ciekawostka

„Przykurzone pomniki” (odc.8) Il Fenomeno aka El Gordo! (R9)

Niedawno 20 rocznica największego wówczas hitu transferowego: za 27 milionów dolarów Luis Nazario da Lima zwany potocznie Ronaldo – zamienił Barcelonę na Inter Mediolan.

We Włoszech nazwano go szybko „Il Fenomeno” i tak jest kojarzony, ze względu na – futurystyczne wówczas cechy: łączył bowiem siłę fizyczną z szybkością i techniczną doskonałością. „Jest jedyny w swoim rodzaju – potrafi zrobić z piłką co chcę, na pełnej, potrójnej, szybkości” – tak mówili o nim Zidane, Maldini, Cannavaro („Koszmar obrońcy, niemożliwy do pokrycia” ) i inni wielcy piłkarze, którym przyszło grać z nim lub przeciwko niemu. „Cristiano Ronaldo to potwór, ale Ronaldo był zjawiskowy. Pierwszy potrzebuje trochę przestrzeni żeby pokazać swoje walory, Brazylijczykowi wystarczył kawałek boiska by okiwać kilku rywali. Po kontuzjach kolan nie biegał tak jak wcześniej, a w jednym meczu obliczyliśmy nawet, że przebiegł w meczu  mniej niż Iker Casillas a mimo to miał decydujący wpływ na wynik” – mówił Arrigo Sacchi, wówczas dyrektor techniczny Realu.  Wprawdzie dystans przebiegnięty podczas meczu oficjalnie mierzy się od ok. 10 lat, ale nie wypada nie wierzyć w anegdotę słynnego włoskiego szkoleniowca. Fabio Capello – wówczas trener Blancos – ujawnia drugą stronę medalu: „Przy jego stylu gry, dynamice, oraz przeszłości związanej z kontuzjami więzadeł w kolanach, prawdziwą tragedią była jego waga. Potrafił stawić się przed sezonem ważąc 98kg a proszony by zrzucił do 94, schodził ledwo do 96….” miał kłopoty z dietą, z odpowiednim prowadzeniem się – stąd kibice w Hiszpanii Nazwali go El Gordo (łakomczuch/żarłok)

Dzisiejsi dojrzali kibice pamiętają go z niesamowitej szybkości, instynktu strzeleckiego (m.in 47 bramki w 49 meczach Barcelony – duża część po brawurowych, solowych akcjach) , perfekcyjnej techniki, nieprzewidywalnego dryblingu, nagłych zmian kierunku biegu – cech, którymi czarował publiczność i dystansował rywali w epoce pre Messi-Ronaldo.  On też – jako pierwszy – miał pierwszy modny dzisiaj skrót „R9”.  Jego transfery były dwa razy rekordowe: gdy zamieniał Barce na Inter oraz Mediolan na Madryt (ok.27 i 37 milionów dolarów…..). Kibice Interu zobaczyli jego dwa lata gry w pełnej formie, zachwycali się bramkami i minięciami obrońców na pełnym gazie, a gdy liczyli na wielkie dokonania ataku Ronaldo, Baggio, Vieri – ten pierwszy odniósł pierwszą z kontuzji kolana. Wrócił na Mundial we Francji, który Brazylia przegrała z Francją a R9 z tajemniczym atakiem konwulsji, od którego wyratowął go kolega z pokoju – Roberto Carlos. w sezonach 99-02 zaliczył już tylko – między kolejnymi kontuzjami i rehabilitacją po nich – 24 spotkania, w których zdobył 10. goli. To skłoniło go do przenosin do Madrytu. Kibice Interu wówczas płakali, a wściekli byli – i to zawodnikowi wypominają do dzisiaj – że gdy wrócił do Mediolanu (2006-08) to wybrał barwy czerwono-czarne Milanu, dla którego rozegrał 20 spotkań i strzelił 9 goli.  Dwa razy zdobył tytuł Mistrza Świata: w 94 roku (jako tylko członek kadry) i jako król strzelców z 8mioma golami na turnieju w Korei Płd i Japonii.  Dwa razy był Mistrzem Hiszpanii i raz zdobył Złotą Piłkę – zdecydowanie za mało jak na talent tej klasy.

https://en.wikipedia.org/wiki/Ronaldo_(Brazilian_footballer)#1997.E2.80.932002:_Internazionale

Popatrzmy jak czarował Ronaldo R9 w Serie A schyłku lat 90-tych:

 

A to jego gole dla Barcy:

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language