na śmierć – zmarł w 2005 roku.

Paul „Gazza” Gascoigne – błyskotliwy angielski pomocnik, który lata świetności pokazał podczas występów w Tottenhamie, Lazio i Glasgow Rangers, w których występował w latach ’88/’98. „Tłusty pijak” albo „Piłkarski Geniusz” – tak nazywała go brytyjska prasa w zależności od tego, jak prowadził się i grał zawodnik, który piękne zagrania przeplatał z pijackimi ekscesami, w wyniku których był hospitalizowany lub więziony. Znane są jego problemy z depresją.  Wyróżniający się zawodnik angielskiej reprezentacji, który najbliżej sukcesów był z nią na MS Italia ’90 czy brytyjskim Euro ’96, gdzie decydujące o finałach mecze z Niemcami Anglicy przegrywali z Niemcami by zajmować potem miejsca poza pudłem. Popatrzmy na jego umiejętności.

 

Mirosław „Oko” Okoński – mówiło się, że „Mundek” potafi kiwnąć przeciwnika na podstawce do piwa. Taki polski odpowiednik Gazzy – też pomocnik. W latach ’77-’91 grał w Lechu, Legii, HSV Hamburg i Aeku Ateny, dla których rozegrał blisko 280. spotkań w których zdobył ponad 100 bramek. Błyskotliwy technik, drybler i skuteczny egzekutor. Niespełniony w kadrze w której zagrał 29. epizodów strzelając tylko 2. bramki. Uznany za jeden z większych talentów swojego pokolenia, osiągnął znacznie mniej niż rówieśnicy z powodu kłopotów z alkoholem. Popatrzmy jak czarował na boisku:

 

Igor Sypniewski – duma z pochodzenia, ogromny talent, alkoholizm, depresja, wylew – to w skrócie perypetie życiowe dumenego chłopaka z łódzkiej dzielnicy Bałuty (które podobno nigdy z człowieka nie wychodzą).  Jego kariera przebiegała w Polsce, gdzie był wyróżniającym się graczem ŁKS’u, brylował też przez chwilę w Panathinaikosie gdzie „najpierw sączył piwko a potem kręcił Beckhamem” (słynny znakomity mecz w LM) a odbudowywać próbował się w Szwecji, gdzie w obroty wziął go trener i były świetny zawodnik Jonas Thern. Ofensywny pomocnik zmarnował ogromny talent topiąc go w alkoholu i gubiąc w mrokach depresji – gdyby nie to osiągnąłby znacznie więcej. Obecnie żyje w bardzo skromnych, ciężkich warunkach i wraca do zdrowia po przebytym lekkim udarze. Oby wyszedł na prostą i poświęcił się pracy szkolenia młodzieży, na którym to odcinku sprawdza się doskonale i spełnia jako człowiek. Życzymy zdrowia i powodzenia! Popatrzmy jak kręcił graczami Sir Alexa Fergusona….

 

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language