ciekawostka

Przyszłość kadry (odc. 5): Krzysztof Piątek

Chociaż mamy kilku napastników w kolejce do pierwszego składu reprezentacji, to kolejny do rywalizacji nie jest niczym złym. Szczególnie, jeśli mówimy o takim napastniku, który chwilę po transferze do nowego klubu, ładuje 6 bramek w dwóch meczach. A takim właśnie zawodnikiem jest bohater dzisiejszego odcinka – Krzysztof Piątek.

Napastnik pierwsze poważne piłkarskie kroki stawiał w Lechii Dzierżoniów, stamtąd szybko przeniósł się do Zagłębia Lubin. Tam rozpoczął regularną grę w pierwszym składzie. Po trzech sezonach trafił do Cracovii. Tam po jakimś czasie trafił na trenera Michała Probierza. I wszystko się tak naprawdę dopiero zaczęło. W sezonie 17/18 pod wodzą Probierza zawodnik nabrał pewności siebie i strzelił 21 goli. Taki wynik młodego napastnika nie mógł umknąć uwadze skautów z Europy. Po sezonie zawodnik trafił do Serie A, konkretnie do Genoi.

Odkąd kolejny Polak trafił do Włoch, słyszymy same pozytywne wieści w jego sprawie. W pierwszym meczu przeciwko jednej z amatorskich drużyn zdobył 5 bramek w pierwszej połowie spotkania. Później w meczu ze Swansea (dużo poważniejszy rywal) ponownie wpisał się na listę strzelców. Jego zespół zremisował 1:1 w regulaminowym czasie gry a Piątek strzelił również karnego w pomeczowej serii. Naturalnie w Polsce zaczęły się porównania do Roberta Lewandowskiego, który osiem lat temu był łączony z transferem do Genui. Ostatecznie, jak dobrze wiemy, stanęło na Dortmundzie.

Polak jak przystało na rasowego snajpera, występuje z numerem dziewięć. Po tak dobrym starcie można spodziewać się, że będziemy oglądali go w podstawowym składzie nowego klubu. Podczas gorszej dyspozycji Arka Milika czy Roberta Lewandowskiego, to właśnie Piątek mógłby grać na szpicy. Napastnik ma niezłe warunki fizyczne (chociaż nie wybitne) bo mierzy 183 centymetry. Przy tym jest nieźle zbudowany, co w silnej włoskiej lidze może być tylko potraktowane jako plus.

Jeżeli Piątkowi uda się utrzymać strzelecką formę z poprzedniego sezonu, czy z przygotowań przed obecnym, to wytrąci selekcjonerowi argument, że strzela tylko w Ekstraklasie. Jeżeli tak się sprawy potoczą, to nie ma innej możliwości, niż szybki debiut zawodnika w kadrze. Jeżeli zaaklimatyzowałby się już teraz, to reprezentacja Polski pozyska solidnego napastnika na kilka najbliższych lat.

fot: gettyimages



[fbcomments]

Góra