Polacy w ligach zagranicznych

Przyszłość kadry (odc. 2): Kolejny topowy bramkarz? Bartłomiej Drągowski

Wśród młodych polskich piłkarzy nie brak talentów. Wiedzą o tym skauci z największych europejskich lig. Właśnie w taki sposób do Fiorentiny trafił nasz dzisiejszy bohater -Bartłomiej Drągowski. Jeżeli przeoczyliście pierwszy odcinek cyklu, musicie wiedzieć, że prezentujemy w nim zawodników, którzy w przyszłości mogą decydować o jakości polskiej kadry.

Bartłomiej Drągowski karierę rozpoczął w młodym zespole Jagielloni Białystok. Stamtąd konsekwentnie piął się po szczeblach kolejnych poziomów rozgrywek. Ostatecznie w 2014 roku zadebiutował w Ekstraklasie, w pierwszej drużynie białostockiego klubu. Po kilku występach stał się podstawowym zawodnikiem Jagi, zwracając na siebie uwagę większych europejskich klubów. W sezonie 14/15 został wybrany równocześnie najlepszym bramkarzem w lidze oraz okrzyknięty odkryciem sezonu. W czasie gry w Jagielloni zdążył nawet zadebiutować w Lidze Europy.

Pierwszy bramkarz polskiego zespołu walczącego o europejskie puchary, do tego wtedy niespełna 18-letni, musiał przykuwać wzrok. Zgłosiła się po niego Fiorentina i zapłaciła Jadze 2,5 mln euro. Polski klub nie bardzo był w stanie odmówić takiej kwocie i Drągowski przeniósł się do Florencji. Do tej pory w pierwszej drużynie zagrał zaledwie 6 razy i obecnie najprawdopodobniej będzie zmuszony znaleźć inny klub. Szczególnie, że kilka dni temu jego zespół zasilił Alban Lafont, jeden z największych talentów bramkarskich na świecie. Dla Drągowskiego paradoksalnie może to nawet lepiej, bo mówi się o zainteresowaniu jego osobą Espanyolu. W Hiszpanii Drągowski mógłby walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Dla Polaka najważniejsze teraz to zaliczać jak najwięcej minut, nawet jeśli byłyby to niewiele znaczące mecze. Młody zawodnik powinien się ogrywać a wtedy w przyszłości unikniemy wiecznie młodych i perspektywicznych 25-latków.

Drągowski przypomina Artura Boruca z jego najlepszych czasów. Panowie są nawet bardzo podobnego wzrostu. Młody goalkeeper z Fiorentiny, podobnie jak były reprezentant Polski, ma świetny zasięg ramion i smykałkę do spektakularnych parad. Podobnie jak Boruc rzadziej stara się złapać piłkę, częściej wybija na aut bądź piąstkuje. Drągowski wydaje się mieć nawet lepszy refleks i zgodnie z nową szkoła bramkarską stara się czekać do samego końca, do momentu uderzenia piłki przez rywala. Bartkowi życzymy szybkiej zmiany klubu oraz zaistnienia w Europie, bo potencjał ma ogromny. Polskiej kadrze i przyszłemu trenerowi, by zwrócił uwagę na tego zawodnika bo o ile przed Wojciechem Szczęsnym jeszcze kilka lat między słupkami, to pamiętajmy, że Łukasz Fabjański powoli stawia kropkę nad i w swojej karierze. Państwu polecam obejrzeć jak prezentował się Drągowski w swoim popisowym sezonie.

fot: www.se.pl



[fbcomments]

Góra